Wydatki na energię: Polska w czołówce w Unii Europejskiej. Gorzej tylko na Słowacji

prąd-gaz-energetyka-podwyżki-rząd-inflacja-eurostat-drożyzna-rząd-europa-nowy-rok

Energia w Polsce należy do najdroższych na świecie. Więcej za prąd płaci się tylko w takich krajach jak Sierra Leone czy Uganda. / Foto via unsplash [@kellysikkema]

Wydatki na energię w 2020 r. stanowiły średnio 7,9 proc. wszystkich wydatków gospodarstwa domowego w Polsce, wynika z opublikowanych w poniedziałek (27 grudnia) danych Eurostatu. To jeden z najwyższych wyników w UE.

 

 

Z opublikowanych przed świętami Bożego Narodzenia wyliczeń portalu wysokienapiecie.pl wynika, że niemal na całym świecie energia elektryczna w stosunku do siły nabywczej pieniądza jest tańsza niż w Polsce.

Energia w Polsce należy do najdroższych na świecie. Więcej za prąd płaci się tylko w takich krajach jak Sierra Leone czy Uganda. Od kilku lat Polaków stać na zakup coraz mniejszej ilości prądu, a przyszłoroczne tylko tę sytuację pogorszą.

Noworoczne podwyżki za prąd i gaz

Wyliczenia portalu wysokienapiecie.pl pokrywają się z najnowszymi danymi europejskiego urzędu statystycznego Eurostat poświęconego wydatkom Europejczyków na utrzymanie mieszkania w 2020 r., a więc jeszcze sprzed podwyżkami cen za prąd czy gaz z ostatnich miesięcy.

Wynika z nich, że największa część wydatków przeciętnego gospodarstwa domowego w Polsce to koszty związane z utrzymaniem mieszkania, jak czynsz i rachunki za energię czy wodę. Stanowią one 20,9 proc. wszystkich wydatków. Na kolejnym miejscu znajdują się wydatki na żywność (17,9 proc.), inne dobra i usługi (12,1 proc.) oraz transport (11,9 proc.).

Wszystkie koszty związane z utrzymaniem mieszkania łącznie pochłaniają w Polsce 20,9 proc. wszystkich wydatków, czyli mniej, niż wynosi średnia unijna (25,7 proc.). Jednak rachunki za gaz i prąd pochłaniają aż 7,9 proc. wydatków przeciętnego gospodarstwa domowego w Polsce. Drożej pod tym względem jest tylko na Słowacji (9,1 proc). Nieco lepiej w Czechach (6,3 proc.).

Najmniej na ten cel w krajach UE (oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego) przeznaczają mieszkańcy Islandii, Portugalii i Malty – mniej niż 3 proc. całkowitych wydatków. W wielu krajach odsetek ten jest mniejszy niż 4 proc., m. in. na Litwie, w Rumuni oraz w Holandii.

Niemcy przeznaczają na ten cel 4,3 proc. swoich domowych budżetów. Tyle samo wynosi średnia dla państw UE. Z kolei średnia dla strefy euro to 4,1 proc.

Ceny energii: Od kilku lat Polaków stać na zakup coraz mniejszej ilości prądu, a w 2022 r. będzie jeszcze gorzej

Więcej niż w Polsce za prąd, w stosunku do zarobków, płaci się tylko w takich krajach jak Sierra Leone czy Uganda.

Od stycznia rachunki za prąd w górę

Niewykluczone jednak, że statystyki za 2020 r. będziemy w Polsce i w Europie wspominać z rozrzewnieniem. Przypomnijmy, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził w piątek (17 grudnia) taryfy na sprzedaż energii dla czterech tzw. sprzedawców z urzędu oraz pięciu największych spółek dystrybucyjnych.

Od stycznia 2022 r. rachunki za prąd wzrosną średnio o 24 proc. To około 21 złotych miesięcznie. URE dał też zielone światło dla ogromnych podwyżek cen gazu. Średnio rachunki pójdą w górę aż o 54 proc.

W wyniku zatwierdzenia nowych taryfy na obrót energią elektryczną odbiorcy w grupie G11, dla których sprzedawcą z urzędu są firmy Enea, Energa, PGE i Tauron, zapłacą za energię ok. 17 złotych netto miesięcznie więcej (37 proc.).

Natomiast wzrost stawek dystrybucji dla tych odbiorców wyniesie średnio 9 proc. – nominalnie część dystrybucyjna rachunku w grupie G11 może wzrosnąć od 3,70 zł do 4,50 zł netto miesięcznie.

W wyliczeń wynika, że Ci, którzy w domu używają błękitnego surowca tylko w kuchence gazowej, zapłacą średnio o 9 zł miesięcznie więcej. Tym, którym gaz służy także do ogrzewania wody, rachunek wzrośnie o 56 zł miesięcznie. Z kolei jeśli ktoś ogrzewa gazem również cały dom, musi się liczyć z podwyżką aż o 174 zł.

Podwyżki cen prądu. Wiadomo o ile wzrosną rachunki od stycznia 2022 r.

Wysokie hurtowe ceny energii oraz koszty zakupu praw do emisji CO2 głównymi przyczynami wzrostu rachunków, przekonuje Urząd Regulacji Energetyki.

 

Więcej informacji: