Plany co do bułgarskich węzłów gazowych budzą zdziwienie w Brukseli

Premier Bułgarii Bojko Borisow oraz prezydent Rosji Władimir Putin podczas ostatniego spotkania na Kremlu, źródło: kremlin.ru

Premier Bułgarii Bojko Borysow oraz prezydent Rosji Władimir Putin podczas ostatniego spotkania na Kremlu, źródło: kremlin.ru

Bułgaria ogłosiła dziś (27 czerwca) przetarg na nowe połączenie gazowe z Turcją, aby przekonać Rosję do rozszerzenia drugiej nitki gazociągu Turkish Stream do jej granic, a nie do Grecji.

 

W ostatnich tygodniach Sofia rozpoczęła dyplomatyczną ofensywę wobec Moskwy i Stambułu, aby zapewnić sobie odbiór gazu, który Rosja planuje wysłać do Europy rurociągiem poprzez Morze Czarne, który ominie Ukrainę od południa. Bułgaria buduje również dla tego projektu otoczenie biznesowe. Chodzi o projekt o rynkowej wartości 1,4 mld euro (1,6 mld dolarów), który ma dostarczyć rosyjski gaz do Europy Środkowej i Wschodniej przez terytorium Bułgarii.

Państwowa firma gazowa Bulgartransgaz poinformowała, że pięć firm wyraziło zainteresowanie przesyłaniem gazu za pośrednictwem bułgarskiej sieci. Źródła podały też, że rosyjski gigant energetyczny Gazprom jest zainteresowany wykorzystaniem większości owych mocy przesyłowych. Do końca 2018 r. Sofia planuje otrzymać od zainteresowanych firm ostateczne potwierdzenia.

Powyższe ruchy zaalarmowały niektórych w Brukseli. Wstępnie Bruksela poparła plan budowy bałkańskiego hubu gazowego w porcie w Warnie, aby zagwarantować, że każdy nowy rosyjski gaz napływający do UE będzie musiał konkurował z gazem z co najmniej dwóch innych źródeł, takich jak gaz z Azerbejdżanu lub skroplony gaz ziemny (LNG) przesyłany z Grecji.

Jednak urzędnicy UE obawiają się, że Sofia może zdecydować się na przesyłanie gazu do Europy w celu uzyskania opłat tranzytowych, zamiast zezwalać na obrót nim w nowym węźle gazowym, co w efekcie umocni niemal stuprocentową tego zależność małego państwa członkowskiego UE od Gazpromu.

Komisarz ds. Unii energetycznej ostrzegł, że każda nowa infrastruktura rurociągowa w Bułgarii zostanie poddana „bardzo ścisłej” kontroli w celu upewnienia się co do jej zgodności z przepisami UE. „Rozumiem, że ten rurociąg tranzytowy wygląda na prostą inwestycję” – powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefčovič. „Najważniejsze jest jednak to, aby mieć wybór, mieć jakieś opcje i prawdziwie handlować swoim, a nie zajmować się jedynie tranzytem” – powiedział.

Jerzy Buzek: Nord Stream 2 nie odpowiada duchowi Unii Energetycznej

Przewodniczący komisji przemysłu, badań i energii (ITRE) w Parlamencie Europejskim przekonywał na konferencji prasowej w Warszawie, że trwające właśnie prace nad rewizją dyrektywy gazowej mogą wpłynąć na wywołujący w UE spór gazociąg Nord Stream 2. „Uważamy, że nie odpowiada on …

Most ze Wschodu na Zachód

Bułgarski premier Bojko Borysow, który odwiedził niedawno Rosję i Turcję, oświadczył, że rosyjski prezydent Władimir Putin jest gotów wysłać rosyjski gaz do Bułgarii, jeśli uda mu się znaleźć sposób na wysłanie go tym samym do reszty Europy.

Bułgarię wciąż uwierają skutki anulowania w 2014 r. rosyjskiego planu dostarczania gazu do jej wybrzeży gazociągiem South Stream. Projekt, który miał bałkańskiemu krajowi leżącemu na peryferiach UE dać pieniądze i zwiększyć jego gospodarczą siłę, został zarzucony przez Rosję po jego skrytykowaniu przez Brukselę.

Borysow żałował, że ogromne stalowe rury przeznaczone do budowy odcinka South Stream, które zmagazynowano już w bułgarskich portach, są obecnie wykorzystywane do budowy Turkish Stream. Borysow, którego ideą jest przekształcenie Bułgarii w most między Wschodem a Zachodem, powiedział również, że prowadzi rozmowy z Brukselą na temat handlu gazem rosyjskim, a także przesyłania go siecią tranzytową.

Dwa źródła w UE oświadczyły, że będą miały niewielkie możliwości, aby powstrzymać Bułgarię przed realizacją nowego projektu budowy gazociągu tranzytowego, o ile będzie on zgodny z przepisami UE dotyczącymi wewnętrznego rynku energii. Bułgaria nie wdrożyła jeszcze w pełni przepisów UE dotyczących energii i nie zrealizowała planów otwarcia transgranicznych gazociągów do sąsiednich Grecji i Serbii. Po latach opóźnień zbudowała też interkonektor gazowy z Rumunią.

„To tak, jakby postawić wóz przed koniem. Dekretem nie można stworzyć centrum dystrybucyjnego” – powiedziała Katja Yafimava, starszy pracownik naukowy Oxford Institute for Energy Studies.

Azerski gazociąg coraz bliżej Europy. Na razie wzmocni Turcję wobec Gazpromu

W połowie czerwca Turcja dostanie po raz pierwszy gaz dostarczany z Azerbejdżanu nowym gazociągiem TANAP. Za dwa lata tą rurą gaz z azerskich złóż na Morzu Kaspijskim ma popłynąć także do Europy.

Pierwsza część nowego gazociągu TANAP (Trans-Anatolian Natural Gas Pipeline) …

Gwóźdź do trumny ukraińskiego tranzytu

Ponieważ umowa dotycząca przesyłu gazu do Europy przez Ukrainę wygaśnie w 2019 r., Rosja intensyfikuje swoje działania w poszukiwaniu nowych dróg dostaw. Dostawami poprzez terytorium ukraińskie Gazprom zaspokaja około 34 proc. zapotrzebowania na gaz w Europie. Planowane gazociągi do Niemiec – Nord Stream i Turkish Stream – są elementem dążeń Kremla do ograniczenia tranzytu przez Ukrainę. Moskwa i Kijów stoją w obliczu sporu, dlatego Sofia obawia się, że dostawy gazu przez Ukrainę zostaną ograniczone, a z tytułu opłat tranzytowych powstaną straty w wysokości ok. 100 mln euro rocznie.

Rosyjski gaz płynie obecnie do Bułgarii z Ukrainy przez Rumunię. Na użytek Bułgarii przeznaczane jest około 3 mld metrów sześciennych, a 13 mld metrów sześciennych trafia do Turcji. Mimo że Bułgaria przeprowadza studium wykonalności dla bałkańskiego gazociągu – częściowo opłaconego przez Brukselę – przygotowuje się również do przyjęcia rosyjskiego gazu docierającego do tego regionu przez Turcję.

Oprócz przetargu na budowę nowego 11-kilometrowego połączenia z Turcją, który przeprowadzono w środę, Bułgaria zakończyła w tym miesiącu budowę nowej infrastruktury gazowej na granicy z Turcją. Inwestycja ta rozszerzyła przepustowość gazociągów do Turcji i umożliwiła odwrócenie przepływu gazu od południowego sąsiada po zakończeniu dwóch linii Turkish Stream o rocznej wydajności 15,75 mld metrów sześciennych.

Przetarg na nowe połączenie będzie trwał do 26 lipca, ale umowa wejdzie w życie dopiero po podjęciu ostatecznej decyzji o przyłączeniu Bułgarii di Turkish Stream, o czym poinformował Bulgartransgaz. Do końca roku Gazprom zadecyduje, czy przesyłać gaz z Turcji do Europy przez Grecję i Włochy czy przez Bułgarię. „Gdyby Bułgaria zdecydowała się na ten tranzyt, byłby to ostatni gwóźdź do trumny dla tranzytu ukraińskiego” – mówi jedno z unijnych źródeł.

Polska chce przyspieszenia prac nad dyrektywą gazową

Stanowisko Polski, która domaga się przyspieszenia prac nad nowelizacją dyrektywy gazowej poparło wczoraj (11 czerwca) dziesięć państw członkowskich UE. O przyspieszenie prac Polska zaapelowała na poniedziałkowym spotkaniu unijnych ministrów ds. energii.