Czechy: Kopalnia Turów z nielegalnie przedłużoną koncesją na wydobycie węgla?

Minister klimatu Michał Kurtyka / Zdjęcie via flickr.com @Ministerstwo Energii

Czechy kwestionują przedłużenie koncesji na wydobycie węgla dla kopalni Turów. Powodem są problemy z dostawą wody pitnej u naszych sąsiadów. Niewykluczone, że sprawa znajdzie finał w sądzie.

 

 

Komisja do Spraw Europejskich i Komisja Środowiska czeskiego parlamentu wezwały rząd do przygotowania analizy prawnej dotyczącej ewentualnego procesu sądowego przeciwko Polsce w sprawie przedłużenia koncesji na wydobycie węgla w pobliżu granicy z Czechami.

Czy koronawirus zmniejszy ambicje klimatyczne UE?

Dyskusja na temat Europejskiego Zielonego Ładu wyraźnie wyhamowała.

Minister klimatu przedłuża koncesję

Koncesja na wydobycie węgla brunatnego kopalni Turów wygasła 30 kwietnia, ale minister klimatu Michał Kurtyka zdecydował 20 marca br. o jej przedłużeniu o kolejne sześć lat, pomimo negatywnego oświadczenia wydanego przez rząd Czech.

Czeskie władze ostrzegły, że wydobycie ma negatywny wpływ na dostawy wody pitnej w regionie libereckim graniczącym z Polską. Republika Czeska stoi obecnie w obliczu najgorszej suszy od 500 lat, a minister środowiska Richard Brabec przyznał wcześniej, że w regionie „w studniach nie ma praktycznie wody”.

„Według naszych analiz wydobycie, które nastąpi po 30 kwietnia, jest nielegalne, ponieważ proces przedłużania wydobycia zawiera szereg naruszeń i jest niezgodny zarówno z prawem polskim, jak i unijnym”, powiedziała Petra Urbanová, prawniczka z Frank Bold, kancelarii prawnej, która doradza regionowi libereckiemu w sprawie Turowa.

BlackRock będzie doradzać Unii Europejskiej przy środowiskowych regulacjach dla banków

Ochrona środowiska przenika wszystkie wymiary działania Unii Europejskiej, również nadzór bankowy i inwestycyjny. Komisja Europejska zatrudniła amerykańską firmę BlackRock, aby lepiej konstruować zielone regulacje dla unijnych banków. Wybór tej akurat firmy doradczej budzi wątpliwości. „To nieporozumienie” – komentuje Marek Józefiak, …

Brak wody w studniach

Polska Grupa Energetyczna – właściciel kopalni i elektrowni przy granicy z Czechami i Niemcami – informuje, że pozostanie przy obszarze wyznaczonym koncesją przyznaną w 1994 r. Rzeczywisty obszar wydobycia ma być, jak zapewnia spółka, jeszcze mniejszy.

Obszar wydobycia ma ogromne znaczenie z dwóch powodów. Po pierwsze zależy od niego byt okolicznych mieszkańców w dotychczasowych domach. Ewentualne powiększenie kopalni przekłada się na konieczność kolejnych wysiedleń, które od lat dotykają mieszkańców okolicznych miejscowości.

Po drugie, powiększenie kopalni przekłada się na zwiększanie tzw. leju depresyjnego, strefy gdzie wody gruntowe znajdują się na niższym od naturalnego poziomie.

Region Liberec, proekologiczne organizacje pozarządowe i kilku posłów do Parlamentu Europejskiego zwróciło się już do komisarza europejskiego Virginijusa Sinkevičiusa o pomoc, ale jak dotąd bez rezultatów. Tymczasem władze regionu twierdzą, że już wkrótce utracą wodę pitną. Czeski Greenpeace obliczył, że dalsze funkcjonowanie kopalni może pozbawić wody nawet 30 tys. osób. 

Czy Unia Europejska powinna poświęcić Zielony Ład kosztem ratowania gospodarek?

Wraz z zatrzymaniem produkcji przemysłowej smog nie zniknął z Polski. Jaka powinna być gospodarka po kryzysie?

Miejsca pracy i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

W kopalni i elektrowni Turów pracuje obecnie 3,6 tys. osób. Do tego, jak wylicza PGE, co najmniej trzy, cztery razy więcej pracuje w firmach kooperujących. PGE przekonuje, że przedłużenie wydobycia oznacza zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Elektrownia Turów odpowiada za 5 proc. wszystkich mocy elektrowni cieplnych w Polsce – to około 2 GW. Jak informuje serwis WysokieNapiecie, PGE zainwestowała około 5 mld zł w ostatnich latach w elektrownię, m.in. w modernizację bloków.

Koncern energetyczny poinformował w połowie kwietnia, że w ramach koncesji do 2044, o jaką będzie się starał, chciałby pozyskać 289 mln ton węgla. Od 1947 r. w Turowie do 2019 r. wydobyto łącznie 933 mln ton.

Polska zarobiła pół miliarda złotych na aukcji CO2. Co to oznacza w praktyce?

8 kwietnia Polska sprzedała uprawnienia do emisji dwutlenku węgla na kwotę pół miliarda złotych. Co to oznacza?