Unijny komisarz: Potrzeba 500 mld euro do 2050 r. na energetykę jądrową w UE

unia-europejska-atom-OZE-węgiel-emisje-co2-breton-komisja-europejska

Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton (na zdj.). / Foto via EP/Melanie WENGER [European Union 2019 - Source : EP]

Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług Thierry Breton twierdzi, że inwestycje w energię jądrową w ciągu najbliższej dekady powinny pochłonąć 50 mld euro, a do 2050 r. 500 mld euro, aby spełnić cele Unii Europejskiej w zakresie redukcji emisji i rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną.

 

 

Istniejące elektrownie jądrowe wymagają 50 mld euro inwestycji do 2030 r., podczas gdy do 2050 r. trzeba będzie zainwestować w tę technologię 500 mld euro, powiedział Thierry Breton w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla francuskiego tygodnika „Journal Du Dimanche”.

„Zielona transformacja doprowadzi do rewolucji przemysłowej na bezprecedensową skalę”, dodał Breton.

Francuski komisarz stwierdził, że energia jądrowa w połączeniu z inwestycjami w źródła odnawialne będzie kluczowa dla osiągnięcia unijnego celu zerowej emisji netto do 2050 r.

Atom i gaz jednak finansowane z unijnych źródeł? KE proponuje zmiany w taksonomii

Spór o ewentualne zmiany jest poważny. Popierają je m.in. Francja i Polska, ale przeciwne są Niemcy.

Zielone światło Brukseli dla tomu w taksonomii

Jak informowaliśmy na początku stycznia na EURACTIV.pl, komisja Europejska przesłała do europejskich stolic projekt dokumentu dotyczącego zasad zrównoważonego rozwoju. Wśród warunków inwestycji w „zieloną energię”, które mają prowadzić do redukcji emisji CO2, znalazła się także zgoda na stosowanie energii jądrowej i gazowej.

Uwzględnienie w unijnej taksonomii „zielonych źródeł” energii nie tylko energetyki odnawialnej, ale także jądrowej i gazowej byłoby dużą zmianą oraz wyjściem na przeciw państwom, które – tak jak Polska – mają jeszcze w kwestii redukcji emisji CO2 w energetyce dużo do nadrobienia.

Komisarz do spraw rynku wewnętrznego przekonywał w weekendowej rozmowie z francuską gazetą, że unijny plan uznania energii z elektrowni atomowych i gazu ziemnego za „zieloną” powinien być ważnym krokiem w kierunku przyciągnięcia potrzebnego kapitału.

Władze Unii Europejskiej już teraz konsultują ten pomysł z krajami członkowskimi. Jak na razie nie udało się wypracować jednolitego stanowiska co do tego, czy takie źródła energii faktycznie można uznać za ekologiczne.

Na włączenie energetyki jądrowej do unijnej taksonomii naciskały m.in. Francja, Rumunia i Polska. Ale, aby unijne przepisy się zmieniły, potrzeba jeszcze zgody na propozycję KE ze strony większości państw członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego.

Tymczasem przeciwne temu (a zwłaszcza inwestycjom w energetykę jądrową) są Austria, która zapowiedziała przygotowanie wniosku do TSUE w przypadku włączenia atomu do unijnej taksonomii. Sceptyczne zaś są Niemcy, które promują przede wszystkim dalszy rozwój OZE i obawiają się, że jeśli będzie można skorzystać także z atomu i gazu, obniży to motywację państw członkowskich do inwestowania w odnawialne źródła energii.

Wraz z końcem 2021 r. w Niemczech wyłączono trzy z sześciu pracujących jeszcze reaktorów. Była to decyzja podjęta jeszcze w czasach poprzednich rządów. Plan obejmuje zresztą wygaszenie całej niemieckiej energetyki jądrowej.

Obecnie kraje UE zaspokajają dzięki energetyce atomowej 26 proc. swoich potrzeb, ale według Bretona udział atomu w miksie energetycznym państw UE spadnie do 2050 r. do 15 proc.

Jeśli dotychczasowe plany zostaną zrealizowane to budowa nowych elektrowni jądrowych będzie uzależniona od zezwoleń wydanych przed 2045 r. Z kolei prace nad przedłużeniem funkcjonowania istniejących elektrowni musiałyby zostać zatwierdzone przed 2040 r.