Ukraiński Naftogaz dołącza do sporu o OPAL

Źródło: Naftohaz

Komisja Europejska przyznała w ubiegłym roku zwiększony dostęp do gazociągu OPAL rosyjskiemu koncernowi Gazprom. Wczoraj (2 marca)  ukraińska kompania naftowa Naftogaz poinformowała, że zamierza dołączyć do pozwu polskiego koncernu gazowego PGNiG skierowanemu do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko decyzji unijnych organów.

 

Naftogaz w wydanym wczoraj oświadczeniu (2 marca) potwierdził skierowanie do Trybunału Sprawiedliwości UE wniosku o dołączenie do pozwu w sprawie zainicjowanej w grudniu przez polski rząd. Chodzi o rozszerzenie dostępu Gazpromu do gazociągu OPAL

Dostęp do OPALa

Zgodnie z decyzją KE z 2009 r. gazociąg OPAL, który powstał jako przedłużenie gazociągu Nord Stream, otrzymywał specjalny status, gwarantujący firmom trzecim dostęp do jego użytkowania. W ramach tamtej decyzji Gazprom miał do dyspozycji ok. 50 proc. przepustowości gazociągu.

Zgodnie z decyzją KE, podjętą w październiku 2016 r. , rosyjski Gazprom otrzymał zwiększony dostęp do położonego na terenie wschodnich Niemiec gazociągu OPAL, który stanowi kluczowy punkt przesyłowy dla Niemiec oraz Czech. Dzięki październikowej decyzji KE rosyjski monopolista mógłby wykorzystywać nawet 80 proc. przepustowości rurociągu, tym samym  znacznie zwiększając ilość tłoczonego surowca.

Polska, będąca największym importerem rosyjskiego gazu, stwierdziła, że decyzja KE zagraża bezpieczeństwu energetycznemu krajów Europy Centralnej i Wschodniej. Decyzja spowoduje również umocnienie dominującej pozycji Gazpromu na tamtejszych rynkach.

Pod koniec grudnia 2016 r. Trybunał Sprawiedliwości UE przychylił się do wniosku PGNiG o zawieszenie wykonania decyzji KE.

Sojusz przeciw Gazpromowi

„Chcemy dołączyć do sprawy zainicjowanej przez PGNiG, co – mamy nadzieję – zapewni nam  dodatkowe możliwości działania oraz pozwoli zyskać dostęp do akt sprawy[…] Nasza prośba czeka obecnie na rozpatrzenie” – głosi opublikowany wczoraj komunikat Naftogazu.

Już w grudniu ubiegłego roku prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyraził chęć wspólnego działania. Apelował do Polski o wspólne przeciwstawianie się dominacji Gazpromu. Pomijanie Ukrainy – w jego opinii – zwiększa monopolistyczną pozycję rosyjskiego koncernu w Europie.

Energetyczny gigant

Napięte stosunki między Rosją a UE zdają się nie mieć wpływu na notowania Gazpromu. Ubiegły rok zakończył się dla rosyjskiego giganta najlepszym wynikiem w historii firmy. Eksport do krajów europejskich osiągnął wartość 178,3 mld m, wobec 167,2 mld m3 w okresie styczeń-listopad 2015 roku [TUTAJ]. Tym samym rosyjski koncern pokrył w ubiegłym roku ponad 30 proc. zapotrzebowania państw europejskich na gaz.