Sankcje USA zatrzymają budowę Nord Stream 2?

NordStream2

© Nord Stream 2 / Paul Langrock

Do amerykańskiego Senatu trafiła ustawa rozszerzającą sankcje za udział przy budowie gazociągu Nord Stream 2. Powód? USA uznają cały projekt za rosyjskie narzędzie polityczne wymierzone w kraje Europy Środkowo–Wschodniej.

 

Projekt ustawy przedstawiony przez senatorów Jeanne Shaheen (Partia Demokratyczna) i Teda Cruza (Partia Republikańska) przewiduje dodatkowe sankcje dla osób zaangażowanych w budowę Nord Stream 2. Zdaniem ekspertów, projekt przedstawiony przez amerykańskich polityków ma potencjał, aby odwieść Rosję od budowy gazociągu w proponowanej formie. W końcu pod wpływem ubiegłorocznej transzy amerykańskich sankcji szwajcarskie przedsiębiorstwo Allseas wstrzymało prace przy układaniu rurociągu. Teraz jednak Amerykanie chcą ostatecznie zablokować gazociąg.

Unijny sąd odrzucił skargę Nord Stream ws. dyrektywy gazowej

Sąd Unii Europejskiej odrzucił skargi spółek Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG na unijną dyrektywę gazową. Przewiduje ona, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego trzeciego pakietu energetycznego.

 

Unijne przepisy zakładają, że spółki eksploatujące gazociąg …

Rosyjska kotwica interesów w Europie

Rozszerzenie obecnych sankcji przedstawionych w projekcie ustawy mogłoby uniemożliwić ubezpieczenie oraz certyfikację, bez których nie można rozpocząć dostaw gazu. Senator Cruz dodaje, że projekt ustawy rozszerzającej restrykcje daje jasno do zrozumienia, że osoby zaangażowane w budowę gazociągu zostaną poddane natychmiastowym sankcjom.

Senatorka Jeanne Shaheen również odniosła się do planowanej budowy rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, określając projekt jako „zagrażający niezależności energetycznej Ukrainy i Europy”. „Gazociąg daje Rosji okazję na wykorzystanie polityczne naszych sojuszników”, dodaje.

Zdaniem Amerykanów budowa rosyjskiej infrastruktury gazowej w Europie Środkowo-Wschodniej może doprowadzić do zwiększenia dominacji Kremla, tym samym utrudniając rozwój konkurencji – a to może zaowocować wzrostem cen gazu. „Jest ponadpartyjny konsensus w obu izbach, że rosyjski gazociąg Nord Stream 2 stanowi krytyczne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Ameryki i nie może zostać ukończony” komentuje Cruz.

Inny senator, John Barasso (Partia Republikańska), uważa natomiast, że rozszerzenie sankcji może powstrzymać Rosję od wzmocnienia swojego geopolitycznego wpływu, a sama budowa gazociągu to „rosyjska pułapka”.

Węgry chcą zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o 40% do 2030 r.

Parlament węgierski przyjął ustawę o ochronie klimatu. Zakłada ona m.in, że Węgry osiągną neutralność klimatyczną do 2050 r.

Co na to Niemcy?

Aby ustawa weszła w życie, musi zostać przyjęta przez Senat i podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa.

Tymczasem kolejne sankcje nie podobają się Niemcom. Wielu polityków i firm energetycznych w Niemczech popiera budowę Nord Stream 2. Berlin argumentuje swoje poparcie dla projektu tym, że dąży do zaprzestania wykorzystywania węgla i energii jądrowej, które uważają odpowiednio za brudne i niebezpieczne źródła energii. W zamian chcą jeszcze przez pewien czas wykorzystywać gaz, który uważają za optymalne rozwiązanie przejściowe, zanim przejdą całkowicie na odnawialne źródła energii.

W odpowiedzi na amerykańskie sankcje grupa deputowanych z niemieckiej skrajnie prawicowej Alternatywy Dla Niemiec (AfD) wystosowała interpelację, w której możemy przeczytać m.in., że „Stany Zjednoczone lekceważą suwerenność Niemiec i głęboko ingerują w sprawy wewnętrzne, godząc w dwustronny prywatny projekt gospodarczy”. Ponadto zdaniem polityków AfD działania USA to „ograniczenie wolnej konkurencji i atak gospodarczy na europejskie dostawy energii”.

Odnosząc się do zapytania deputowanych, Rząd Federalny wyraźnie podkreślił, że budowa Nord Stream 2 nie zagraża relacjom z USA. Zaś na pytanie AfD, czy zgadza się z poglądem, że polityka USA jest przejawem agresywnej polityki przeciwko suwerenności narodów europejskich, podkreślił, że nie może się z taką tezą zgodzić. „USA pozostają naszym najważniejszym pozaeuropejskim partnerem w zakresie bezpieczeństwa”.

Jednocześnie, przy okazji poprzednich sankcji nałożonych w grudniu 2019 r., minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas mówił, że „decyzje na temat europejskiej polityki zagranicznej zapadają w Europie, a nie w USA”, co pokazuje, że mimo zapewnień o dobrych relacjach, Niemcy nie są zadowoleni z blokowania projektu, który mieli nadzieje ukończyć wraz z Rosją. W Rosji pojawiły się nawet spekulacje, że niedawna odmowa przez kanclerz Angelę Merkel przylotu do USA na szczyt G7 ma związek wcale nie z pandemią, a właśnie ze sporem na tle sankcji na Nord Stream 2.