Eksperci o polskiej transformacji klimatycznej: Energia nuklearna to tylko częściowe rozwiązanie

polska-transformacja-energetyka-energia-nuklearna-cop26-klimat-srodowisko

Premier Mateusz Morawiecki / Zdjęcie: © European Union 2021 [EUCO Newsroom]

Podczas gdy większość państw przygotowuje się na poważne zmiany, Polska systematycznie traci czas, oceniają postawę rządu na szczycie w Glasgow analitycy ds. klimatu. Ekspertów zapytaliśmy również o nową minister klimatu oraz o to, jaki kierunek powinna obrać Polska, by doganiać resztę Europy w kwestii zielonej transformacji.

 

 

W przemówieniu na szczycie klimatycznym COP26 w Glasgow premier Mateusz Morawiecki nie zadeklarował żadnych nowych celów osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej ani nie zwiększył ambicji w zakresie planów odejścia od węgla.

Zamiast tego skupił się na ogromnych wyzwaniach, jakie stoją przed Polską w związku z transformacją klimatyczną i potrzebach finansowych związanych z tym procesem. Wspominał też o konkretnych obszarach, w których Polska zamierza podjąć działania, takich jak przeciwdziałanie smogowi.

Morawiecki na COP26: Próba pozbawienia Polski pieniędzy z UE pokaże, że szantaż polityczny dominuje nad osiąganiem celów klimatycznych

Premier Mateusz Morawiecki powtarzał wczoraj w Glasgow, że transformacja klimatyczna nie może odbywać się kosztem ludzi.

COP26: Nihil novi w kwestii polskiej zielonej transformacji?

„Stanowisko zaprezentowane przez Polskę na COP26 niestety nie zawiera żadnych nowych elementów, dających nadzieję na wzmocnienie polskiej polityki klimatycznej w najbliższych latach”, uważa Marcin Kowalczyk z WWF Polska.

Jego zdaniem premier Morawiecki słusznie podkreślił znaczenie sprawiedliwej transformacji i fakt związania Polski zobowiązaniami unijnymi, przygotowywanymi w ramach pakietu „Fit for 55”. Jednak sprawiedliwa transformacja także musi rozpocząć się odpowiednio wcześnie, a Polska w chwili obecnej próbuje osłabić propozycje Komisji Europejskiej w ramach nowego pakietu, stwierdza Kowalczyk.

„Stanowiska zaprezentowane podczas COP26 pokazały, że podczas gdy zdecydowana większość innych państw przygotowuje się na zmiany, które będą miały ogromne społeczno-ekonomiczne konsekwencje dla ich krajów, Polska systematycznie traci czas na podjęcie działań”, mówi z kolei Zofia Wetmańska z WiseEuropa.

Przypomina ona, że tzw. szczyt liderów organizowany w ramach COP26 jest okazją do wykazania się przywództwem politycznym, jak i promocji swoich gospodarek. „Polska nie dostrzegła, ani nie wykorzystała żadnej z tych szans”, uważa analityczka.

W jej opinii „brak jasno określonego celu dekarbonizacji zgodnego z poziomem ambicji UE nie tylko osłabia naszą pozycję na arenie międzynarodowej, lecz także nie oferuje stabilnego środowiska regulacyjnego, niezbędnego do przyciągnięcia inwestorów zainteresowanych realizacją niskoemisyjnych projektów w naszym kraju”.

COP26: Polska dołączyła do antywęglowej koalicji

Wspólną deklaracje popiera łącznie 190 państw i organizacji.

„Morawiecki obnażył brak polityki klimatycznej w Polsce”

„Premier Mateusz Morawiecki ponownie obnażył brak prawdziwej polityki klimatycznej w Polsce. Mówił o wybranych działaniach jak o planach w zakresie rozwoju OZE czy o działaniach antysmogowych. Premier wybrał dość cyniczny kierunek w sytuacji, gdy Polska w około 70 proc. uzależniona jest od węgla, przez parlament przechodzą kolejne ustawy mogące doprowadzić do ograniczenia rozwoju OZE czy gdy na poziomie UE kolejne polskie rządy cały czas próbują torpedować co bardziej ambitne działania”, uważa Anna Ogniewska z Greenpeace Polska.

„Występując obok przywódców wielu krajów najbardziej narażonych na skutki kryzysu klimatycznego i zdecydowanie mniej zamożnych, premier próbował tłumaczyć brak ambicji swojego rządu szczególnymi uwarunkowaniami ekonomicznymi i podkreślał potrzebę wsparcia Polski w realizacji transformacji energetycznej”, dodaje.

„Naukowcy alarmują, że jeśli nie podejmiemy natychmiastowych działań to granicę 1,5 stopnia możemy przekroczyć już w przeciągu kolejnej dekady. A to dla niektórych krajów wyspiarskich może oznaczać nawet zniknięcie z powierzchni Ziemi. W tym czasie polscy rządzący nadal prowadzą krótkowzroczną politykę uzależnioną od sondaży społecznego poparcia, a uciekają od podejmowania realnych działań, które pozwoliłyby na redukcję emisji takich jak odejście od węgla do roku 2030”, stwierdza nasza rozmówczyni.

"Kolejny pokaz klimatycznej ignorancji" – komentarze po przemówieniu Morawieckiego na COP26

Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w szczycie COP26 w Glasgow.

Sprawna i sprawiedliwa transformacja – jak to zrobić?

„Powolne tempo odchodzenia od węgla sprawia, że Polska pozostaje jedną z największych przeszkód dla Unii Europejskiej na drodze do osiągnięcia swoich celów klimatycznych. Tymczasem dla Polski temat węgla staje się coraz bardziej naglący, zarówno z przyczyn politycznych, jak i gospodarczych”, zwraca uwagę Charles Moore z think tanku Ember.

„Rosnące ceny węgla i jednocześnie coraz niższe koszty czystej energii skazują Polskę na drogi i mało konkurencyjny prąd, jeśli pozostanie przy węglu. Jeżeli nowy niemiecki rząd rzeczywiście zobowiąże się do wycofania się z węgla do 2030, Polska pozostanie jedynym państwem wciąż masowo wykorzystującym węgiel w energetyce. Dlatego konieczne jest przyspieszenie odejścia od węgla na rzecz czystej energii w sposób jak najkorzystniejszy dla obywateli, przemysłu i klimatu”, podkreśla analityk.

A co ze sprawiedliwą transformacją? „Rolą rządu jest wdrożenie takiej polityki, która nie pozostawi mieszkańców regionów górniczych samym sobie – a nie wykorzystywanie tychże regionów jako wytłumaczenia dla braku działania. Adekwatne planowanie może zapewnić tym regionom dobrą przyszłość po odejściu od węgla i transformacja koniec końców ludziom się opłaci”, wskazuje Moore w komentarzu dla EURACTIV.pl.

COP26: Gdzie jest ludzkość w walce o lepszy klimat? [WYWIAD]

Dziś rozpoczyna się szczyt klimatyczny w Glasgow. Czy przywódcy państw zobowiążą się do nowych celów, aby przestawić świat na niskoemisyjność?

Atom – rozwiązanie dobre, ale w dłuższej perspektywie

Polska jest jednym z państw na arenie UE, które opowiadają się za rozwojem energii nuklearnej i uznaniem jej przez Brukselę za „zrównoważone” źródło. Rząd dołączył w ostatnim czasie do nowej „proatomowej” koalicji, zainicjowanej przez Francję i Czechy. Czy postawienie na energię jądrową jest właściwym rozwiązaniem, by ułatwić w Polsce dekarbonizację?

„Energia nuklearna należy do czystych źródeł i dlatego może być częścią długoterminowej strategii” odejścia od węgla, uważa Moore. Zwraca jednak uwagę na długi czas budowy infrastruktury. „Jeśli wziąć pod uwagę, że budowa od zera elektrowni jądrowej może trwać ponad dekadę, energia atomowa nie jest na pewno rozwiązaniem na dziś – stąd też ryzyko, że dyskusja na temat energii nuklearnej może skutecznie odwieść od wdrażania technologii, których potrzebujemy tu i teraz”, ostrzega ekspert z organizacji Ember.

Jego zdaniem polski rząd powinien skoncentrować się przede wszystkim na rozwijaniu odnawialnych źródeł energii i wspierać powstawanie infrastruktury oraz rozwój technologii związanych z OZE, inwestować w elektrownie wiatrowe lub wodne czy fotowoltaikę.

„Tymczasem Polska zamiast tego planuje największą ekspansję energii z paliw kopalnych w Europie. Taka pozbawiona perspektyw strategia klimatyczna naraża państwo na dużą niestabilność, jak pokazał trwający kryzys energetyczny”, podsumowuje Charles Moore.

Podobnego zdania jest Zofia Wetmańska. Według niej w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej wykorzystanie energetyki jądrowej może okazać się bardzo użyteczne czy nawet konieczne.

Podobnie jak Moore, podkreśla ona, że zanim w Polsce powstaną elektrownie atomowe, będziemy musieli szybko obniżyć emisje zgodnie z celami klimatycznymi UE na 2030 r. „Będzie to wymagało utrzymania inwestycji w OZE na wysokim poziomie przez całą dekadę oraz odblokowanie potencjału inwestycji w efektywność energetyczną. A na to wyzwanie nie jesteśmy dziś nadal adekwatnie przygotowani”, ocenia.

Nowa minister – co to oznacza dla polskiej transformacji klimatycznej?

Dodatkowym czynnikiem, który może odegrać rolę w kontekście podejścia polskiego rządu do transformacji klimatycznej jest zmiana ministra klimatu i środowiska. Michała Kurtykę zastąpiła na stanowisku Anna Moskwa, była podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, która pełniła także funkcję prezesa zarządu przedsiębiorstwa Baltic Power, a już w tym roku została dyrektorem biura ds. morskich farm wiatrowych w PKN Orlen.

Jak, zdaniem analityków, zmiana na czele resortu wpłynie na polską politykę klimatyczną? Według Anny Ogniewskiej choć chciałoby się wierzyć, że Anna Moskwa okaże się wyjątkowo progresywną polityczką, która zmieni oblicze polskiej polityki w zakresie klimatu i energii, to biorąc pod uwagę wypowiedzi premiera Morawieckiego z COP26 trudno zakładać, że będzie miała szerokie pole do popisu – raczej będzie zmuszona realizować wyznaczone cele i dotychczasowy kierunek działań.

Według Marcina Kowalczyka sama zmiana na stanowisku ministra klimatu nie musi oznaczać zmiany całej polityki klimatycznej, chociaż o tym przekonamy się w ciągu kilku nadchodzących miesięcy. „Być może doświadczenie pani minister w spółce zajmującej się energetyką odnawialną wpłynie na usuwanie barier stojących przed tą gałęzią energetyki – i co do tego należy mieć nadzieję”, uważa ekspert.

„Natomiast brak doświadczenia pani minister w zakresie samej polityki klimatycznej może być zarówno problemem, jak i zaletą, w zależności od dobranych doradców oraz wyznaczonych zastępców”, dodaje.