Polska nie bierze brudnej ropy z Rosji. Tranzyt wstrzymany.

Ropociąg, źródło: Flickr/Bilfinger SE

Ropociąg, źródło: Flickr/Bilfinger SE [Flickr/Bilfinger SE]

W środę nocą Polska wstrzymała odbiór rosyjskiej ropy zanieczyszczonej substancjami niszczącymi rafinerie. Także rafinerie w Niemczech wstrzymały odbiór rosyjskiej ropy dostarczanej tam tranzytem przez Polskę i Białoruś.

 

Rosja doprowadziła na skraj kryzysu rafinerie w Europie Środkowej i Wschodniej, wysyłając im nagle ropę naftową zanieczyszczoną chlorkami organicznymi, które mogą niszczyć kosztowne instalacje w rurociągach i rafineriach.

W środę przed północą Ministerstwo Energii ogłosiło, że w celu ochrony polskiego systemu przesyłowego i instalacji rafineryjnych bezterminowo wstrzymano odbiór zanieczyszczonej rosyjskiej ropy w punkcie Adamowo na granicy Polski z Białorusią, gdzie do naszego kraju wchodzą tranzytowe ropociągi z Białorusi.

Nord Stream 2 grozi UE procesem za gazową dyrektywę

Spółka Gazpromu budująca bałtycki gazociąg Nord Stream 2 zagroziła UE procesem, jeśli nie zostanie zwolniona z przepisów antymonopolowych ze znowelizowanej dyrektywy gazowej.
 
W połowie kwietnia rządy państw UE zatwierdziły nowelizację dyrektywy gazowej, która przewiduje rozciągnięcie unijnych przepisów antymonopolowych w energetyce na …

Według białoruskiej strony Polska wstrzymała odbiór ropy z Rosji w środę od godziny 22. Białoruska firma rurociągowa Gomeltransnieft opublikowała kopię pisma PERN zawiadamiającego o tej decyzji rosyjskiego zarządcę rurociągów Transnieft. W piśmie tym PERN tłumaczy to decyzją swoich klientów, czyli rafinerii w Polsce i Niemczech.

Agencja Reuters napisała, że także niemieckie rafinerie wstrzymały odbiór rosyjskiej ropy, dostarczanej tam tranzytowymi rurociągami polskiej firmy PERN.

Szkodliwa ropa z Rosji

„Wyborcza” już we wtorek napisała, że według białoruskiej firmy Biełnieftiechim do Polski dopłynęła już zanieczyszczona ropa naftowa z Rosji. Sami Białorusini ogłosili to w piątek wieczorem, kiedy obecność zanieczyszczeń w ropie potwierdził już rosyjski koncern rurociągowy Transnieft, a skażona ropa doprowadziła do uszkodzeń w białoruskiej rafinerii w Mozyrzu.

We wtorek firma PERN potwierdziła nam, że do Polski dotarła zanieczyszczona ropa. Teraz Ministerstwo Energii stwierdziło, że zanieczyszczenie ropy PERN odkrył już w ostatni piątek.

Biełnieftiechim informował, że w rosyjskiej ropie odkryto związki chlorków organicznych w ilościach nawet 20-30 razy przekraczających normy. Agencja Reuters, powołując się na firmy handlujące ropą w Europie, napisała, że zawartość chlorków organicznych w rosyjskiej ropie przekracza teraz 15-33 razy dopuszczalne normy. W takim stężeniu te związki przyspieszają korozję kosztownych instalacji w rafineriach.

Chlorki organiczne rosyjscy nafciarze wykorzystują do zwiększenia wypływu ropy naftowej ze złóż, ale z zasady usuwali te związki przed wtłoczeniem ropy do rurociągów.

Nord Stream 2 będzie gotowy w tym roku?

Szef największej w PE grupy politycznej – Europejskiej Partii Ludowej – niemiecki europoseł Manfred Weber, który dziś rozpoczyna dwudniową wizytę w Polsce, oświadczył, że jest przeciwny budowie gazociągu Nord Stream 2.
 

Natomiast polski minister energii Krzysztof Tchórzewski choć przyznał, że uzgodnione …

Rosja chce dosłać brudnej ropy

PERN poinformował nas, że zwróci się o wyjaśnienie przyczyn zanieczyszczeń do rosyjskiego koncernu Transnieft – ale w czwartek rano nie było jeszcze odpowiedzi.

W czwartek po południu wicepremier Rosji Dmitrij Kozak stwierdził, że ropa bez zanieczyszczeń powinna zacząć dopływać do Białorusi w poniedziałek, czyli za cztery dni. Kozak dodał, że Moskwa chciałaby przesłać do Polski i Białorusi jeszcze część zanieczyszczonego surowca, wypełniającego teraz rury w Rosji.

W krytycznej chwili

Wstrzymując odbiór ropy z Rosji, Ministerstwo Energii zdecydowało się na uwolnienie zapasów ropy naftowej gromadzonych na takie krytyczne sytuacje.

„Dzięki uwolnieniu zapasów ropy naftowej zostanie zapewniona ciągłość przerobu i zaopatrzenia polskiego rynku w paliwa do czasu wyjaśnienia przyczyn awarii i oczyszczenia systemu przesyłowego w Polsce” – wyjaśnił resort energii.

Zapowiedział też, że w przypadku przedłużającego się braku dostaw surowca rurami z Rosji, „dla polskich rafinerii ropa zostanie sprowadzona alternatywną drogą tj. przez Naftoport w Gdańsku”.

Firma PERN sprecyzowała, że na razie rafinerie mogą korzystać ze swoich zapasów handlowych, a dopiero w razie potrzeby Ministerstwo Energii uruchomi zapasy obowiązkowe surowca i paliw. Zgodnie z przepisami obowiązkowe zapasy ropy i paliw powinny zaspokoić zapotrzebowanie na 90 dni zużycia.

Tankowcami do Polski przypływa także ropa naftowa z Rosji. Szkopuł w tym, że według agencji Reuters zanieczyszczenie wykryto także w ropie załadowanej ostatnio na pięć tankowców w rosyjskim porcie Ust-Ługa nad Bałtykiem. Zachodnie firmy, które kupiły ten surowiec, już wstępnie zapowiedziały, że będą domagać się odszkodowania od rosyjskich dostawców.

Grupa Lotos zapowiedziała, że „analizuje wszystkie scenariusze, które pozwolą zapewnić ciągłość dostaw ropy naftowej odpowiedniej jakości w długim terminie”.

Orlen ogłosił, że w obecnej sytuacji nie będzie realizować kontraktów na zakup ropy od rosyjskich koncernów Rosnieft i Tatnieft, ale będzie kontynuować umowę z saudyjskim Saudi Aramco. Orlen zapewnił też, że ma odpowiedniej wielkości zapasy ropy i na razie nie grozi mu ograniczenie produkcji paliw.

Były kanclerz Austrii w rosyjskiej kompanii naftowej

Były kanclerz Austrii Wolfgang Schüssel ma zostać nowym członkiem rady dyrektorów Łukoilu, największej rosyjskiej prywatnej kompanii naftowej.
 

W środę Łukoil ogłosił listę kandydatów do swojej rady dyrektorów nowej kadencji.
Fotel w radzie dyrektorów ma dostać Wolfgang Schüssel, były kanclerz Austrii i wpływowy …

Orlen broni Rosji?

Orlen w dziwny sposób zareagował na zanieczyszczenie ropy z Rosji.

We wtorek Orlen informował „Wyborczą”, że został poinformowany przez PERN o zanieczyszczeniu surowca, ale czeka na pełny raport w tej sprawie. Jeszcze w środę – kilka godzin przed wstrzymaniem importu rosyjskiej ropy – prezes Orlenu Daniel Obajtek zapewniał publicznie, iż „w dniu dzisiejszym PKN Orlen nie odnotował żadnego pogorszenia się jakości ropy [z Rosji]”.

Także w czwartek rano podczas telekonferencji z analitykami przedstawiciel Orlenu stwierdził: – Otrzymaliśmy informację z Białorusi, że jakość ropy naftowej zaczęła się znacząco poprawiać.

Wkrótce potem w kolejnej wersji komunikatu po wstrzymaniu dostaw ropy z Rosji Orlen usunął informację o zawieszeniu kontraktów z rosyjskimi koncernami Rosnieft i Tatnieft.

W tym samym czasie białoruska firma Biełnieftiechim publicznie oskarżyła rosyjski koncern Transnieft o odwlekanie decyzji w sprawie poprawy jakości ropy. Według Biełnieftiechim Rosjanie pod koniec zeszłego tygodnia zapowiadali, że sytuacja poprawi się za dwa, trzy dni – a dotąd nic się nie zmieniło. Odnogą ropociągu z północnej Rosji koncern Transnieft zaczął tylko dostarczać w niewielkich ilościach czysty surowiec do białoruskiej rafinerii Naftan w Nowopołocku. Ale to nie wpłynęło na jakość ropy przeznaczonej na tranzyt do Europy Środkowej.