Rosja w odwecie za wstąpienie do NATO może odciąć Finlandii dostawy gazu

Finlandia obawia się odcięcia przez Rosję dostaw gazu w zemście za przystąpienie do NATO, źródło: piqsels (CC BY 2.0)

Finlandia obawia się odcięcia przez Rosję dostaw gazu w zemście za przystąpienie do NATO, źródło: piqsels (CC BY 2.0)

Po tym jak władze Finlandii poinformowały, że chcą w ciągu kilku dni złożyć wniosek o akcesję do NATO, pojawiły się obawy o negatywne reakcje Rosji. Rzecznik Kremla mówi o „symetrycznej reakcji”, a fińska prasa spodziewa się odcięcia dostaw rosyjskiego gazu.

 

O tym, że Finlandia „niezwłocznie” złoży wniosek o członkostwo w NATO poinformowali dziś (12 maja) fińscy prezydent Sauli Niinistö i premier Sanna Marin. „„Członkostwo w NATO wzmocniłoby bezpieczeństwo Finlandii” – głosi ich wspólne oświadczenie.

Kwatera Główna NATO już poinformowała natomiast, że procedura fińskiej akcesji będzie przyspieszona i być może zakończy się jeszcze w tym roku. Sekretarz Generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg oświadczył natomiast, że „drzwi do NATO pozostają otwarte dla Finlandii, która sama zdecyduje o swojej przyszłości”.

Oficjalnie: Finlandia chce przystąpić do NATO

Finlandia powinna złożyć wniosek o przystąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego – głosi wspólne oświadczenie prezydenta i premier tego kraju.

Kreml grozi Finlandii

Władze Rosji natomiast przyjęły decyzję władz fińskich chłodno. „To nie może nie budzić naszego żalu i jest powodem odpowiednich symetrycznych reakcji po naszej stronie” – oświadczył rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

Dodał on też, że z punktu widzenia Moskwy ewentualna fińska akcesja do NATO jest traktowana jako „zagrożenie dla rosyjskiego bezpieczeństwa”. „Rozszerzenie NATO nie czyni naszego kontynentu bardziej stabilnym i bezpiecznym” – stwierdził Pieskow.

Wcześniej Finlandii groził już m.in. wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew, który oświadczył, że „cynizm zachodnich gadających głów staje się coraz bardziej szczery”.

Miedwiediew stwierdził też, że działania NATO „niosą ryzyko pełnoprawnej wojny nuklearnej”. Kilka tygodni temu powiedział on zaś, że „ewentualna akcesja Finlandii do NATO sprawi, że Rosja zwiększy swoją obecność wojskową w rejonie Bałtyku”.

Finlandia nie zapłaci w rublach za rosyjski gaz

Fiński rząd uznał to za szantaż ze strony Rosji.

Obawy o dostawy gazu z Rosji

Ale w Helsinkach pojawiają się obawy nie tyle o rosyjskie działania wojskowe, ale o naciski energetyczne, a konkretnie o możliwość odcięcia dostaw gazu. Finlandia bowiem sprowadza niemal cały wykorzystywany w swojej gospodarce gaz z Rosji i jest najmocniej w Unii Europejskiej uzależniona od dostaw z tego kierunku.

Obawy o odcięcie dostaw gazu są tym mocniejsze, że fiński rząd odmówił już zapłacenia za rosyjski gaz w rublach, na co naciska Moskwa, a to było podstawą do odcięcia przez Gazprom dostaw Polsce i Bułgarii.

Jednocześnie jednak gaz stanowi zaledwie nieco ponad 5 proc. fińskiego miksu energetycznego i udział ten sukcesywnie się obniża, a do końca 2031 r. (do tego czasu obowiązuje obecna umowa Gasum z Gazpromem) miał spaść w okolice zera.

Finlandia chce wzmocnić ogrodzenie na granicy z Rosją

Na liczącej ponad 1,3 tys. kilometrów granicy znajdują się obecnie gdzieniegdzie tylko druciane siatki.

Finlandia uniezależnia się od gazu

Gaz jest potrzebny Finlandii głównie w przemyśle chemicznym i to on jest najbardziej narażony na ewentualne gazowe działania Rosjan. Jednak od 2020 r. Finlandia ma już połączenie gazowe nie tylko z Rosją, ale także z Estonią dzięki wybudowaniu biegnącego w części po dnie Bałtyku interkonektora o nazwie Balticconnector.

Gazociągiem tym co prawda także teraz płynie gaz rosyjski, ale nie bezpośrednio ze złóż w Rosji, ale z ogromnych estońskich magazynów gazowych. A te można także napełniać gazem sprowadzanym z innych kierunków w formie skroplonej poprzez litewski pływający terminal w Kłajpedzie.