UE coraz bliżej zakazu importu rosyjskiej ropy? Węgry i Niemcy łagodzą sprzeciw

Viktor Orban

Premier Węgier Viktor Orbán. / [Photo via flickr]

UE pracuje nad szóstym pakietem sankcji wobec Rosji. Zakłada się, że najefektywniejszym środkiem byłby zakaz importu ropy – posunięcie, wobec którego kraje UE stają się coraz bardziej przychylne.

 

 

Początkowo oczekiwano, że kolejny pakiet unijnych sankcji przeciwko Rosji zostanie przedstawiony państwom członkowskim na początku tego tygodnia, ale wszystko wskazuje, że dojdzie do opóźnienia.

Kadri Simson, unijna komisarz ds. energii przyznała, że szósty pakiet sankcji jest spodziewany „wkrótce”, choć dokładna data nie została jeszcze potwierdzona.

Według doniesień EURACTIV.com, dyplomaci UE zaangażowaniu w rozmowy zakładają, że pakiet mógłby zostać przedłożony najwcześniej w przyszłym tygodniu.

Z kolei Josep Borell przekazał, że temat ten będzie omawiany podczas szczytu UE, przypadającego na koniec maja i że nie spodziewa się do tego czasu ostatecznej decyzji w tej sprawie.

Niezależność energetyczna: Rynek zainteresowany pływającym terminalem LNG w Gdańsku

Rynek jest zainteresowany usługami regazyfikacji w stopniu, który pozwala przejść do następnej fazy inwestycji.

Europa nadal płaci Rosji

Szacuje się, że najefektywniejszą sankcją byłby zakaz importu ropy, na wzór embarga nałożonego przez UE na rosyjski węgiel w zeszłym miesiącu.

Według doniesień Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem, Europa zapłaciła Rosji 14 mld euro za ropę od czasu rozpoczęcia wojny w Ukrainę.

Wstrzymanie zakupu rosyjskiej ropy pozbawiłoby więc Moskwę istotnego źródła dochodów. Największymi odbiorcami tego surowca w Europie pozostają Niemcy, Polska oraz Holandia.

Nie tylko Polska. Gazprom wstrzymuje dostawy gazu do Bułgarii

Podobnie jak w przypadku Polski powodem ma być odmowa płatności za import rosyjskiego surowca w rublach.

Niemcy i Węgry łagodzą swój sprzeciw

Podczas gdy Ukraina oraz szereg państw członkowskich UE, m.in. Polska i kraje bałtyckie domagały się zakazu sprowadzania rosyjskiej ropy i gazu, Niemcy i Węgry były najgłośniejszymi przeciwnikami takiego rozwiązania. Argumentowały, że może ono poważnie zaszkodzić ich własnym gospodarkom.

W ostatnich dniach Budapeszt złagodził jednak swój sprzeciw. Gergely Gulyás, szef sztabu premiera, powiedział w zeszłym tygodniu, że węgierski rząd „chciałby zobaczyć, jakie propozycje są na stole i czy te propozycje zawierają alternatywy dla substytucji surowców z Rosji”. Gulyás podkreślił jednak, że nadal uważa embargo na gaz za „bezcelowe”.

Wiele wskazuje także i na to, że stanowisko Berlina uległo zmianie. „Po tygodniach ciężkiej pracy Niemcy zbliżyły się bardzo blisko do możliwości całkowitego pozbycia się rosyjskiej ropy” – przekazał niemiecki minister klimatu i gospodarki Robert Habeck. Zasugerował, że jego kraj może uniezależnić się od dostaw z Moskwy „w ciągu kilku dni”.

Temat bezpieczeństwa energetycznego i importu surowców z Rosji pojawił się także podczas wczorajszego (26 kwietnia) spotkania kanclerza Olafa Scholza z premierem Mateuszem Morawieckim.

Jednocześnie wczoraj, koncern Gazprom poinformował o odcięciu dostaw gazu do Polski i Bułgarii – ma to związek z dekretem nakazującym zagranicznym kontrahentom Gazpromu z tzw. krajów nieprzyjaznych, zapłatę za rosyjski gaz wyłącznie w rublach. Większość państw UE, w tym Polska i Niemcy, nie zgodziły się na te warunki, za co Moskwa zagroziła właśnie „zakręceniem kurka”. Termin uregulowania płatności za gaz w rosyjskiej walucie minął w zeszły piątek.

“Także tu w Berlinie słyszę potwierdzenie, że Polska ma najbardziej ambitny i radykalny plan odcięcia się od rosyjskich węglowodorów: od gazu oraz ropy”, podkreślił Mateusz Morawiecki.

Polski premier zaapelował do pozostałych państw europejskich o zrezygnowanie z importu rosyjskich surowców. “Wiemy doskonale, że odcięcie tlenu rosyjskiej machiny wojennej jest warunkiem sine qua non – warunkiem podstawowym zakończenia tej wojny. Dlatego namawiamy naszych partnerów, do jak najbardziej radykalnych kroków, w tym zakresie” – zauważył Morawiecki.