Putin przyjedzie na Węgry

Władimir Putin (l), prezydent Rosji i Viktor Orban, premier Węgier// Źródło: Kreml

Liderzy Rosji Władimir Putin i Węgier Viktor Orbán kontynuują zacieśnianie więzi. Rosyjski prezydent odwiedzi Węgry.

 

Wczoraj (19 stycznia) węgierski rząd poinformował, że za niecałe dwa tygodnie, a konkretnie 2 lutego,  z wizytą do Budapesztu przybędzie prezydent Rosji Władimir Putin.

Wizyta energetyczna

Rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow potwierdził informację o „planowanej na luty”  wizycie Putina na Węgrzech. Stwierdził, że będzie ona „wizytą roboczą” i ma się skupić na sprawach energetycznych.

Dużo śmielej o wizycie mówił natomiast szef kancelarii premiera Węgier János Lázár. Powiedział on, że przywódcy obu państw nie mają jednego konkretnego tematu spotkania, ale będą rozmawiać o „bieżących sprawach społeczno-politycznych i gospodarczych”. W jego opinii spotkanie jest „ważne, ale nie wyjątkowe”.

Elektrownia w Paks

Rosję i Węgry łączy kilka kwestii w obszarze energetyki, a najpilniejszą obecnie jest sprawa elektrowni jądrowej w węgierskim Paks.

To jedna z najważniejszych elektrowni w tym kraju, która już teraz pokrywa ok. 40 proc. zapotrzebowania Węgier na energię elektryczną. Budapeszt chce ją jeszcze bardziej rozbudować i do tego właśnie potrzebna jest pomoc Rosji.

Elektrownia nie jest najmłodsza – zasilają ją cztery radzieckie reaktory WWER-440, które mają już ok. 30 lat (były sukcesywnie oddawane w latach 80). Mimo swojego wieku, reaktory mogą być eksploatowane jeszcze przez kolejne 10-20 lat.

Attila Aszódi, który w kancelarii węgierskiego premiera odpowiada za projekt elektrowni, poinformował, że rozbudowa związana jest z planowanym w ciągu następnych 20 lat wycofywaniem z użycia części generatorów węglowych na Węgrzech. Dzięki rozbudowie możliwe ma być uzupełnienie potencjalnych niedoborów energetycznych.

W 2013 r. Orbán podpisał z Putinem umowę o rozbudowie elektrowni atomowej. Zgodnie z nią Rosja nie tylko dobuduje dwa kolejne reaktory do istniejących czterech, ale również udzieli Węgrom 30-letniej pożyczki o wartości ok. 10 mld euro, co pokryje 80 proc. z 12,5 mld euro kosztów inwestycji. Budowa ma ruszyć w 2018 r., pierwszy reaktor ma być oddany do użytku w 2025 r., a drugi – w 2026 r.

KE i Paks

Jednak z uwagi na przepisy unijne, tego typu umowa potrzebuje zgody Komisji Europejskiej. Do tej pory Bruksela przygląda się szczegółom tego porozumienia. W listopadzie 2016 r. Budapeszt odniósł sukces – KE wycofała swoje obiekcje wobec przyznania kontraktu na rozbudowę Rosatomowi, który reprezentuje stronę rosyjską w tej sprawie.

17 listopada 2016 r. Komisja poinformowała o zakończeniu postępowania ws. naruszenia procedury zamówień publicznych dot. kontraktu na rozbudowę Paks. Wątpliwości Brukseli wzbudziło przyznanie kontraktu Rosatomowi, bez przeprowadzenia przetargu.  Węgry zdołały jednak przekonać KE, że zastosowanie ma tu przepis pozwalający na taką procedurę, jeżeli tylko jeden wykonawca jest faktycznie w stanie wypełnić warunki kontraktu – w tym warunku, by po rozbudowie elektrownia wciąż była własnością wyłącznie państwa węgierskiego.

KE nadal ma jednak wątpliwości co do sposobów finansowania rozbudowy. Bruksela nie jest bowiem przekonana, że inwestycja węgierska ma uzasadnienie rynkowe, co może naruszać część unijnych przepisów dotyczących pomocy publicznej dla projektów inwestycyjnych.