Polska: Jaki jest rezultat oddychania smogiem? Rakotwórczy czarny węgiel u polskich dzieci

Polska, smog, węgiel, CO2, Francja, Rybnik

W wyniku badań odkryto, że dzieci w Rybniku mają w moczu 425 proc. więcej czarnego węgla – rakotwórczej substancji powstającej przy spalaniu paliw kopalnych, niż ich francuscy rówieśnicy ze Strasburga. / foto pixabay [kamarius]

W niedzielę (10 października) w trakcie konferencji „Smog Szok” w Rybniku opublikowano wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców z belgijskiego Uniwersytetu w Hasselt. Wynika z nich, że polskie dzieci są czterokrotnie bardziej narażone na kontakt z zanieczyszczeniami niż ich rówieśnicy z Francji.

 

W wyniku badań odkryto, że dzieci w Rybniku mają w moczu 425 proc. więcej czarnego węgla – rakotwórczej substancji powstającej przy spalaniu paliw kopalnych, niż ich francuscy rówieśnicy ze Strasburga.

Tim Nawrot, jeden z naukowców Uniwersytetu w Husselt pracujący przy badaniu stwierdził, że „nigdy nie widział tak dużego stężenia tej substancji u dzieci”.

„Kwestia wyników badania nie jest dla mnie zaskoczeniem”, stwierdził w rozmowie z EURACTIV.pl Piotr Siergiej rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. „Jest to jednak dla mnie szokujące. Wiemy, co unosi się w powietrzu, bo mierzą to instytucje państwowe, ale widzimy teraz jasno, że te rakotwórcze substancję przechodzą bezpośrednio na dzieci”.

Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Wpływ zanieczyszczonego powietrza na zdrowie

Dzieci są szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenie powietrza. Wysokie stężenie pyłów zawieszonych, w tym czarnego węgla przyczynia się do obniżenia wskaźnika urodzeń, zmniejszenia funkcji poznawczych. U osób starszych, czarny węgiel przyczynia się do zwiększenia zachorowalności i śmiertelności z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego oraz chorób układu oddechowego i nowotworów.

Na skalę problemu wskazują Przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego, ruchu społecznego działającego na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce, którzy zwracają uwagę, że: „Niska jakość powietrza w Polsce jest przyczyną śmierci 45 tys. osób rocznie oraz licznych problemów zdrowotnych”.

EURACTIV.com rozmawiał z Klaudyną Szewczyk, mieszkanką Rybnika, na którego przedmieściach działa elektrownia węglowa. Kobieta 3 lata temu doznała udaru, zaczęła dociekać jego przyczyn i zdała sobie sprawę, że jednym z głównym czynników ryzyka wystąpienia udaru jest zanieczyszczone powietrze.

Klaudyna Szewczyk jest teraz lokalnym działaczem na rzecz poprawy jakości powietrza. Dwójka jej dzieci wzięła udział w badaniu zrealizowanym przez naukowców z Uniwersytetu w Hasselt. Szewczyk spodziewała się, że wyniki badań nie będą zadowalające, ale ostateczny rezultat okazał się znacznie gorszy od wyobrażeń.

„Kiedy otrzymaliśmy wyniki badań, mój mąż powiedział, że musimy znaleźć sobie nowe miejsce do życia.” Aktywistka przychyliła się do zdania męża. Obecnie planują oni wyprowadzkę, by uchronić siebie i dzieci przed problemami zdrowotnymi powodowanymi przez zanieczyszczenia powietrza.

Klaudyna Szewczyk znajduję się w dobrym położeniu, ponieważ jej sytuacja materialna pozwala na przeprowadzkę. Jednak wiele osób z zanieczyszczonych regionów może co najwyżej wprowadzić doraźne działania mające na celu ochronę zdrowia, jak noszenie masek ochronnych czy instalowanie oczyszczaczy powietrza.

UE rozstrzygnie polsko-czeski spór o kopalnię Turów?

Elektrownia Turów odpowiada za 5 proc. wszystkich mocy elektrowni cieplnych w Polsce – to około 2 GW.

Czy polskie samorządy podejmują właściwe działania?

Szewczyk domaga się jednak realnych działań od rządzących. Aktywistka twierdzi, że przedstawiciele samorządów i organów rządowych rozmawiają na temat zmian, ale nie podejmują żadnych konkretnych działań, by uporać się z problemem zanieczyszczenia powietrza. „Próbowaliśmy działać przez tyle lat i właściwie nic się nie zmieniło”.

„Walka ze smogiem powinna odbywać się na czterech poziomach – ogólnokrajowym, regionalnym, lokalnym i indywidualnym”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Patryk Białas. radny, prezes Stowarzyszenia BoMiasto i aktywista klimatyczny. „Pewne działania na szczeblu rządowym zostały już zainicjowane. Wprowadzono na przykład ulgę termomodernizacyjną i stworzono centralny rejestr pieców i kotłów jednak to z pewnością nie wystarczy. Na poziomie regionalnym przyjmowane są harmonogramy likwidacji kopciuchów i uchwały antysmogowe”, dodał ekspert.

„Dla poprawy jakości powietrza uchwały powinny być jednak bardziej radykalne. Ważna w tym rola zwłaszcza sejmików, które powinny wprowadzić obszarowe zakazy stosowania paliw stałych. Na poziomie lokalnym można przeznaczać część budżetów na dopłaty dla gospodarstw domowych, których koszty ogrzewania wzrosły po zaprzestaniu palenia węglem. Nikt za nas kotła jednak nie wymieni”, konkluduje nasz rozmówca.

UE zwiększa ambicje klimatyczne. Porozumienie rządu z górnikami grą na czas?

Polska nadąży za klimatycznymi ambicjami Unii Europejskiej?

Patrzeć w przyszłość z optymizmem?

Martin Boudot, francuski dokumentalista, który współpracował z naukowcami z Belgii przy przeprowadzeniu badań patrzy jednak w przyszłość z optymizmem. Ma on nadzieje, że badania pomogą zmienić istniejący stan rzeczy. Francuz przypomina, że rządy państw podejmują coraz więcej działań proekologicznych.

Boudot wie jak silne jest lobby węglowe. Nie zakładał jednak, że różnice pomiędzy francuskimi i polskimi dziećmi będą tak znaczne. „Bardzo martwię się o te dzieci, zastanawiam się jak zareagowałbym, gdyby to moje dzieci znalazły się w takiej sytuacji”

Klaudyna Szewczyk domaga się, aby rząd w końcu zajął się sprawą zanieczyszczenia powietrza, z taką powagą jaką podchodzi do walki z pandemią COVID-19. Aktywistka chciałaby jednoznacznej sugestii dla obywateli ws. noszenia masek czy zakazu palenia śmieciami w kominkach. Sąsiedzi Klaudyny Szewczyk, jak sama mówi: „palą śmiecie, plastik, a nawet ubrania”.

Piotr Sergiej również podkreśla konieczność walki z zanieczyszczeniem na trzech poziomach: rządowym, wojewódzkim i lokalnym. Jak mówi: „W sensie regulacji prawnych nie dzieje się źle. Mamy rządowy program Czyste Powietrze, gdzie zadeklarowano termomodernizację 300 tys. domów rocznie.” Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego zaznacza jednak, że znacznie gorzej jest z ich realizacją, bo po 2 latach funkcjonowania programu złożono jedynie 160 tys. wniosków.

„Na poziomie wojewódzkim sytuacja również nie wygląda najgorzej. Sejmiki przyjęły uchwały antysmogowe, przewidujące likwidację kotłów do wyznaczonego terminu. Na poziomie gminnym są to przede wszystkim dopłaty do wymiany kotłów”, wylicza nasz rozmówca.

Problemem ma pozostawać jednak przede wszystkim realizacja regulacji. Siergiej zaznaczył, że z punktu widzenia gmin najważniejsza jest jednak „egzekucja prawa, tak by nie palono śmieci i faktycznie wymieniano kotły”. Piotr Sergiej  ma jednocześnie nadzieje, że wyniki badań „będą głosem, który sprawi, że uda się wreszcie przyspieszyć walkę z likwidacją kopciuchów”.

Świadomość zagrożenia jakie niesie ze sobą oddychanie zanieczyszczonym powietrzem pozostaje jednak w Polsce ciągle niska. Przed wybuchem pandemii COVID-19 dzieci Klaudyny wstydziły się nawet chodzić w maskach, które mogłyby je uchronić przez zgubnym wpływem brudnego powietrza.

Aktywistka dodaje, że “rodzice i niektórzy nauczyciele uważają, że problem nie istnieje. Twierdzą, że 20, 30 lat temu zanieczyszczenie powietrza było znacznie gorsze, a ludzie jakoś wówczas żyli i żyją dalej.”

Pascal Canfin: "Walka z kryzysem klimatycznym jest największym wyzwaniem dla naszego pokolenia”

„Lata między 2020 a 2050 r. będą naszą wojną trzydziestoletnią”, twierdzi francuski eurodeputowany Pascal Canfin.

Jakie są najbardziej zanieczyszczone europejskie miasta?

Według Światowej Organizacji Zdrowia wśród 50 miast z najbardziej zanieczyszczonych powietrzem w Europie, 36 znajduje się w Polsce. Produkcja energii w Polsce w opiera się w przytłaczającej większości na węglu.

W 2018 roku 74 proc. energii elektrycznej zostało wyprodukowane w elektrowniach węglowych, a według danych Eurostatu, w zeszłym roku Polska zajęła pierwsze miejsce w Europie wśród krajów z najwyższym zużyciem węgla.