To, że walka z polskim smogiem będzie jednym z priorytetów Unii Europejskiej w najbliższej perspektywie finansowej 2021-27, oficjalnie wyraziła już Komisja Europejska. W dokumencie KE, który stanowi podstawę do unijnych negocjacji czytamy: „Polska gospodarka należy do najmniej efektywnych pod względem emisji dwutlenku węgla. Słaba izolacja publicznych i prywatnych budynków przyczynia się do wyższego zużycia energii i ubóstwa energetycznego. W Polsce znajdują się również najbardziej zanieczyszczone miasta UE, zwłaszcza na południu i w centralnej części kraju. Zielona transformacja energetyczna wymaga dodatkowego wsparcia” – czytamy w dokumencie KE, w którym dalej eksperci wyliczają, że priorytetowe inwestycje unijne dotyczyć będą „głębokiej transformacji związanej z wydajnością energetyczną” – zwiększenia produkcji czystej, zielonej energii, zmniejszenia zużycia energii w ogóle, a także „zastąpienia kotłów na paliwa kopalne instalacjami niskoemisyjnymi”.

Polska w ogonie Europy pod względem jakości powietrza

Najwyższe stężenia pyłów PM10 w 2016 r. odnotowano w Macedonii, drugie miejsce zajęła Bułgaria, a trzecie Polska – wynika z międzynarodowego audytu, którego wyniki przedstawił wczoraj prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. Polska charakteryzowała się wtedy również rekordowym poziomem stężeń benzo(a)pirenu.

Unijna pula środków pieniężnych będzie też przeznaczona na ekologiczny transport publiczny, kampanie edukacyjne i wiele innych działań, które przyczynią się do czystszego powietrza.

Nawet 8 mld euro na walkę ze smogiem

Na ten cel UE w perspektywie 2021-27 chce wydać nawet od 4 do 8 mld euro – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Obecnie zaczynają się negocjacje. Decyzja będzie na początku 2020 roku. – Jeszcze nigdy wydatki na walkę ze smogiem nie były tak wysoko w priorytetach funduszy UE – podkreśla Andrzej Guła, prezes Polskiego Alarmu Smogowego.

A Piotr Woźny, pełnomocnik premiera Morawieckiego ds. programu „Czyste powietrze”, zaznacza, że w unijnym budżecie na lata 2014-20 walka ze smogiem nie była praktycznie w ogóle akcentowana i wydano z unijnej kasy na nią ledwie 4 mld zł. Co więcej, UE w ogóle to tej pory nie wspominała o konieczności udzielenia pomocy Polsce w zakresie docieplenia domów czy likwidacji starych węglowych pieców.

embed

Konieczne są zmiany w „Czystym powietrzu”

Jest tylko jeden warunek: Polska ma naprawić program „Czyste powietrze”. O tym, że KE jest zaniepokojona sposobem realizacji sztandarowego programu PiS, na który Mateusz Morawiecki zapowiedział 103 mld zł w ciągu dziesięciu lat, pisaliśmy kilkukrotnie.

Już na początku tego roku KE zapowiedziała, że nie będzie finansować wymiany przestarzałych pieców na węgiel na nowoczesne kotły na węgiel, co jest jednym z głównych założeń rządowego planu walki ze smogiem.

Problemów jest jednak znacznie więcej. Eksperci Komisji Europejskiej podkreślają, że należy zmienić sposób realizacji programu. Zamierzają uprościć procedury składania wniosków przez mieszkańców, którzy chcą skorzystać z dotacji, i mechanizm ich przyznawania.

Dziś zajmują się tym bowiem tylko wojewódzkie fundusze ochrony środowiska. Kilkunastostronicowe wnioski są dla mieszkańców niezrozumiałe i nieczytelne. W efekcie mieszkaniec np. mazowieckiej wsi, któremu uda się wreszcie wypełnić wniosek, musi jechać do siedziby Funduszu w Warszawie. Tam dziesiątki wniosków rozpatrywanych jest przez ledwie kilku wyznaczonych do tego pracowników. Mieszkańcy na decyzję o przyznaniu dotacji bądź konieczności wniesienia dodatkowych dokumentów czy poprawek czekają ponad trzy miesiące.

Zainteresowanie znikome, ale rośnie

Kilka tygodni temu pisaliśmy, że spośród 4 mln zaplanowanych inwestycji w ramach rządowego programu udało się w niecałe sześć miesięcy podpisać ledwie 147 umów z mieszkańcami. Po naszym tekście urzędnicy zwiększyli tempo. Do dziś na ponad 30 tys. złożonych wniosków podpisano ok. 2 tys. umów.

COP24: Naukowcy alarmują, że grozi nam katastrofa

Podczas obrad Konferencji Klimatycznej COP24 w Katowicach naukowcy zajmujący się badaniem klimatu wezwali przywódców państw, aby podjęli współpracę z przemysłem i społeczeństwem obywatelskim w celu zatrzymania globalnego ocieplenia. Tymczasem polskie władze zostały uznane za „Skamielinę Dnia”.
 
W październiku, niespełna 2 miesiące …

To jednak wciąż bardzo mało. – Komisja Europejska wspiera ideę, ale sceptycznie ocenia funkcjonowanie rządowego programu. Największe zarzuty dotyczą skomplikowanych wniosków, braku kanałów dystrybucji pieniędzy do mieszkańców i oddania władzy nad nim Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i wojewódzkim funduszom. Nie wiadomo, dlaczego rozmowami z mieszkańcami, ich wnioskami i przekazywaniem pieniędzy nie zajmują się urzędy gmin, które są najbliżej mieszkańców, czy banki. Wtedy nie dochodziłoby do zatykania się systemu – wyjaśnia nam jeden z ekspertów i porównuje: – To tak, jakby producent telefonów komórkowych chciał sprzedać 20 mln smartfonów i otworzył dwa sklepy w całej Polsce.

W styczniu Polski Alarm Smogowy wysłał do premiera Morawieckiego apel o zmiany w programie „Czyste powietrze” w myśl uwag KE. „Apelujemy o jak najszybsze stworzenie systemu dystrybucji programu na poziomie lokalnym, np. gmin i urzędów miast, a także banków, co umożliwi beneficjentom łatwy dostęp i zapewni sprawną obsługę beneficjenta. Taki model, w którym program państwowy jest przekazywany za sprawą samorządów lokalnych, sprawdził się w przypadku programu 500+. Apelujemy o wykorzystanie już istniejących doświadczeń także w przypadku programu ‚Czyste powietrze’” – piszą autorzy.

W apelu podkreślają też, że 30 proc. wniosków dotyczących dofinansowania do docieplenia domów i instalacji ekologicznego ogrzewania składanych jest przez właścicieli nowo budowanych domów, a nie przestarzałych, które stanowią dziś największy problem w Polsce.

Eksperci KE doradzą Polsce

Komisja Europejska oddelegowała do Polski zespół ekspertów, którzy mają doradzać polskiemu rządowi, jak zmienić program. Na pomoc Polsce KE wydała już setki tysięcy złotych. Na razie jednak nie podjęto żadnych decyzji o zmianach. Jeśli nie uda się ich wprowadzić, Polska straci szansę na wielką kasę na smog.