Polsko-czeski spór o Turów: Powrót do negocjacji?

turów-polska-czechy-kopalnia-unia-europejskaTSUE-komisja -europejska

Kopalnia i elektrownia w Turowie, źródło: Wikipedia, fot. qbanez (CC BY 3.0)

Czeskie Ministerstwo Środowiska zaproponowało wczoraj stronie polskiej wznowienie negocjacji ws. kopalni Turów i czeka na odpowiedź. Ta propozycja jest reakcją na opublikowany tego dnia apel samorządowców kraju (województwa) libereckiego, w którym domagają się od  ministrów odchodzącego rządu Czech powrotu do negocjacji z Polską.

 

Polsko-czeski spór o wydobycie węgla brunatnego w przygranicznej kopalni odkrywkowej trwa od dawna, ale zaostrzył się w tym roku.

Impas w sprawie Turowa. Samorządowcy apelują o działanie

W obliczu negocjacyjnego impasu czescy i polscy samorządowcy zwracają się do jednych i drugich władz krajowych o podjęcie stosownych działań.

Czeskie partie, które mają tworzyć nowy rząd, popierają powrót do negocjacji

„W ostatnich dniach prowadziliśmy rozmowy z partiami koalicyjnymi, głównie z ODS (Obywatelską Partią Demokratyczną) i ze STAN (ruch Burmistrzowie i Niezależni), aby uzgodnić z nimi, że popierają kontynuowanie negocjacji z Polską”, powiedziała agencji CTK w środę (20 października) rzeczniczka Ministerstwa Środowiska Petra Roubiczkova.

Zapewniła przy tym, że resort uzyskał takie wsparcie. Rzeczniczka dodała, że ministerstwo koordynuje wszystkie kroki z samorządowcami z Liberca, którzy przekonują, że nie można czekać do sformowania nowego rządu, co może potrwać dwa-trzy miesiące.

Według hetmana (marszałek) kraju libereckiego Martina Půty, którego wypowiedź cytuje  CTK, strona polska jest „gotowa do negocjacji”. Půta powołuje się przy tym na rozmowy z polskim ministrem klimatu Michałem Kurtyką i marszałkiem województwa dolnośląskiego Cezarym Przybylskim.

Czescy samorządowcy są zdania, że zawarcie porozumienia z Polską jest ważniejsze od późniejszych sporów przed europejskimi sądami. Przewidują bowiem, że w efekcie fiaska negocjacji ws. Turowa samorząd zwróci się do rządu o sfinansowanie systemu monitorującego wpływ polskiej kopalni na środowisko naturalne w Czechach. Od władz w Pradze będzie się także domagać zapewnienia dostępu do wody w gminach bezpośrednio sąsiadujących z kopalnią.

Dalszy ciąg polsko-czeskiego sporu: Jänschwalde za Turów?

Minister klimatu Michał Kurtyka zlecił wykonanie analizy, która umożliwi ocenę wpływu należącej do Czechów kopalni odkrywkowej Jänschwalde w Niemczech na sytuację przygranicznych gmin w Polsce. Szef resortu uzasadnia swoją decyzję skargami polskich samorządowców.

17 rund bezskutecznych rokowań 

Polsko-czeskie negocjacje ws. kopalni Turów rozpoczęły się w czerwcu. W końcu września, po 17 rundach rozmów z udziałem przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych oraz ekspertów i przedstawicieli samorządów, a także kierownictwa kopalni, minister Kurtyka przekazał, że rokowania zakończyły się fiaskiem.

Według czeskiej strony na przeszkodzie stanął brak porozumienia co do czasu obowiązywania umowy. Strona polska domagała się bowiem możliwości jej wypowiedzenia.

Historia sporu o Turów

Skargę na Polskę ws. kopalni Czechy wniosły do TSUE w lutym wnioskując przy tym o tzw. zastosowanie środka tymczasowego – zakazu wydobycia. Podstawą tej skargi było zagrożenie brakiem dostępu do wody dla mieszkańców nadgranicznych gmin.

Rozbudowa kopalni odkrywkowej Turów spowodowała bowiem obniżenie poziomu wód gruntowych. Mieszkańcy skarżą się również na hałas i pył związany z wydobyciem węgla brunatnego.

W odpowiedzi na wniosek Czech TSUE nakazał w maju natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd zapowiedział jednak, że tego nie zrobi i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września unijny Trybunał orzekł, że Polska ma płacić KE 500 tys. euro dziennie za ignorowanie zaleceń dotyczących środków tymczasowych i kontynuowanie wydobycia w kopalni.

KE: Jeśli Polska nie zapłaci kar za Turów, pieniądze zostaną potrącone z unijnych dotacji

W poniedziałek TSUE nakazał Polsce zapłatę kar w wysokości 500 tys. euro dziennie.