Polska staje się śmietnikiem świata?

Pollution concept. Garbage pile in trash dump or landfill. źródło: © AP Images/European Union-EP

źródło: © AP Images/European Union-EP

Ponad tysiąc ton odpadów było w 45 kontenerach, które w gdyńskim i gdańskim porcie zatrzymali w poniedziałek (6 sierpnia) funkcjonariusze Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku. Sprowadzone z Wielkiej Brytanii śmieci mają zostać odesłane, a nadawcom ładunku grozi nawet pięć lat więzienia.

 

Media zwracają uwagę, że co roku do Polski napływają – i to legalnie – setki ton (mowa jest o ponad 700 tysiącach ton) śmieci z całego świata. Nie wiadomo ile i jakiego rodzaju odpadów trafia do naszego kraju nielegalnie, ale wiadomo, że o wiele więcej. Minister środowiska szacuje, że taki „śmieciowy” biznes może być wart nawet półtora miliarda złotych.

Demeter IV

Według danych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku w ogólnoświatowej operacji Demeter IV (kontrola transgranicznego przemieszczania odpadów) zatrzymano prawie 1,5 tys. ton różnego rodzaju niedozwolonych odpadów, z czego prawie 1,1 tys. ton w Porcie Gdynia. To znacznie więcej niż w 2017 roku, kiedy Służba Celna zatrzymała około 329 ton śmieci.

Gospodarka o obiegu zamkniętym: więcej recyklingu i ograniczanie wysypisk

Informacja prasowa Parlamentu Europejskiego

Parlament Europejski popiera ambitne cele dla recyklingu, zawarte w przepisach na temat utylizowania odpadów oraz gospodarki o obiegu zamkniętym, przyjętych w środę.
 

Ulepszenia w zarządzaniu odpadami, mogą przynieść korzyści dla środowiska, klimatu oraz ludzkiego zdrowia, ale nie tylko. …

W portach morskich w Gdańsku i w Gdyni funkcjonariusze Izby Administracji Skarbowej prowadzili kontrole od 4 czerwca do 8 lipca i sprawdzili w tym czasie ponad pięćset kontenerów, które przypłynęły do Polski. Natomiast pracownicy Urzędu Celno-Kontrolnego znaleźli osiem przesyłek z odpadami.

W sumie w ramach tej operacji funkcjonariusze Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku przeprowadzili ponad tysiąc kontroli, a na drogach województwa pomorskiego skontrolowano ponad 800 pojazdów. Demeter IV polega bowiem na kontroli odpadów dostających się do danego kraju również drogą lądową i lotniczą.

Przypadek kontenerów w Gdyni

Naczelnik Wydziału Inspekcji WIOŚ w Gdańsku Dariusz Dufke wyjaśnił, że według deklaracji przewozowych, w zatrzymanych 45 kontenerach miały się znajdować tworzywa sztuczne i opony. Podkreślił przy tym, że unijne prawo zezwala na transport między krajami UE odpadów segregowanych i nadających się do przetworzenia.

“W trakcie kontroli okazało się jednak, że w kontenerach przewożono odpady wysegregowane z odpadów komunalnych, które jednak nie nadawały się już do przetworzenia” – podkreślił Dufke. Tym razem wwieziono do Polski przeterminowane środki ochrony roślin, wraki samochodów i części samochodowe, a także sproszkowane katalizatory.

“Te odpady nie powinny były trafić do Polski” – ocenił naczelnik Wydziału Inspekcji WIOŚ. Poinformował także, że kontenery ze śmieciami miały trafić na południe kraju, jednak teraz trwa procedura wycofywania ich do Wielkiej Brytanii, skąd nadano je do Polski.

Grupa Wyszehradzka ma problem z odpadami komunalnymi

Mimo postępu w realizacji założeń gospodarki o obiegu zamkniętym wciąż pozostaje wiele kwestii, z którymi kraje Grupy Wyszehradzkiej (V4) muszą się zmierzyć. To przede wszystkim nieefektywne zarządzenie odpadami biodegradowalnymi, legalne i nielegalne składowanie odpadów, zagrożenia związane ze spalaniem odpadów i …

Międzynarodowa mafia śmieciowa w Polsce

Co roku do Polski trafia legalnie ponad 700 tysięcy ton odpadów, a za tonę śmieci można dostać nawet 50 euro. Jednak utylizacja jest kosztowna, więc potem “nieznani sprawcy” podpalają składowiska, trując okolice.

Media zwracają uwagę, że Chiny zakazały już wwożenia do swojego kraju śmieci, które trudno przetworzyć. Tymczasem w Polsce minister środowiska Henryk Kowalczyk dopiero zapowiada walkę z mafią śmieciową (mają być obowiązkowe gwarancje finansowe dla właścicieli wysypisk, ostrzejsze kontrole i większe uprawnienia dla Inspekcji Ochrony Środowiska).

Na razie jednak trafiają do nas odpady z całego świata: najwięcej z Niemiec, ale również z Litwy, Włoch, czy Wielkiej Brytanii, a czasami nawet z Nigerii, Etiopii, Australii czy Nowej Zelandii.

Polska "mafia śmieciowa" na międzynarodową skalę

W związku z doniesieniami o polskiej mafii zarabiającej na śmieciach Komisja Europejska zapowiedziała, że będzie monitorować sytuację. Zastrzegła jednak, że egzekwowanie prawa leży w gestii państw członkowskich.