Sankcje na Nord Stream 2 wprowadzone jeszcze w tym roku?

Gazociąg, źródło: European Parliament/European Union 2018

Niemiecka prasa podaje, że amerykańskie sankcje wobec firm powiązanych z budową drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2 mogą zostać nałożone jeszcze w tym miesiącu. Tymczasem układające rurę konsorcjum przyspiesza prace.

 

Jak ustalił gospodarczy dziennik „Handelsblatt”, kwestia zapowiadanych przez Waszyngton sankcji dotyczących Nord Stream 2 została dopisana do projektu ustawy o wydatkach na obronność USA, którą do 20 grudnia powinien zatwierdzić cały amerykański Kongres.

Sankcje przed Bożym Narodzeniem?

Autorami poprawki jest dwoje senatorów – Jeanne Shaheen z Partii Demokratycznej oraz Ted Cruz z Partii Republikańskiej. To ten sam dokument, w którym znalazł się też wniosek o nałożenie sankcji na Turcję za kupno rosyjskich rakiet S-400. Został on już przyjęty przez Izbę reprezentantów, teraz będzie nad nim głosował Senat.

Kwestia dopisania sankcji na Nord Stream 2 nie budzi kontrowersji w Białym Domu. Donald Trump od dawna krytykuje ten projekt, który posłuży dostarczaniu gazu z Rosji do Niemiec (i dalej na zachód Europy) bezpośrednio po dnie Bałtyku z pominięciem tradycyjnych państw tranzytowych, taki jak Ukraina czy Polska. Choć Berlin zapewnia, że to projekt czysto biznesowy, a nie polityczny, to jednak w Warszawie, Kijowie czy stolicach państw bałtyckich te zapewnienia budzą poważne wątpliwości.

Trump już wcześniej ostrzegał przed nałożeniem sankcji, jeśli projekt Nord Stream 2 będzie kontynuowany. Dlatego dopisanie takich sankcji do ustawy o finansach Pentagonu nie będzie dla amerykańskiego prezydenta problemem. Być może w ostatecznej wersji dokumentu nie będzie też zapisu o sankcjach wobec Turcji, więc możliwe, że sankcje na Nord Stream 2 zostaną nałożone jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

UOKiK: Najwyższa kara w historii za Nord Stream 2

W piątek (8 listopada) Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zdecydował o nałożeniu najwyższej kary w swojej historii. Kwotę 172 mln zł będzie musiała zapłacić firma zaangażowana w budowę gazociągu Nord Stream 2.

 

 

Polski urząd antymonopolowy wszczął w 2018 r. postępowanie przeciwko …

USA chcą sprzedawać Europie gaz skroplony

Według waszyngtońskich źródeł „Handelsblatt” kwestia Nord Stream 2 ma mieć dla Trumpa niemal tak samo duże znaczenie jak spór handlowy z Chinami. Chodzić ma mu w tym przypadku o wsparcie krajów Europy Środkowowschodniej i utrudnienie działania Rosji, ale także o realizację gazowych interesów USA, które chcą sprzedawać do Europy gaz skroplony. Oficjalnie jednak Waszyngton ocenia projekt Nord Stream 2 jako „groźny dla bezpieczeństwa energetycznego Europy poprzez zwiększenie jej uzależnienia od tylko jednego źródła dostaw.”

Sankcje w pierwszym rzędzie miałyby uderzyć w europejskie specjalistyczne firmy, których statki układają właśnie na dnie Bałtyku ostatnie odcinki gazociągu. To zdecydowanie opóźniłoby układanie podmorskich rur, ponieważ Gazprom nie byłaby w tej chwili w stanie samodzielnie dokończyć układania instalacji.

Prace nad Nord Stream 2 także zimą?

Tymczasem konsorcjum Nord Stream przyspiesza swoje prace. Spółka złożyła do niemieckiej Federalnej Agencji Żeglugi i Hydrografii (BSH) wniosek o wydanie zgody na prowadzenie działań inżynieryjnych także zimą. Początkowo planowano zimową przerwę w pracach w związku ze sztormową pogodą. Oficjalnym powodem przyspieszenia tych prac jest opóźnienie wywołane długim oczekiwaniem na zgodę na układanie rur w wyłącznej bałtyckiej strefie ekonomicznej Danii. Trwał bowiem spór o krótki odcinek w okolicy wyspy Bornholm.

Ale niemiecka prasa pisze nieoficjalnie, że może chodzić także o obawy przed amerykańskimi sankcjami na firmy budujące gazociąg. Przeciw zimowym pracom protestują jednak organizacje ekologiczne, wskazując na to, że zakłóci to zimowanie wodnych ptaków, których miliony znajdują się obecnie w niemieckiej części Bałtyku. Dlatego bardzo możliwe, że BSH, która bierze pod uwagę także i ten aspekt jednak zgody nie wyda. Wtedy prace w tej części morza będą się mogły rozpocząć najwcześniej latem przyszłego roku.

Niemcy chcą zwolnić Nord Stream 2 z unijnych przepisów

Posłowie rządzącej koalicji w Niemczech chcą zmienić prawo UE, aby zwolnić rosyjski gazociąg Nord Stream 2 z europejskich wymogów antymonopolowych.

 

W tym tygodniu niższa izba niemieckiego parlamentu Bundestag ma ponownie głosować nad projektem ustawy wdrażającej unijną dyrektywę gazową, która nakładaj przepisy …

Niemcy: To ingerencja USA w europejskie sprawy wewnętrzne

Niemiecki rząd ostro skrytykował amerykańskie sankcje wobec Nord Stream 2. „O europejskiej polityce energetycznej decyduje Europa, a nie USA. Bezwzględnie odrzucamy ingerencję zewnętrzną i sankcje o zasięgu eksterytorialnym” – napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas.

Jeszcze ostrzej zareagował jego partyjny kolega, poseł SPD Carsten Schneider, który stwierdził, że „USA cofnęły się do czasów Dzikiego Zachodu, gdy obowiązywało tylko prawo silniejszego.” „ciężkie czasy. Ci, którzy tak postępują, wkrótce nie będą mieli żadnych sojuszników. Europa nie może i nie da się zaszantażować, żeby kupować brudny amerykański gaz skroplony” – powiedział Schneider.

Sytuację tę skrytykowali nawet Zieloni, którzy są co prawda przeciwni Nord Stream 2, ale sprzeciwiają się też wielu aspektom polityki zagranicznej Waszyngtonu. „Jest to bezprecedensowa ingerencja w wewnętrzne sprawy UE, a prezydent USA po raz kolejny pokazuje, że zastępuje on działania polityczne szantażem” – oświadczyła współprzewodnicząca Zielonych Annalena Baerbock.

Jak realizowany jest Nord Stream 2?

Projekt Nord Stream 2 realizowany jest przez konsorcjum założone przez rosyjski Gazprom oraz koncerny z UE: niemieckie BASF-Wintershell i Uniper, austriacki OMV, brytyjsko-holenderski Royal Dutch-Shell oraz francuski Engie. Ma mieć łączną długość 1,2 tys. kilometrów i tłoczyć do 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Gazociąg ma rozpocząć prace w przyszłym roku, ale termin ten jest w ocenie ekspertów bardzo trudny do utrzymania. Trasa Nord Stream 2 biegnie z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, a stamtąd dalej do kolejnych odbiorców w Europie, ale już za pomocą innej infrastruktury.

Litwa dołącza w TSUE do sporu ws. Nord Stream 2

Wilno staje po stronie instytucji europejskich, które zostały pozwane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ws. dyrektywy gazowej. Rosyjski koncern Gazprom uważa te regulacje za dyskryminujące.

 

Skargę na zapisy unijnej dyrektywy gazowej, której znowelizowana wersja weszła w życie w maju, pod …