Szczyt ONZ w „erze klimatycznej niesprawiedliwości”

Kwestie klimatyczne są jednym z głównych wątków podczas 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ (Photo by Markus Spiske on Unsplash)

Kwestie klimatyczne są jednym z głównych wątków podczas 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ (Photo by Markus Spiske on Unsplash)

„Era klimatycznej niesprawiedliwości”. Tak lata 1990-2015 określił specjalny raport opublikowany w przeddzień rozpoczęcia 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Pokazuje on, że za emisje gazów cieplarnianych najmocniej odpowiadają kraje najbogatsze. Podczas samego szczytu plan osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2060 r. ogłosiły Chiny.

 

 

Raport o „erze klimatycznej niesprawiedliwości” przygotowały brytyjska organizacja humanitarna Oxfam oraz szwedzki Stockholm Environment Institute (SEI). Według niego tylko 10 proc. ludzkości odpowiadała w latach 1990-2015 za emisję ponad połowy gazów cieplarnianych.

Co więcej, nierówności w emisjach przypominają te w posiadaniu majątku. 1 proc. ludzkości (z najbogatszych krajów świata) emituje tyle samo dwutlenku, co najbiedniejsze 50 proc. populacji Ziemi.

Jeśli przeliczyć te emisje na głowę mieszkańca Ziemi i porównać z dochodami, to 1 promil najbogatszych ludzi emitował średnio per capita 200 ton CO2 rocznie, zaś najbogatszy 1 proc. – średnio po 70 ton.

10 proc. najbogatszych jest zaś per capita odpowiedzialna średnio już tylko za 23,5 tony, a w przypadku 50 proc. to zaledwie 700 kg. Ci, którzy zarabiają najwięcej, generują więc 300 razy więcej CO2 niż ci najbiedniejsi.

Dlatego autorzy raportu postanowili podsunąć światowym przywódcom podczas dyskusji przy okazji 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ termin „sprawiedliwości klimatycznej”. I zaproponowali szereg kolejnych podatków dotyczących najbardziej emisyjnych działań (jak np. podróże lotnicze czy produkcja mięsa), a także utrzymywanie, a nawet pogłębianie progresji podatkowej.

Jerzy Buzek o Funduszu Sprawiedliwej Transformacji: "Polski rząd lekką ręką rezygnuje z pieniędzy, które mogliśmy dostać"

Czy mamy inne wyjście niż wypełniać zobowiązania klimatyczne ustalone na poziomie Unii Europejskiej?, pyta retorycznie prof. Jerzy Buzek.

Guterres: Pandemia zaostrzyła też problemy ekologiczne

Z powodu pandemii koronawirusa tegoroczna sesja ONZ odbywa się jednak w wyjątkowej formie. Zamiast następujących po sobie wystąpień w siedzibie Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, przywódcy państw przesłali nagrane wcześniej wystąpienia.

Sekretarz generalny ONZ António Guterres wzywał świat przede wszystkim do współpracy w przeciwdziałaniu pandemii oraz jej skutkom gospodarczym i społecznym. Samego koronawirusa SARS-CoV-2 nazwał „szóstym jeźdźcem Apokalipsy”.

I zwrócił uwagę na to, że pandemia jest także wyzwaniem dla środowiska naturalnego. „COVID-19 zaognił nierozwiązane problemy świata, zarówno społeczne, jak i ekologiczne. Jego ofiarą padają najsłabsi, pandemia cofnęła dekady postępu. Po raz pierwszy od 30 lat na świecie wzrósł poziom biedy” – podkreślił Guterres.

„Klimatyczny stan alarmowy i przeciwdziałanie mu zależą całkowicie od nas. Nie mamy już czasu do stracenia. Odpowiedzią na ten kryzys naszej egzystencji musi być szybkie, zdecydowane i odpowiednio skrojone działanie w duchu solidarności” – dodał sekretarz generalny ONZ.

Choć bowiem z jednej strony poważne ograniczenie z powodu pandemicznych obostrzeń możliwości podróżowania (w tym przede wszystkim transportu lotniczego), a także czasowe zamknięcie części fabryk i zakładów przemysłowych doprowadziło do pewnych ograniczeń w emisjach, co widać było choćby na przykładzie mocno uprzemysłowionych północnych Włoch, to jednak te działania mają swoje poważne koszty ekonomiczne.

Tymczasem rosnącym problemem staje się kwestia odpadów, jakie powstają w wyniku dużego zużycia środków ochrony osobistej – maseczek higienicznych, gumowych rękawiczek czy kombinezonów z tworzyw sztucznych.

W niektórych miejscach na świecie dotychczasowy symbol „jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych, czyli plastikowy patyczek do uszu, zastąpiła jednorazowa maseczka higieniczna.

Dodatkowym problemem jest zaistniały kryzys gospodarczy, który sprawia, że rządy wielu krajów czy władze miast lub regionów postanowiły dokonać cięć budżetowych, które oznaczały m.in. rezygnację z wdrażania rozwiązań, mogących wpłynąć na ograniczenie emisji CO2. Chodzi na przykład o rozbudowę sieci transportu publicznego czy modernizację sektora energetycznego.

Finlandia: Wkrótce neutralność pod względem emisji CO2

Finlandia powinna stać się neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla do 2025 r., ogłosił w środę rząd. Gabinet Sanny Marin zaprezentował wczoraj propozycję budżetu na 2021 r.

 

 

Aby zrealizować postanowienie neutralności Helsinki muszą uporać się m.in. ze spalaniem torfu używanego do produkcji energii. …

Johnson: Z tonącego transatlantyku nie da się wybrać wody wiadrem

Mocno oczekiwane było wystąpienie premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona. To właśnie ten kraj (a konkretnie Glasgow w Szkocji) miał być w tym roku gospodarzem dorocznego szczytu klimatycznego COP26. Z powodu pandemii to wydarzenie odbędzie się jednak dopiero w listopadzie przyszłego roku.

Szef brytyjskiego rządu w swoim wystąpieniu oświadczył, że „kryzys klimatyczny nie może zostać przysłonięty przez walkę z pandemią”. „Musimy swoje plany działania na rzecz klimatu nawet wzmocnić i jeszcze pilniej ciąć emisji gazów cieplarnianych. Działania na rzecz klimatu nie mogą stać się kolejną ofiarą koronawirusa. Musimy zapewnić zdrową planetę naszym dzieciom, wnukom i przyszłym pokoleniom” – mówił Johnson.

Zapowiedział też, że Wielka Brytania zorganizuje w grudniu specjalną konferencję online, która uczci 5. rocznicę przyjęcia w Paryżu porozumienia klimatycznego. Dodał również, że jego kraj przedstawi niebawem serię kolejnych działań, które mają służyć obniżeniu emisji CO2 i powstrzymaniu wzrostu średniej temperatury na Ziemi.

„Wielka Brytania musi stać się przykładem i dzięki temu utrzymywać temat walki o klimat w środku globalnej agendy. Staniemy się bazą dla światowej zielonej rewolucji technologicznej. Ale żaden kraj nie poradzi sobie sam. To by było jak wylewanie jednym wiadrem wody z tonącego transatlantyku” – powiedział Johnson.

Raport EEA: Środowisko (nie)naturalne zagraża życiu Europejczyków

Ponad 400 tys. osób w Europie umiera co roku przedwcześnie z powodu zanieczyszczenia powietrza, a 12 tys. zabija hałas – ostrzega Europejska Agencja Środowiska (EEA).

Trump oskarża Chiny, Chiny zapowiadają neutralność klimatyczną

Porozumienie paryskie stoi jednak pod znakiem zapytania po tym, jak obecna amerykańska administracja prezydencka pod wodzą Donalda Trumpa wypowiedziała je w imieniu USA. Stany Zjednoczone, choć są jednym ze światowych liderów w pracach nad ekologicznymi technologiami, są także jednym z największych emitentów gazów cieplarnianych.

Sam Trump w swoim wystąpieniu na sesji ONZ przekonywał jednak, że jego administracja zrobiła dla środowiska naturalnego najwięcej w historii. To zresztą stały zabieg retoryczny obecnego prezydenta USA, który w większości obszarów przekonuje, że uczynił o wiele więcej niż jego poprzednicy.

Amerykański prezydent dużo krytykował za to innych. A przede wszystkim Chiny, którym oprócz spraw związanych z pandemią koronawirusa wytknął także zanieczyszczanie środowiska. I to nie tylko poprzez emisje CO2. „Chiny zanieczyszczają świat, wrzucając tony odpadów do morza” – powiedział Trump pod koniec swojego przemówienia.

Tymczasem to właśnie Chiny (obecnie największy na świecie emitent gazów cieplarnianych, odpowiadający za 28 proc. globalnej emisji) zaskoczyły ambitną deklaracją klimatyczną. Choć na razie Pekin zakłada dalszy wzrost emisji CO2 (jej szczyt ma przypaść na 2030 r.), to do 2060 r. Chiny mają się stać klimatycznie neutralne, czyli pochłaniać tyle samo CO2 co emitować.

Chiński przywódca Xi Jinping wezwał też świat do „zielonego ożywienia światowej gospodarki” po pandemii koronawirusa. Szczegółów tego planu jeszcze nie ujawniono, ale wiele wskazuje na to, że Chiny mogą (podobnie jak zrobiła to już za sprawą Zielonego Ładu UE) połączyć odbudowę gospodarczą z przebudową gospodarki w kierunku możliwie zielonych rozwiązań.

Tysiąc "zielonych projektów" czeka na wdrożenie w UE

Odbudowa europejskiej gospodarki po wywołanym przez pandemię koronawirusa kryzysie będzie wymagać ogromnych nakładów finansowych. Unijne programy ratunkowe mają jednak zostać skonstruowane tak, aby tę gospodarkę dodatkowo stymulować. Przynajmniej 30 proc. projektów ma też długofalowo wesprzeć ochronę klimatu. Według raportu EY …

UE traktuje ochronę środowiska jako inwestycję w bezpieczeństwo

Dotąd to właśnie Unia Europejska była (i wciąż jest) światowym liderem w działaniach na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Zdecydowana większość państw członkowskich (z wyjątkiem Polski) poparła też już ustanowienie jeszcze bardziej ambitnych celów klimatycznych i osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r.

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell w swoim wystąpieniu na 75. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ zwrócił jednak uwagę na to, że system multilateralny na świecie zaczyna się sypać. Także w kwestii przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

„Od zmiany klimatu i kontroli zbrojeń po bezpieczeństwo morskie, prawa człowieka i inne obszary – globalna współpraca słabnie, umowy międzynarodowe są wypowiadane, a prawo międzynarodowe podważane lub stosowane wybiórczo” – powiedział Borrell.

Dodał też, że „Europejczycy usilnie walczyli o międzynarodowe porozumienie klimatyczne i teraz robią wszystko, by je utrzymać. „Nie ustajemy w dążeniu do ochrony bioróżnorodności, dostępu do czystej wody i innych zasobów naturalnych. Traktujemy to jako inwestycję w globalne bezpieczeństwo i globalny dobrobyt, a zatem również w nasze bezpieczeństwo i nasz dobrobyt” – dodał szef unijnej dyplomacji.

KE: Polskim problemem ochrona środowiska. Raport w sprawie postępowań o naruszenie unijnego prawa

W jakich obszarach poza środowiskiem Polska ma największe problemy?

Duda mało o klimacie

Polski prezydent Andrzej Duda w swoim wystąpieniu, choć kwestie klimatyczne są jednym z głównych wątków tegorocznej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, niewiele mówił o kwestiach środowiska czy emisji CO2. Kilkakrotnie przypomniał co prawda, że Polska trzykrotnie była organizatorem oenzetowskich konferencji klimatycznych  – w 2008 r., w 2013 r. i 2018 r. – ale upominał się raczej o gospodarkę i utrzymanie „ścieżki rozwoju gospodarczego” niż samo środowisko naturalne.

„Głęboko wierzymy w potrzebę stworzenia bardziej odpornej, inkluzyjnej i przyjaznej środowisku gospodarki. (…) Jednocześnie stoimy na stanowisku, że w drodze do osiągania założonych celów nasze działania muszą być bezpieczne dla obywateli, gospodarek i państw. Potrzebujemy przyjaznej klimatowi transformacji, która odbędzie się w sprawiedliwy i zbalansowany sposób, pamiętając o narodowych uwarunkowaniach” – powiedział prezydent Polski.

Tegoroczna sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ potrwa do 29 września.