Szczyt G20: Największe gospodarki świata lekceważą ochronę klimatu?

G20, szczyt, klimat, globalne ocieplenie

Największe gospodarki świata nadal hojnie wspierają przemysł energochłonny, który jest na bakier z dbaniem o środowisko i klimat. / Foto via unsplash [@markusspiske]

Z analizy „Climate Transparency Report 2020” wynika, że kraje grupy G20 lekceważą rozwój zielonych gałęzi przemysłu w ostatnich latach. Zamiast tego największe gospodarki świata nadal hojnie wspierają przemysł energochłonny, który jest na bakier z dbaniem o środowisko i klimat.

 

 

Grupa G20 (19 państw oraz Unia Europejska) lekceważą szybki rozwój zielonych gałęzi przemysłu w ostatnich latach, przekonują autorzy “Climate Transparency Report 2020”.

Twierdzą oni, ze wielkość bezwarunkowej pomocy dla paliw kopalnych grozi odwróceniem tendencji w zakresie zmniejszania emisji, które można było zaobserwować w 2019 r.

Na dowód eksperci przedstawiają wyliczenia. W 2019 r. emisje związane z energią elektryczną zmniejszyły się o 0,1 proc. Paliwa kopalne stanowią nadal 81,5 proc. energii pierwotnej. Rośnie zużycie gazu ziemnego (o 3 proc.) i ropy naftowej (o 1 proc.). Emisje CO2 tylko pochodzące z transportu powiększyły się o 1,5 proc. a z przemysłu o 1,2 proc.

Polska w 2030 r. z najbardziej zanieczyszczoną i najdroższą energią elektryczną w UE? [RAPORT]

Na jakim etapie transformacji energetycznej znajdować się będzie Polska za 10 lat?

Wezwania o zwiększenie ambicji klimatycznych

Dwudniowy szczyt G20 rozpocznie się dziś (21 listopada) i zostanie przeprowadzony w ramach wideokonferencji. Prezydencję w gremium największych gospodarek świata sprawuje Arabia Saudyjska. To już drugie spotkanie na tym szczeblu w tym roku i w takiej formule. Poprzednia nadzwyczajna wideokonferencja przywódców G20 odbyła się 26 marca i miała na celu skoordynowanie działań w walce z pandemią.

Tym razem w agendzie znajdzie się m.in. dotychczasowa reakcja na koronawirusa, jak i tematy międzynarodowej współpracy w walce z SARS-Cov-2 społeczno-ekonomiczne konsekwencje pandemii oraz walka z globalnym ociepleniem.

Ostatnie dni to wzajemne apele światowych przywódców o zwiększenie ambicji klimatycznych. Do najważniejszych z nich należy niewątpliwie apel Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa, który wezwał w czwartek (19 listopada) UE do podniesienia do co najmniej 55 proc. celu redukcji emisji CO2 do 2030 r. w porównaniu do poziomu z 1990 r. „Unia może pokazać światu, jak zmierzać w kierunku neutralności klimatycznej”, podkreślił.

Dzień później przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że Unia liczy na większą współpracę USA w sprawie walki z globalnym ociepleniem oraz z pandemią koronawirusa. Donald Trump doprowadził do odstąpienia USA od paryskiego porozumienia klimatycznego, którego celem jest powstrzymanie wzrostu temperatury na świecie, ale zwycięzca wyborów z 3 listopada Joe Biden już zapowiedział, że wróci do tej umowy.

USA Bidena będą współpracować z Europą ws. zmian klimatycznych?

Joe Biden będzie prowadził inną od Donalda Trumpa politykę klimatyczną?

Pandemia sprzyja wspieraniu paliw kopalnych?

Autorzy „Climate Transparency Report 2020” wyliczyli, że w 2019 r. w państwach G20 wprawdzie spadły emisje związane z węglem, te związane z budynkami rosły wolniej niż w poprzednich latach, ale już te związane z transportem i przemysłem rosły bez zmian. Jednocześnie w ubiegłym roku najbogatsze gospodarki świata przeznaczyły na wsparcie paliw kopalnych 130 mld dolarów (bez Arabii Saudyjskiej, Turcji oraz Wielkiej Brytanii).

Zgodnie z obawami ekspertów pandemia posłużyła rządom do zwiększania nakładów na paliwa kopalne i nieekologiczne gałęzie gospodarki. W ostatnich miesiącach 19 członków G20 zdecydowało się na wsparcie finansowe sektorów węgla, ropy lub gazu.

Najbogatsze kraje świata opornie podchodzą także do kwestii dekarbonizacji oraz osiągnięcia neutralności klimatycznej. Do państw deklarujących dążenie do neutralności dołączyły niedawno Japonia i Chiny, ale już np. USA w trakcie prezydentury Trumpa znalazły się na przeciwległym biegunie. Nieco lepiej wygląda sprawa wdrażania przez poszczególne kraje systemów cen węgla. Robi to już 18 członków G20 (w tym UE), ale Australia i Japonia nadal nie wdrożyły podobnego systemu.

Wśród członków G20 aż 14 państw ratowało po pandemii swoje linie lotnicze bez stawiania jakichkolwiek warunków klimatycznych, a w 7 przypadkach przemysł samochodowy może nadal liczyć na wsparcie rządu. Żaden kraj z G20 nie ma swoich celów w zakresie energii odnawialnej, a w niektórych: Australii, Meksyku i Kanadzie trudno nawet mówić o polityce mającej na celu zwiększenie produkcji energii z OZE.

Parlament Europejski ambitniejszy niż Komisja w kwestii klimatu? PE podjął decyzję ws. redukcji emisji gazów

Część państw członkowskich nie zgadza się jednak na tak wysoką obniżkę w tak krótkim czasie.

Szkoda pieniędzy na gaz?

W G20 brakuje także koordynacji przy okazji przekazywania publicznych pieniędzy na rzecz przemysłu węglowego. Francja i Wielka Brytania mają już odpowiednie regulacje w tym zakresie, ale już Chiny, Indie, Indonezja czy Rosja jak na razie niczego w tej sprawie nie zrobiły.

Państwa G20 nie są – jak wyliczają autorzy raportu – na dobrej drodze do realizacji postanowień porozumienia paryskiego, tj. zatrzymania wzrostu globalnej temperatury na poziomie 1,5º Celsjusza. Dotyczy to także globalnego lidera walki z kryzysem klimatycznym, Unii Europejskiej.

Autorzy wyliczyli np., że Wspólnota współfinansuje 32 nowe inwestycje gazowe. Projekty są warte 29 mld euro, a w Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, projekcie, który ma służyć transformacji energetycznej regionów górniczych – ich przechodzeniu od paliw kopalnych na odnawialne źródła energii, zawarto furtkę dla inwestycji w infrastrukturę gazową, podczas gdy gaz jest paliwem kopalnym, więc zwiększającym emisję.

Jednak to Unia wytycza standardy klimatycznych ambicji na świecie, dlatego to wobec niej oczekiwania są bardzo duże. „Kraje G20, a w szczególności UE powinny bardziej przyczyniać się do podnoszenia ambicji klimatycznych. Miarą potęgi danego kraju i przyczyną dla uznania dla jego lidera w polityce międzynarodowej staje się coraz bardziej ambitna polityka klimatyczna, która jest bezsprzecznym wyrazem solidarności z innymi krajami. Kolejne pakty wojskowe nie dadzą liderom państw tyle, co da deklaracja o szybkim dojściu do neutralności klimatycznej czy odejściu od węgla”, przekonuje Michał Hetmański, analityk z Fundacji Instrat.

Marcin Korolec: „Inwestowanie w gaz to sposób na zmarnowanie miliardów złotych”

15 i 16 października przywódcy UE przyjrzą się postępom w realizacji unijnego celu polegającego na osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 r.

Przyszłość należy do wodoru?

Żadne z państw G20 nie dysponuje też energią odnawialną na poziomie zgodnym ze wskazaniami naukowymi. Eksperci zwracają jednak uwagę, że niekorzystny trend emisji zanieczyszczeń do atmosfery można odwrócić dzięki nowym technologiom. Mówił o tym w niedawnej rozmowie z EURACTIV.pl Jerzy Buzek, który przypomniał, że przyszłością dla UE są m.in. inwestycje w wodór.

Kacper Szulecki z Uniwersytetu w Oslo zwraca uwagę, że „warto czytać diagnozę zawartą w raporcie “Climate Transparency” z nowym opracowaniem IEA “Energy Technology Perspectives 2020”. Międzynarodowa Agencja Energii pokazuje w nim, że połowa redukcji emisji, których potrzebujemy do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r. będzie pochodzić z technologii, które nie są jeszcze wprowadzone na rynek – są albo w fazie wczesnych wdrożeń, albo prototypów, albo wcale ich nie ma”.

„Najważniejsze z nich to wodór i CCUS [wychwytywanie, składowanie i używanie dwutlenku węgla”]. Kluczowe jest tu zaangażowanie rządów, bo tylko one mają narzędzia do wspierania innowacji i pomagania technologiom w osiągnięciu dojrzałości rynkowej”, analizuje ekspert, który zwraca uwagę, że np. w projekcie Polityki energetycznej Polski do 2040 r. o wodorze i o CCUS nie mówi się praktycznie nic. „To oznacza, że polski rząd nie ma na razie pomysłu, jak przygotowywać sektor energetyczny, transport i przemysł na najważniejsze wyzwania technologiczne najbliższych 30 lat”, wylicza ekspert.

Pascal Canfin: "Walka z kryzysem klimatycznym jest największym wyzwaniem dla naszego pokolenia”

„Lata między 2020 a 2050 r. będą naszą wojną trzydziestoletnią”, twierdzi francuski eurodeputowany Pascal Canfin.

„Climate Transparency Report 2020” przygotowała koalicja 14 międzynarodowych thinktanków i organizacji pozarządowych. Opiera się on na 100 wskaźnikach i jest – jak przekonują jego twórcy – najbardziej całościową oceną polityk klimatycznych krajów G20.

Raport omawia działania poszczególnych członków G20 w kontekście kryzysu klimatycznego. W tegorocznej edycji zawarto również analizę reakcji rządów państw G20 na pandemię koronawirusa oraz zestaw prognoz na 2020 r.

 

Więcej informacji: 

„Climate Transparency Report 2020”