Publiczna pomoc dla elektrowni węglowych – Bruksela na mętnych wodach

Źródło: http://niezaleznemediapodlasia.pl/wp-content/uploads/2014/12/w%C4%99giel.jpg

Decyzja Komisji Europejskiej ze środy 7 lutego zatwierdzająca publiczną pomoc dla awaryjnych elektrowni, często węglowych, została oskarżona o zakłócanie toczącej się w Parlamencie Europejskim debaty.

 

Awaryjne plany zasilania w sześciu państwach członkowskich są teraz otwarte na publiczne środki według oświadczenia dyrekcji ds. konkurencji Komisji Europejskiej.

„Mechanizmy zdolności wytwórczych mogą pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego, ale muszą być zaprojektowane w sposób, który nie wywoła nierówności konkurencyjnych” – stwierdza Margrethe Vestager, holenderska komisarz odpowiadająca za politykę konkurencji.

W przypadku Belgii i Niemiec, Komisja zezwoliła na użycie rezerw strategicznych z powodu starzejących się elektrowni atomowych i stopniowego odchodzenia od energii atomowej.

Natomiast w przypadku Polski i Włoch, Komisja autoryzowała szeroko-rynkowe mechanizmy zdolności wytwórczych, które są dużo bardziej kontrowersyjne, ponieważ potencjalnie otwierają drogę dla subsydiów na gaz i węgiel

Przeciek: Zimowy pakiet energetyczny bardziej przyjazny dla węgla

EurActiv dotarł do przecieku dotyczącego przygotowywanego zimowego pakietu energetycznego. Plany w nim zawarte rozczarowały ekologów i zwolenników odnawialnych źródeł energii.

 

W środę 30 listopada Komisja Europejska przedstawi tzw. zimowy pakiet energetyczny. Zawarte w nim będą nowe regulacje dotyczące strategii energetycznej UE, w tym dyrektywa dot. energii odnawialnej. Na pakiet składa się tysiąc stron dokumentów podzielonych na …

„Jestem zadowolona, że ścisła współpraca z władzami państwowymi pozwoliła nam zatwierdzić dobrze zaprojektowane mechanizmy zdolności wytwórczych w sześciu państwach UE” – stwierdziła Vestager dodając, że wymuszą one konkurencję pomiędzy dostawcami energii co będzie korzystne dla konsumentów europejskiego rynku energetycznego.

Zaciekła debata

Decyzja ta podniosła i tak już gorącą temperaturę debaty w Parlamencie Europejskim czy mechanizmy zdolności wytwórczych są zgodnie z unijnym zobowiązaniem dla czystej energii.

Zależnie od wyniku obecnych rozmów w Parlamencie na temat przebudowy rynku energetycznego zostanie zdecydowane, czy elektrownie używające paliw kopalnych będą dotowane ze środków publicznych jeszcze długo po 2030 r.

Ekolog i europarlamentarzysta Claude Turmes określił decyzję Komisji jako niedopuszczalną i podkopującą demokracje.

Jak zmieni się polska energetyka do 2040 roku? Nowe założenia rządu

Jak Ministerstwo Energii widzi szanse na budowę elektrowni atomowej, kolejnej elektrowni węglowej i nowych farm wiatrowych w ciągu najbliższych 20 lat? Dziennikarze portalu WysokieNapiecie.pl dotarli do projektu założeń „Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku”. Część jej zapisów może zaskoczyć.

 

Nowa rządowa polityka ma określić kierunki rozwoju sektora, pożądany miks energetyczny, instrumenty wsparcia. Oczywiście to czy dokument …

Czym są mechanizmy zdolności wytwórczych?

Mechanizmy zdolności wytwórczych służą poszczególnym rządom jako wyjście awaryjne w przypadku niewystarczającej ilości źródeł energii odnawialnej.

Jednakże biorąc pod uwagę długość przyznanych kontraktów, powstają obawy o wypełnienie postanowień paryskich o źródłach odnawialnych. Przykładowo Polska otrzymała kontrakt na kolejnych 15 lat co prawdopodobnie umocni polską zależność od węgla.

Według think tanku „WiseEuropa” kontrakt dla Polski może kosztować polskich obywateli nawet 6 bilionów euro w ciągu dekady.

W jakim miejscu będzie światowa energetyka w 2040 roku?

Globalne zużycie energii wzrośnie o tyle, ile dzisiaj pochłaniają całe Chiny i Indie razem wzięte – wynika z najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energii, który poznali dziennikarze portalu WysokieNapiecie.pl. Analitycy MAE pokazali też jakie źródła energii i po jakich kosztach zaspokoją ten rosnący apetyt.
 

Liczący ponad 700 stron Światowy Przegląd Energetyczny to jedno z najlepszych źródeł wiedzy …

Przypadek polski jest szczególnie kontrowersyjny. Pozwala na dalsze subsydiowanie już istniejących elektrowni węglowych, w tym tych, które są największym producentami zanieczyszczeń jak elektrownia w Kozienicach.

To jak pogodzić mechanizmy zdolności wytwórczych z europejskim rynkiem energetycznym jest jednym z najważniejszych punktów toczącej się debaty.

Pułap emisyjny

Propozycja Komisji z 2016 r. zakładała odebranie subsydiów każdej elektrowni, która produkowałaby więcej niż 550g CO2 na kilowatogodzinę.

Wielu wpływowych polityków, w tym Claude Turmes i  Miguel Arias Cañete komisarz ds. klimatu poparło tę propozycję. Na obecnym etapie dyskusja dotyczy już jedynie ram czasowych.

Niejasne kryteria

Podczas grudniowego spotkania, 28 ministrów energii z państw członkowskich wyznaczyło termin implementacji tych regulacji dla nowych elektrowni do 2025 r., a dla tych już istniejących do 2030 r. Niestety, szereg nieścisłości i luk prawnych wzbudził gniew środowisk ekologicznych.

Sam Bright ze stowarzyszenia Prawników dla Ziemi stwierdził, że fakt iż te nowe mechanizmy będą podlegać przyszłym przepisom jest zadowalający, ale przestrzegł również, że Komisja powinna raz jeszcze przeanalizować przepisy przyznające subsydia.

Ministerstwo Środowiska przegrało negocjacje w sprawie CO2

Negocjacje w sprawie reformy unijnego systemy handlu emisjami CO2 zakończone. Polska wychodzi z nich osamotniona, z wynikiem dużo słabszym niż mógł być. Skutkiem będzie najprawdopodobniej przyspieszona transformacja naszej energetyki, ale o jej wsparcie z unijnej kasy trzeba się bardzo postarać.

Ministrowie energii państw członkowskich dodali również, że oprócz limitu 550g można również dodać limit 700kg CO2 rocznie na każdy zainstalowany kilowat. Krytycy komentują niejasność proponowanych przepisów w wyniku której elektrownie odpowiedzialne za największą część zanieczyszczeń mogłyby „wykupić się” spełniając tylko jeden z warunków.

Co więcej, istnieje też kwestia tego kto decyduje czym właściwie są mechanizmy zdolności wytwórczych. Obecnie pozostaje to w gestii poszczególnych państw członkowskich.

Co dalej?

Obecnie inicjatywa znajduje się po stronie sądu Parlamentu Europejskiego, który musi wypracować kompromis by przedstawić swoją propozycję na dyrektywę w sprawie rynku energetycznego.

21 lutego ma odbyć się głosowanie w komitecie energetycznym. Do tego czasu posłowie muszą upewnić się, że nowe przepisy będą odpowiadały faktycznej sytuacji energetycznej.

Jednakże próba wypracowania kompromisu przez Parlament wydaje się być z góry skazana na porażkę. Istnieje zwyczajnie zbyt wiele grup interesu o odmiennych poglądach na sprawę.

Źródła bliskie sprawie twierdzą, że europosłowie poprą jedynie przepis o 550g. Tym samym wszelkie inne propozycje nie przejdą, w tym ta Greenpeace’u, który chciał by zatwierdzono jedynie 350g.