Pół tysiąca nowych wiatraków na europejskich morzach

Belgijska farma wiatrowa na Morzu Północnym, źródło Wikipedia

Belgijska farma wiatrowa na Morzu Północnym, źródło Wikipedia

Wielkiej Brytanii, Niemcom, Danii, Belgii i Portugalii przybyło w ubiegłym roku łącznie ponad 3,6 GW mocy offshore. Kiedy pierwsze wiatraki na morzu uruchomi Polska?

 

Już 12 europejskich państw czerpie prąd z farm wiatrowych funkcjonujących na trzech morzach: Północnym, Bałtyckim i Irlandzkim. Powstało ich już 110, z których 10 w ostatnim roku.

2019 roku był rekordowy pod względem liczby wybudowanych turbin (502), ich średniej mocy (7,8 MW) oraz wielkości statystycznej farmy offshore (621 MW) – wynika z corocznego raportu międzynarodowej organizacji branżowej WindEurope. Farmy powędrowały też dalej w morze – średnia odległość nowych wiatraków od brzegu wyniosła 59 km, a statystyczna głębokość wody w miejscach, gdzie je posadowiono, to 33 m. Największe jak dotąd farmy – East Anglia i Hornsea One – przyłączono do systemu u wybrzeży Wielkiej Brytanii. To ten kraj był zresztą absolutnym rekordzistą, jeśli chodzi o wolumen przyłączonej mocy – 45 proc. spośród ponad 3,6 GW dodanych do sieci w 2019 roku.

Nowo zainstalowane moce offshore w poszczególnych latach

W ostatnich 12 miesiącach wydano decyzje inwestycyjne dla kolejnych farm w Holandii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Francji, a ostatnie aukcje na sprzedaż energii z offshore potwierdzają dalszy spadek kosztów produkcji w tej technologii. Ceny za MWh plasowały się w przedziale 40-50 euro.

– Morska energetyka wiatrowa w 2019 roku na dobre przyjęła się w Europie. Ceny na aukcjach udowodniły, że budowa morskich farm wiatrowych jest tańsza niż gazowych czy węglowych – komentuje wyniki Giles Dickson, szef WindEurope. – To na tyle opłacalne, że rządy kilku państw zwiększyły swoje ambicje, jeśli chodzi o inwestycje w tę technologię. O ile rok temu prognozowaliśmy, że w 2030 roku moce sięgną 76 GW, o tyle dziś szacujemy je na 100 MW – mówi.

Polska ekspansja na Bałtyku

Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) szacuje, że do 2040 roku technologia offshore stanie się głównym źródłem produkcji energii w Europie. Do takich szacunków doprowadziła unijna polityka Nowego Zielonego Ładu, która m.in. dzięki zwiększonym inwestycjom w OZE 10 lat później ma doprowadzić do neutralności klimatycznej Wspólnoty. – Komisja Europejska zakłada, że do 2050 r. potrzebujemy do 450 GW morskiej energii wiatrowej. Oznacza to 7 GW nowych mocy rocznie do 2030 r. i 18 GW rocznie do 2050. Choć w ubiegłym roku przybyło nam rekordowo dużo energetyki wiatrowej, było to tylko 3 GW – porównuje Dickson.

W Europie więcej energii ze słońca i wiatru niż z węgla

W Europie spada zużycie węgla, a produkcja prądu z odnawialnych źródeł energii (OZE) osiągnęła najwyższy poziom w historii.

 

 

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy emisje dwutlenku węgla w Europie spadły o 12 proc. Do atmosfery trafiło go o 120 mln ton mniej …

Według raportu „Our energy, our future” z jesieni ubiegłego roku 28 GW ma powstać na polskich wodach Bałtyku. – Fakt, że Polska ma być kluczowym graczem na Bałtyku, dla wielu może być zaskakujący, bo nie mamy jeszcze ani jednej turbiny. Prawdą jest jednak, że w naszych strefach ekonomicznych na Bałtyku warunki dla offshore’u są znakomite, bo wiatr wieje w nich praktycznie przez 90 proc. czasu – komentował raport Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

W przedstawionym w styczniu projekcie ustawy dotyczącej morskiej energetyki wiatrowej rząd zapowiada na razie 9,5 GW offshore’u do 2040 roku. Uchwalenie tego dokumentu otworzy drogę do pierwszych inwestycji, które według ekspertów mogą powstawać w latach 2023-24.

Rząd szacuje, że w okresie rozwoju i budowy morskich farm wiatrowych niezbędnych będzie ok. 34 tys. etatów, natomiast docelowo – przy obsłudze gotowych już farm wiatrowych – będzie to około 29 tys. miejsc pracy. „Polska ze względu na swoje położenie geograficzne ma szansę stać się hubem rozwoju technologii budowy offshore w południowej części basenu morza Bałtyckiego” – czytamy w uzasadnieniu do projektu nowych przepisów.