Unia Europejska zamierza zarabiać na śmieciach z plastiku

źródło: Pinerest

Komisja Europejska chce, by w 2030 r. wszystkie opakowania plastikowe w UE nadawały się do opłacalnego recyklingu lub do powtórnego użytku. Rozważa podatek od plastiku.

 

Nowy podatek miałby zasilać budżet UE od 2021 r., czyli – prócz zachęcania do redukcji zużycia tworzyw sztucznych – pomagałby łatać pobrexitową dziurę w unijnej kasie.

Obecnie brytyjski wkład do budżetu UE to średnio 12-14 mld euro rocznie. Komisarz UE ds. budżetu Günther Oettinger tłumaczył przed tygodniem, że podatek od plastiku mógłby się stać budżetowym „źródłem własnym” Unii Europejskiej, czyli dostarczałby wpływów poza bezpośrednimi przelewami składek opartych na PKB poszczególnych krajów UE. Składki stanowiły w 2016 r. ok. 2/3 budżetu UE, a ok. 11 proc. pochodziło z już istniejącego „źródła własnego”, czyli wpływów powiązanych z podatkiem VAT ściąganym w całej Unii.

Gospodarka o Obiegu Zamkniętym. Raport Specjalny 2018

Circular economy, tłumaczone oficjalnie na język polski jako gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), to pojęcie, które przebojem wdarło się do słownika europejskiego biznesu, coraz bardziej wypierając przy tym znany, ale już nieco spowszedniały „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma …

– Nie jestem pewny na 100 procent, czy uda nam się tak szybko wprowadzić podatek od plastiku. Przyspieszymy prace w lutym, a w maju Komisja Europejska ostatecznie odpowie, czy to jest do zastosowania już w 2021 r. – mówi nam Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący Komisji. Przypomina, że jeszcze jako premier Finlandii wprowadzał podatek od emisji CO2. – Podobają mi się tego typu podatki [środowiskowe]. Ale doświadczenie z Finlandii uczy pokory co do możliwego tempa takiej reformy – przekonuje Katainen.

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.