Niemcy: Jak polityka klimatyczna wpłynie na tworzenie koalicji po wyborach?

Niemcy, koalicja, AfD, Zieloni, CDU/CSU, FDP, Bundestag

Klimat jest jednym z kluczy do utworzenia nowego rządu, jednak decydujące o koalicji partie mają inne podejście w tej kwestii. / fot. via flickr [Herman]

Klimat jest jednym z kluczy do utworzenia nowego rządu niemieckiego, jednak partie, które mogą mieć decydujący wpływ na utworzenie rządu – Zieloni oraz liberałowie z FDP – mają inne podejście w tej kwestii.

 

Znamy już ostateczne wyniki wyborów do Bundestagu w Niemczech. Zgodnie z oczekiwaniami zwyciężyła Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) z 25,7 proc. głosów. Tuż za nią znalazła się Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna oraz jej siostrzana Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CDU/CSU) z 24,1 proc.

Zieloni otrzymali 14,8 proc., liberalna FDP (Wolna Partia Demokratyczna) – 11,5 proc., a skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) – 10,3 proc., przez co przestanie być trzecią najsilniejszą partią w Bundestagu.

Ponieważ zarówno socjaldemokraci, jak i chadecy wykluczyli wspólne rządy poprzez kontynuowanie „wielkiej koalicji”, kluczowi dla stworzenia nowego niemieckiego rządu będzie partia Zielonych oraz FDP. Bo z ugrupowaniami tymi chce współrządzić zarówno SPD, jak i chadecy.

Matematycznie istnieje kilka opcji sformowania nowej rządzącej większości. Niemcami może więc rządzić tzw. koalicja jamajska (od kolorów poszczególnych ugrupowań): chadeków (czarny), Zielonych i liberałów (żółty). Możliwy jest także wariant koalicji tzw. świateł drogowych czyli SPD (czerwony) z liberałami i Zielonymi.

„Wstępne rozmowy” Zielonych z FDP

Liberałowie i Zieloni mają odmienne wizje prowadzące do osiągnięcia celów klimatycznych. Sprawa ta będzie więc głównym czynnikiem decydującym o zawiązaniu nowej rządzącej koalicji.

Bo według 33 proc. Niemców, walka ze zmianami klimatu (Greta Thunberg aż pofatygowała się w przedwyborczy piątek 24 września) do Berlina, krytykując wszystkie niemieckie partie, łącznie z Zielonymi, za niewystarczająco ambitne cele klimatyczne.

Jak informuje portal Deutsche Welle, obie partie już rozmawiają ze sobą o opcjach koalicyjnych, ogłosił w Berlinie szef liberałów Christian Lindner. Zarząd FDP zdecydował się na „wstępne rozpoznanie” z Zielonymi. Dodał, że między ugrupowaniami istnieją „największe różnice merytoryczne”. Dlatego podjęcie jakichkolwiek dalszych rozmów, czy to z SPD czy CDU/CSU, jest zależne od ewentualnego porozumienia z Zielonymi.

Wybory do Bundestagu: Zwycięstwo socjaldemokratów

Jakie są możliwe powyborcze koalicje?

Co różni Zielonych i FDP?

„Następnym rządem musi być rząd klimatyczny”, powiedziała współprzewodnicząca Zielonych i kandydatka ugrupowania na kanclerza Annalena Baerbock. Dodała, że jej partia chce „masowych inwestycji” w infrastrukturę mającą na celu „zazielenienie” i modernizację kraju.

Zieloni w kampanii wyborczej zaproponowali powołanie ministerstwa do spraw ochrony klimatu, które miało by stać na czele klimatycznej grupy zadaniowej, która spotykałby się co tydzień przez pierwsze 100 dni działania nowego gabinetu, pilnując by proponowane przez inne ministerstwa akty prawne były zgodne z planem klimatycznym ustalonym w paryskim porozumieniu klimatycznym z 2015 r. Minister miałby mieć duże kompetencje, włącznie z prawem weta wobec innych resortów. FDP jednak nie zgadza się na ten mechanizm.

Z kolei jeśli chodzi o pakiet „Fit for 55” i propozycję Komisji Europejskiej w kwestii daty końcowej sprzedaży nowych samochodów spalinowych, Zieloni chcą osiągnąć ten cel o 5 lat wcześniej (w 2030 r.) niż proponuje Bruksela. FDP natomiast sprzeciwia się tego typu zakazom.

Kolejną istotną różnicą są pomysły na amortyzowanie i ochronę najbardziej narażonych odbiorców i gospodarstw domowych przed wpływem polityki klimatycznej. FDP preferuje ustalanie cen emisji dwutlenku węgla i polega na mechanizmach rynkowych, aby zachęcić firmy do zmniejszenia śladu węglowego swoich produktów.

W przemówieniu w Bundestagu na początku września Baerbock skrytykowała FDP i CDU za ich wolnorynkowe podejście do polityki klimatycznej i społecznej. Poleganie na wysokiej cenie emisji CO2 jest „głęboko niesprawiedliwe społeczne”, powiedziała. „Rynek nie ureguluje kryzysu klimatycznego, bo rynek nie dba o ludzi”, dodała.

Szef FDP Christian Lindner wielokrotnie wykluczał wyraźne zakazy dotyczące silników spalinowych i ograniczeń prędkości na autostradach, jednocześnie popierając propozycje UE dotyczącą stworzenia rynku emisji dwutlenku węgla dla paliw grzewczych i drogowych.

W przeciwieństwie do Zielonych, FDP nie uczyniła działań klimatycznych warunkiem wstępnym wejścia do rządu, co oznacza, że socjaldemokraci musieliby osłabić swoje ekologiczne ambicje.

Frakcja Zielonych krytycznie odnosi się za to do gazociągu Nord Stream 2, do którego sceptycznie nastawiona jest także FDP.

Wybory w Niemczech: Zieloni w rządzie ożywią relacje polsko-niemieckie [WYWIAD]

Niemiecka partia Zielonych to ugrupowanie idealistów czy sprawni politycy gotowi do współrządzenia krajem?

Nowy rząd odpowiedzialny za klimat

„Niezależnie od tego, które partie stworzą następny rząd federalny, będzie on musiał znaleźć odpowiedzi na kryzys klimatyczny w znacznie bardziej zdecydowany sposób niż dotychczas”, powiedział Martin Kaiser, dyrektor niemieckiego Greenpeace.

„Ani SPD, ani CDU/CSU, ani FDP nie przejdą przez negocjacje koalicyjne bez zmiany dotychczasowego stanowiska”, dodał odnosząc się do kwestii dekarbonizacji gospodarki, OZE i przejścia na czysty transport.

„Dzięki temu nowy rząd może stać się motorem ambicji klimatycznych zarówno w UE, jak i na arenie międzynarodowej”, podkreślił.