Nowy pakiet klimatyczny UE budzi kontrowersje. „Grozi wywołaniem niepokojów społecznych podobnych do ruchu żółtych kamizelek”

Unia Europejska, Europejski Zielony Ład, Fit for 55, Ursula von der Leyen, Frans Timmermanns, Chiny, Niemcy, Francja

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen / fot. via flickr [EU2017EE Estonian Presidency]

Komisja Europejska ogłosiła w środę (14 lipca) pakiet „Fit for 55”, mający na celu redukcję gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r. To pierwszy krok na drodze to osiągnięcia neutralności klimatycznej netto do połowy stulecia. Pakiet spotkał się jednak z krytyką niektórych zainteresowanych stron.

 

 

Pakiet „Fit for 55” zakłada 13 zmian legislacyjnych – wśród nich jest m.in. rewizja unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), nowa strategii leśna, mechanizm regulacji granicy emisji dwutlenku węgla (CBAM) czy nowelizacja dyrektywy w sprawie energii odnawialnej (RED). Pierwsza z wymienionych zmian jednak budzi wiele kontrowersji.

Dziś UE zaprezentuje nowy pakiet dla klimatu. Czym jest Fit for 55? [AKTUALIZACJA]

Już w środę (14 lipca) zostanie przedstawiony pakiet legislacyjny dotyczący klimatu i energii – Fit for 55. Czego możemy się spodziewać?

Kontrowersyjny ETS

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) nakłada cenę na emisje dwutlenku węgla i co roku obniża limit emisji z niektórych sektorów gospodarki. W ciągu ostatnich 16 lat udało się obniżyć emisje pochodzące z produkcji energii i energochłonnych gałęzi przemysłu o 42,6 proc. Obecnie Komisja proponuje obniżyć całkowity pułap emisji i zwiększyć roczną stopę redukcji.

Nowy system ma wejść w życie w 2026 r. Oczekuje się, że fundusz zmobilizuje 72,2 mld euro w latach 2025-2032.

Komisja proponuje również stopniowe wycofywanie bezpłatnych uprawnień dla lotnictwa i dostosowanie ich do światowego systemu kompensacji i redukcji emisji dwutlenku węgla dla lotnictwa międzynarodowego (CORSIA). Co więcej, liczy na włączenie po raz pierwszy do systemu EU ETS emisji pochodzących z żeglugi.

Propozycja zetknęła się jednak z krytyką ze strony europosłów, którzy przestrzegają, że reforma uderzy w najmniej zamożnych obywateli. Według stowarzyszenia organizacji pozarządowych Climate Action Network ta „ryzykowna społecznie” reforma rynku uprawnień do emisji dwutlenku węgla może doprowadzić do zwiększenia rachunków za gaz i energię najbiedniejszych gospodarstw domowych.

Pascal Canfin, francuski eurodeputowany z frakcji Odnowić Europę (RE) i przewodniczący parlamentarnej komisji ds. środowiska nazwał unijną propozycję rewizji ETS „politycznym samobójstwem”, ostrzegając, że grozi ona wywołaniem niepokojów społecznych podobnych do ruchu żółtych kamizelek z 2018 r.

Komisja Europejska starała się złagodzić obawy związane z wnioskiem, deklarując zapewnienie więcej pieniędzy grupom najbardziej narażonym na szkody związane z planowanym wprowadzeniem nowego systemu.

„W jaki sposób można zagwarantować, że Społeczny Fundusz Klimatyczny dotrze również do najbardziej narażonych gospodarstw domowych?”, zastanawiała się Jytte Guteland, szwedzka eurodeputowana z ramienia S&D. Ostrzegła ona, że ​​nowy system ETS najmocniej uderzy w tych, którzy nie mają środków na zakup pojazdu elektrycznego lub ocieplenie swoich domów.

Fit for 55 przyjęty. Co zawiera? Wszystko co trzeba wiedzieć

„To decydujące dziesięciolecie w walce z kryzysem klimatycznym i kryzysem różnorodności biologicznej (…)”, podkreśla Frans Timmermans.

Sprzeciw Francji

Mimo że Francja podziela ambicję Komisji Europejskiej, by „Europa stała się liderem światowych wysiłków na rzecz klimatu”, to wyraża zaniepokojenie społecznymi konsekwencjami rozszerzenia rynku emisji dwutlenku węgla na sektor budowlany i transportowy.

„Francja ma zastrzeżenia co do tych planów i obawia się konsekwencji, jaką będą one miały dla gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw”, poinformowało francuskie Ministerstwo Przemian Ekologicznych, dodając, że francuski rząd zamierza „kontynuować dyskusje, aby zapewnić, aby w centrum unijnych działań na rzecz klimatu pozostanie sprawiedliwość i solidarność społeczna”.

„Sama propozycja utworzenia Społecznego Funduszu Działań na rzecz Klimatu jest chwalebna Chodzi o to, aby najsłabsi nie ponieśli ciężaru transformacji ekologicznej”, skomentowała eurodeputowana Agnès Evren (EPL). W jej opinii „Komisja Europejska zdaje się zapominać, że to klasa średnia, zarówno we Francji, jak i innych europejskich krajach, poniesie największy ciężar wynikający ze wzrostu cen paliw”.

Wydaje się, że inne propozycje zawarte w pakiecie „Fit for 55” spotkają się z aprobatą Paryża. Francuski rząd zwrócił uwagę na dwa kluczowe środki zaproponowane w ramach pakietu, w tym mechanizm regulacji granicy emisji dwutlenku węgla (CBAM).

„To niezbędne narzędzie, aby zapewnić skuteczność naszej polityki przeciwdziałania zmianom klimatu poprzez zapobieganie ucieczce emisji”, powiedział minister ds. transformacji ekologicznej. Jego zdaniem mechanizm powinien również umożliwiać określenie ram „zgodnych z zasadami handlu międzynarodowego i zapewniających przejrzystość z krajami partnerskimi Unii”, dodał.

Jak Unia Europejska chce wygrać ze zmianami klimatu? Czym jest "Fit for 55"? [WYWIAD]

„Rozwiązania, które dziś są na stole, o których dzisiaj rozmawiamy, nie są jeszcze wystarczające, ale w przyszłości możemy je zmienić i wierzę, że takie zmiany nastąpią”, podkreśla Michael Bloss, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Do 2035 nowe samochody tylko bezemisyjne. Jak reagują producenci?

Innym kluczowym elementem dla Francji jest cel na 2035 r. dla transportu samochodowego. Zakłada on, że za 14 lat wszystkie nowo zarejestrowane samochody będą musiały spełniać wymóg bezemisyjności.

W tej kwestii swój sprzeciw wyrazili jednak niemieccy producenci. „Nie jest to propozycja, która sprzyjałaby innowacjom i nowym technologiom”, powiedziała Hildegard Müller, prezes niemieckiego stowarzyszenia producentów samochodów VDA.

Volkswagen na kilka dni przed przedstawieniem przez Komisję pakietu „Fit for 55” ogłosił, że przestanie produkować samochody z silnikami wysokoprężnymi i benzynowymi do 2035 r., podczas gdy Audi zamierza zaprzestać produkcji silników spalinowych już w 2033 r.

„Fit for 55”: Austria wspiera dążenia Komisji Europejskiej w zakresie opodatkowania paliwa lotniczego

Według sygnatariuszy listu wprowadzenie podatku od paliw lotniczych przyczyniłoby się do wspierania innowacji i sprawiedliwej konkurencji.

Niemcy sceptyczni wobec CBAM

Sigfried Russwurm, prezes Federacji Niemieckiego Przemysłu (BDI), uważa unijny pakiet „Fit for 55” za ambitny plan. Wskazuje jednak, że „pozostawia on bez odpowiedzi kilka kluczowych kwestii”.

Głównym przedmiotem obaw niemieckiego przemysłu jest propozycja Komisji Europejskiej dotycząca wprowadzenia taryfy na granicach zewnętrznych, która ma zapewnić importerom towarów zagranicznych taką samą cenę węgla jak w przypadku producentów unijnych. Graniczna opłata węglowa, pierwsza tego rodzaju na świecie, miałaby zastosowanie do sześciu sektorów: elektryczności, żelaza i stali, aluminium, nawozów i cementu.

Przedstawiciele rynku są sceptyczni wobec takiego rozwiązania. Preferują oni obecny system, w którym przemysł otrzymuje bezpłatne alokacje w ramach unijnego rynku emisji dwutlenku węgla. „Proponowana korekta graniczna CO2 chroni tylko firmy w UE i wiąże się ze znacznymi przeszkodami prawnymi i biurokratycznymi” – powiedział Peter Adrian, prezes Zrzeszenia Niemieckich Izb Przemysłowo-Handlowych (DIHK).

Zgodnie z wnioskiem Komisji bezpłatne alokacje będą stopniowo wycofywane, gdy zacznie obowiązywać CBAM. Zostaną one następnie całkowicie zakończone przed „ostateczną datą 2035”, powiedział szef UE ds. klimatu Frans Timmermans na konferencji prasowej 14 lipca, dodając, że da to przemysłowi 10-letni okres na dostosowanie się.

Również Chiny wyraziły „poważne zaniepokojenie” unijnym planem, który określają jako „dyskryminujący” i sprzeczny z zasadami ONZ. Pascal Lamy, były szef Światowej Organizacji Handlu (WTO), stwierdził z kolei, że system bezpłatnych przydziałów w połączeniu z nową graniczną taryfą węglową UE grozi naruszeniem międzynarodowych zasad handlu. Ostrzegł, że jego wdrożenie może „ostatecznie doprowadzić do wojny handlowej”, która w konsekwencji podważy przywództwo UE na świecie w dziedzinie klimatu.