Turcja: Odkrycie „ogromnych” złóż gazu na Morzu Czarnym. Ekspert: „Należy wstrzymać się z celebrowaniem”

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan prezentuje informacje dotyczącą "historycznego odkrycia" złóż gazu ziemnego na Morzu Czarnym.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan (Na zdj. Stoi tyłem) prezentuje informacje dotyczącą "historycznego odkrycia" złóż gazu ziemnego na Morzu Czarnym. / Foto via twitter @RTErdogan

Podczas eksploracji Morza Czarnego Turcja odkryła „ogromne złoża gazu ziemnego”, poinformował w piątek (21 sierpnia) prezydent Recep Tayyip Erdoğan. „To historyczna chwila”, podkreślił polityk. Czy informacja o odkryciu jest wiarygodna?

 

 

Turcja ogłosiła w piątek (21 sierpnia) dokonanie „historycznego odkrycia” na Morzu Czarnym. Chodzi o, jak podają media około 320 mld metrów sześciennych gazu naturalnego. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan twierdzi, że złoże to może być częścią jeszcze większej rezerwy surowca. Polityk zapewnił, że złoża gazu będą dostępne dla Turcji już w 2023 r.

„Należy się wstrzymać z celebrowaniem tego odkrycia. Powodów jest kilka. Wciąż nie wiadomo, jakie dokładnie są zasoby gazu – rząd mówi o 320 mld metrów sześciennych, ale jednocześnie wskazuje, że w najbliższym czasie spodziewa się dotrzeć do kolejnych pokładów surowca”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl dr Karol Wasilewski, analityk ds. Turcji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

„Niektórzy tureccy eksperci sugerują nawet, że zaprezentowane w piątek dane o odkryciu są przedwczesne. Wątpliwości budzi moment odkrycia – akurat wtedy, kiedy rząd potrzebował takiego sukcesu w świetle problemów gospodarczych państwa”, dodaje rozmówca EURACTIV.pl.

Kolizja na Morzu Śródziemnym. Turcja mówi o prowokacji i zapowiada nieugiętość

W środę we wschodniej części Morza Śródziemnego miała miejsce kolizja z udziałem greckiej fregaty i tureckim okrętem wojennym eskortującym statek badawczy Oruç Reis.

Turcja: Złoża na Morzu Czarnym ratunkiem dla gospodarki?

Obecnie Turcja jest importerem energii z Rosji, Iranu i Azerbejdżanu. Odkrycie złoża gazu ziemnego na Morzu Śródziemnym może przyczynić się do uniezależnienia się od dotychczasowych dostawców.

Turcja ma ambicje zostania eksporterem energii. Jak mówi prezydent Erdoğan: „Ta rezerwa jest częścią dużo większego źródła. Jak Bóg pomoże będzie tego dużo więcej. Nie zaprzestaniemy wydobycia dopóki nie staniemy się eksporterem netto energii”.

Analitycy nie mają pewności czy wspomniane 320 mld metrów sześciennych gazu odnosi się do szacowanych zasobów złoża czy do ilości, która może być wydobyta. Są jednak zgodni, że jest to wielkie odkrycie.

Eksploatacja złóż gazu na Morzu Śródziemnym może znacząco poprawić ekonomiczną sytuacje Turcji. W zeszłym roku koszt importu energii wyniósł w tym kraju 41 mld dolarów. Ponadto deficyt w budżecie przyczynił się do spadku wartości liry tureckiej w stosunku do dolara. Wynosi ona obecnie (24 sierpnia) 0,14 TRY do 1 USD.

„Potencjał tego odkrycia może przyczynić się do wyhamowania powiększającego się deficytu w budżecie państwa”, przekonuje minister finansów Turcji Beyard Albayrak. 

Turcja: Kolejna świątynia-muzeum w Stambule znów będzie meczetem

Zaledwie miesiąc po przekształceniu słynnej stambulskiej Hagii Sophii na powrót w budynek o charakterze sakralnym, prezydent Turcji podpisał kolejny dekret, który znów czyni meczet z innej dawnej bizantyjskiej świątyni (a od kilkudziesięciu lat muzeum) – kościoła Świętego Zbawiciela na Chorze.

 

Kościół …

Złoża gazu: Przekleństwo czy błogosławieństwo?

Eksperci zaznaczają jednak, że zanim Turcja zacznie czerpać korzyści z wydobywania gazu może minąć co najmniej dekada. Ponadto sama infrastruktura potrzebna do eksploatacji złoża i dostaw będzie wymagała wielu miliardów dolarów inwestycji.

Jednak Sohbet Karbuz, pracownik Śródziemnomorskiego Obserwatorium Energetycznego, twierdzi, że „proces (budowa infrastruktury – red.) przebiegnie bardzo szybko, jeśli chodzi o finansowanie, czas i procedury. Pomoc w aspektach technicznych i technologicznych od zagranicznych przedsiębiorstw będzie prawdopodobnie potrzebna ale uważam, że rok 2023 w kontekście rozpoczęcia eksploatacji jest osiągalny”.

„Jest jeszcze za wcześnie by ogłaszać, że uda się stworzyć całą infrastrukturę do wydobycia i transportowania gazu do 2023 r. Jest to bardziej prawdopodobne w perspektywie 7-10 lat. Ponadto rok 2023 nie jest przypadkową datą, jest to stulecie powstania Republiki Tureckiej, co dodatkowo wskazuje na to, że władzom chodzi przede wszystkim o sukces propagandowy”, podkreśla Karol Wasilewski.

Analityk PISM zwraca uwagę, że „tego typu odkrycia mogą być albo przekleństwem albo błogosławieństwem – przekleństwem są zazwyczaj w przypadku państw autorytarnych, w których mamy dodatkowo do czynienia z niestabilnymi instytucjami, deficytem rządów prawa, nepotyzmem czy korupcją, a w Turcji obecnie te elementy nakładają się na siebie. Ostatecznie może się zatem okazać, że korzyści z odkrycia złóż zostaną zaprzepaszczone przez niewydolny system”.

NATO apeluje o deeskalację konfliktu między Grecją a Turcją. Ateny niezadowolone z braku poparcia

Konflikt grecko-turecki o złoża surowców na Morzu Śródziemnym musi zostać rozwiązany „w duchu sojuszniczej solidarności”, twierdzi szef NATO.

Wydobycie na Morzu Śródziemnym

Turcja prowadzi również aktywną działalność eksploatacyjną surowców na Morzu Śródziemnym. Przyczyniło się to do wejścia w konflikt z Grecją, Cyprem i z czasem również z Francją.

Również Unia Europejska apelowała do Ankary o zaprzestanie wydobycia surowców z basenu Morza Śródziemnego. Działalność ta ma naruszać wyłączną strefę ekonomiczną Cypru.

Jednak ze słów prezydenta Erdoğana nie wynika, by jego kraj zamierzał zrezygnować z eksploatacji naturalnych złóż na wodach Morza Śródziemnego. Turecki przywódca zapowiedział przyspieszenie działalności na Morzu Śródziemnym przez wysłanie kolejnego okrętu – Kanuni. Jednostka ta jest obecnie w naprawie.

„Turcja nie odpuści eksplorowania złóż na Morzu Śródziemnym. Ponadto w konflikcie między Ankarą a Atenami i Nikozją surowce są tylko jednym z elementów składowych. Ważniejsze są kwestie delimitacyjne. Turcja domaga się sprawiedliwego podziału granic na Morzu Śródziemnym, podważając roszczenia Grecji, np. w zakresie szelfu kontynentalnego dla tak dużych wysp jak Kreta”, podkreśla Karol Wasilewski.

Pozostają również wątpliwości dotyczące wydobywania gazu w momencie, w którym jego ceny są tak niskie. Jednak decyzja ta wydaje się rozsądna z perspektywy Turcji, która za wszelką cenę chce wzmocnienia pozycji swojej gospodarki na arenie międzynarodowej.

Francja wzmacnia obecność wojskową na Morzu Śródziemnym

Prezydent Emmanuel Macron poinformował, że Francja wzmocni swoją obecność wojskową we wschodniej części Morza Śródziemnego. Decyzja ta spowodowana jest nasilającym się konfliktem między Grecją a Turcją o dostęp do kluczowych surowców.

 

Prezydent Emmanuel Macron podjął decyzję o zwiększeniu obecności francuskiej marynarki …