Ekohotel przyszłością zrównoważonej turystyki?

Chorwacja, bioróżnorodność, środowisko

Rodzina Ćurlinów (na zdj. Petar Ćurlin) z Chorwacji udowadnia, że prowadzenie hotelu zgodnie z ideą zrównoważonej turystyki nie tylko nie jest trudne, ale można jeszcze na tym zarobić. / Foto via [Vojko Basic / CROPIX]

Ekohotele nadal są w mniejszości, jeśli chodzi o dostępną ofertę wyboru miejsc noclegowych dla turystów. Jednak rodzina Ćurlinów z Chorwacji udowadnia, że prowadzenie hotelu zgodnie z ideą zrównoważonej turystyki nie tylko nie jest trudne, ale można jeszcze na tym zarobić.

 

 

Omiš jest chorwackim miastem w żupanii splicko-dalmatyńskiej. Przy wjeździe do tego położonego nad Morzem Adriatyckim miasta – zaledwie 21 km od Splitu – na klifie u ujścia rzeki Cetina znajduje się jeden z wielu hoteli prowadzonych dla turystów przez lokalną rodzinę.

Jednak Villa Dvor nie jest typowym nadmorskim hotelem wakacyjnym, jakich wiele nad Adriatykiem. To samowystarczalne gospodarstwo – ekohotel – które kierowane jest zgodnie z ideą zrównoważonej turystyki (sustainable tourism).

Rodzina Ćurlinów, właścicieli ekohotelu – oprócz tego posiadają gospodarstwo ekologiczne – na pierwszym miejscu stawia jakość swoich produktów i usług. „Trudno oszukać kubki smakowe”, podkreśla Petar Ćurlin, który jest właścicielem przedsiębiorstwa.

Wszystkie artykuły spożywcze serwowane gościom są uprawiane w sposób ekologiczny w naszym gospodsrstwie. W ogrodzie, w pobliżu hotelu, znajduje biohumus – ceniony nawóz pochodzenia naturalnego – do którego produkcji przyczynia się dżdżownica kalifornijska.

Koncepcja zrównoważonego rozwoju, której hołduje Petar wraz z rodziną, jest obecna w ich życiu odkąd pamiętają. Petar wychował się na wsi. Zawsze zależało mu, aby w jego hotelu nic się nie marnowało.

Raport Specjalny: Zachowanie różnorodności biologicznej w Europie: Zrównoważony rozwój jest najlepszym rozwiązaniem?

Znaczna większość świata skupia się na zmianach klimatycznych i działaniach niezbędnych do ich powstrzymania, tymczasem nie można zapominać o ochronie różnorodności biologicznej.

Z uniwersytetu do ekohotelu

Petar jest szefem kuchni w znanej w Omiš restauracji „Knez”. Jest ekonomistą i wykłada na uniwersytecie w Splicie, a także aktywnie działa w stowarzyszeniach turystycznych zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym.

Petar współpracuje również z miejscowym gimnazjum w Omišu, dzięki czemu wielu przyszłych szefów kuchni w okolicy rozpoczyna naukę zawodu pod jego okiem. „Nasi goście wracają do nas głównie ze względu na kuchnię i rodzinną atmosferę. Wszyscy są zaznajomieni z koncepcją zrównoważonego rozwoju, jak również z naszym mottem, które określiłbym jako rodzinny hotel ekologiczny (eco-family hotel)”, powiedział Petar Ćurlin w rozmowie z EURACTIV.hr.

„Nigdy nie zapomnę jednego z gości z Francji, który spróbował naszych pomidorów, a następnie krzyknął: „Nie czułem tego smaku od 65 lat!”. Turyści z Danii przyjeżdżają do nas kilka razy w roku, czasem tylko po to, aby uzupełnić zapasy naszych produktów”, podkreślił Petar Ćurlin. Jego hotel poza proekologicznym podejściem zatrudnia głównie osoby z lokalnej społeczności, z których część pracuje tam od ponad 30 lat.

Pod względem energetycznym, hotel jest w 100 proc. samowystarczalny. Na dachu zainstalowano panele fotowoltaiczne o mocy 24 KW. Z pomocą Wydziału Elektrotechniki w Splicie właściciele opatentowali również sposób ogrzewania budynku wewnątrz z wykorzystaniem wody z okolicznej rzeki.

Hotel posiada również system odzyskujący ciepło z klimatyzatorów, które następnie wykorzystywane jest do ogrzewania bieżącej wody.

Matej, najmłodszy z czterech synów Petera, wyjaśnił, w jaki sposób rodzina dzieli się obowiązkami. On sam pomaga ojcu, ale jest także kierowcą dla hotelowych gości. Marija – żona Petera, przygotowuje śniadania. Najstarszy syn, Stipe, odziedziczył po ojcu talent do majsterkowania, dlatego odpowiada za innowacje i ulepszenia, a Ante, młodszy brat Petera, zajmuje się sprzedażą. System wypracowany przez rodzinę świetnie się sprawdza, chociaż jak wszyscy zgodnie przyznają potrzeba było wielu lat na doszlifowanie szczegółów.

Hotel Ćurlinów jest zlokalizowany z budynku z 1937 r. Rodzina nabyła go ponad 20 lat temu. Od tamtego czasu zainwestowano w niego wiele środków i energii, aby osiągnąć dzisiejszy efekt. Przez te lata Ćurlinowie nie korzystali z pomocy państwa.

Raport EEA: Bioróżnorodność w Europie jest zagrożona mimo wysiłków na rzecz jej ochrony

„Nawet 81 proc. siedlisk w całej UE jest w złym stanie”, mówi komisarz ds. środowiska Virginijus Sinkevičius.

Zrównoważona turystyka: Jakie są największe wyzwania?

Villa Dvor jest jednym z niewielu autentycznych przykładów koncepcji zrównoważonej turystyki – maksymalnego zminimalizowania negatywnego wpływu na środowisko – w Chorwacji, mimo że termin ten jest często używany we wszystkich dokumentach strategicznych i planach działania dotyczących turystyki w kraju.

Branża turystyczna generuje prawie 20 proc. PKB Chorwacji. Jednak jej fundamenty opierają się na dużych hotelach i ośrodkach dla turystów. – część z nich pamięta jeszcze czasy komunizmu – lub prywatnych pensjonatach. Niewiele z nich hołduje koncepcji zrównoważonego rozwoju. Brakuje także planów modernizacji obiektów lub uczynienia z nich nowoczesnych, samowystarczalnych ośrodków na wzór tego prowadzonego przez rodzinę Ćurlin.

W praktyce oznacza to, że od właścicieli ośrodków zależy, w jaki sposób będą zwracali uwagę na środowisko. Wielu właścicieli skarży się w nieoficjalnych rozmowach, że rządowe wytyczne są zbyt skomplikowane a przez to za drogie w realizacji.

„Największym problemem są ogromne kredyty, które należy zaciągnąć, aby sfinansować niezbędne wydatki. Zadłużony przedsiębiorca chce jak najszybciej spłacić ciążące na nim zobowiązania, dlatego łatwiej jest nie poświęcać większej uwagi kwestiom środowiskowym niż podejmować niepewne wyzwania bez pewności powodzenia”, podkreśla Petar Ćurlin.

Dla prywatnych właścicieli hoteli w mniejszych miejscowościach nad Adriatykiem oraz na licznych chorwackich wyspach innym dużym wyzwaniem są bardzo ograniczone możliwości w zakresie gospodarki odpadami.

Brak odpowiedniego ustawodawstwa oraz wsparcia dla przedsiębiorców ze strony państwa w zmianie profilu hoteli na model „zrównoważony” powoduje, że wiele osób ma wątpliwości zanim podejmie ryzykowną decyzję ws. transformacji ekologicznej swojego hotelu lub pensjonatu.

„Hotele takie jak Villa Dvor mogą być rentowne, jeśli uda im się dotrzeć do konkretnej grupy klientów, którzy są skłonni zapłacić „więcej” za spędzenie wakacji w ekologicznym – zrównoważonym – obiekcie. Zainteresowanie taką ofertą rośnie, ale są to w przeważającej większości osoby z zagranicy”, twierdzi Neda Telišman-Košuta z Chorwackiego Instytutu Turystyki.

„Chorwacja notorycznie nie realizuje nakreślonych przez siebie strategii, dlatego termin „zrównoważona turystyka” jest pustym sloganem. To, co zapisano w dokumentach, nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości”, zwraca uwagę Telišman-Košuta.

Lasy w Rumunii: Źródło różnorodności biologicznej czy zasób surowców dla mafii drzewnej?

Wiele ze znajdujących się w Rumunii obszarów leśnych zagrożonych jest nielegalnym wyrębem drewna.

Turystyka w Chorwacji: Zysk na pierwszym miejscu?

Ekspertka przekonuje w rozmowie z EURACTIV.hr, że krajowa turystyka kieruje się wyłącznie wskaźnikami ekonomicznymi, dbając o to, by w każdym kolejnym sezonie osiągnąć wyższe przychody niż w latach poprzednich. „Odbywa się to kosztem środowiska”, uważa Telišman-Košuta.

„Turystyka wpływa negatywnie na środowisko, ale tylko wtedy, gdy nikt nad nią nie panuje. Turyści w naturalny sposób grawitują do atrakcyjnych miejsc ze względu na ich piękno. W ten sposób – paradoksalnie – niszczą je, jeżeli nie przestrzega się podstawowych standardów”, mówi rozmówczyni EURACTIV.hr. „Jednak inne kraje śródziemnomorskie mają ten sam problem”.

Jedną z największych bolączek Chorwacji jest kwestia uregulowana budynków przeznaczonych dla turystów. Zazwyczaj nie spełniają one standardów środowiskowych, ale bywa też tak, że są wznoszone niezgodnie z obowiązującymi przepisami budowlanymi, np. w kontekście przepustowości infrastruktury kanalizacyjnej.

„W związku z gwałtownym wzrostem liczby miejsc noclegowych, musimy zadać pytanie, czy mamy wystarczająco dużo wody, energii elektrycznej, ścieków i miejsc parkingowych, aby zaspokoić dodatkowe zapotrzebowanie w szczycie sezonu turystycznego”, pyta retorycznie Telišman-Košuta.

Polska: Jaki jest rezultat oddychania smogiem? Rakotwórczy czarny węgiel u polskich dzieci

Według Światowej Organizacji Zdrowia wśród 50 miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Europie, 36 znajduje się w Polsce.

W jaki sposób można zmierzyć się z tym wyzwaniem?

Według ekspertki odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna. „Dużo zależy od polityków. Od powstającego prawa. Od zachęt podatkowych dla przedsiębiorców gotowych na modernizację swoich hoteli i pensjonatów. Bez tego może być trudno dokonać potrzebnych zmian”, przekonuje Telišman-Košuta.

Jednak nawet rozmówczyni EURACTIV.hr przyznaje, że istnieją podstawy do ostrożnego optymizmu. „To zasługa zmieniających się trendów. Turyści przywiązują coraz baczniejszą uwagę do ochrony środowiska.

Z ta opinią zgadza się Petar Ćurlin. Jego zdaniem „uświadomieni” ekologicznie turyści stanowią obecnie około 5 proc. wszystkich, ale w ciągu najbliższych 15 lat ich liczba może wzrosnąć nawet do 30-40 proc.

„Pandemia koronawirusa wyrządziła wiele złego, ale jednym z jej pozytywnych skutków jest uświadomienie sobie przez społeczeństwo znaczenia natury – potrzeby jej ochrony. Wydaje mi się, że paradoksalnie koronawirus SARS-CoV-2 przyczyni się do zmiany podejścia do ochrony środowiska wśród ludzi”, konkluduje właściciel Villa Dvor.

Otwartym pozostaje pytanie czy na stałe.