Piątka Polaków pozywa rząd za bezczynność ws. klimatu. Nie chcą odszkodowań, ale działań

Pięcioro obywateli Polski pozwało Skarb Państwa, domagając się bardziej zdecydowanej walki ze zmianami klimatycznymi (Photo by Tingey Injury Law Firm on Unsplash)

Pięcioro obywateli Polski pozwało Skarb Państwa, domagając się bardziej zdecydowanej walki ze zmianami klimatycznymi (Photo by Tingey Injury Law Firm on Unsplash)

Pięcioro obywatelek i obywateli pozwało polskie władze, uznając, że te zaniechały działań chroniących klimat. W efekcie już odczuwają negatywne skutki zmian klimatycznych. Nie chcą jednak odszkodowań, ale uznania przez sąd, że zapewnienie bezpieczeństwa klimatycznego jest obowiązkiem rządzących.

 

Zmiany klimatyczne w naszej części świata są na razie odczuwalne łagodniej niż w Azji czy Afryce, ale także coraz bardziej dają się we znaki. To nie tylko kolejne rekordy wysokość średniej temperatury w różnych okresach czy coraz dłuższe letnie fale wielkich upałów, ale także przedłużające się susze przerywane gwałtownymi zjawiskami pogodowymi, takimi jak ulewy czy burze skutkujące lokalnymi podtopieniami lub zniszczeniem upraw i gospodarstw rolnych.

„Od 40 lat mieszkam na Warmii i prowadzę gospodarstwo rolne o profilu ekologicznym. Obserwuję zmiany klimatu na własnej skórze. Między innymi tracę wodę – w moim gospodarstwie są trzy stawy, wszystkie trzy są praktycznie suche. Boję się o przyszłość moich dzieci, mojego gospodarstwa i chciałbym wywrzeć presję na rząd, by ten podjął odpowiednie działania” – tłumaczy swoją decyzję jeden z pozywających polskie władze – Piotr Romanowski.

Mieszkający w Wielkopolsce Piotr Nowakowski ma z kolei tereny leśne. I jak przekonuje, od lat obserwuje wywołane zmianami klimatycznymi pogarszanie się drzewostanu. „Zdecydowałem się wystąpić na drogę sądową, bo nie widzę możliwości działania w inny sposób, by zwrócić uwagę rządzących na zagrażającą nam wszystkim katastrofę klimatyczną” – mówi, dodając, że w jego ocenie polski rząd niedostatecznie poważnie podchodzi do problemu zmian klimatycznych.

Bełchatów żegna się z węglem. Bloki energetyczne zostaną stopniowo wyłączone

Elektrownia Bełchatów to największa siłownia w Europie, zasilana węglem brunatnym.

Polska jak Holandia?

W pozwach zwrócono uwagę, że Polska najbardziej zachowawczo w całej Unii Europejskiej podchodzi do kwestii osiągania neutralności klimatycznej. Ma nie tylko jedne z najmniej ambitnych celów klimatycznych, ale także chce jak najdłużej korzystać z węgla.

W porozumieniu wynegocjowanym z górnikami pod koniec kwietnia polski rząd zagwarantował im bowiem wydobycie węgla w Polsce aż do 2049 r., co zdaniem pozywających opóźni potrzebne działania na rzecz klimatu o kolejne dekady.

Składających pozwy wspierają dwie instytucje – Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi i Kancelaria GESSEL. „Kryzys klimatyczny jest faktem tu i teraz: w Polsce w 2021 r. W naszym kraju już teraz na skutek zmiany klimatu cierpią konkretni ludzie: rolnicy, którym susza niszczy plony; rodzice obawiający się o bezpieczną przyszłość dla swoich dzieci; osoby, których mienie narażone jest na niszczycielski wpływ gwałtownych ulew czy trąb powietrznych” – argumentuje prawnik z Fundacji ClientEarth dr Marcin Stoczkiewicz.

Z kolei senior partner w Kancelarii GESSEL dr hab. Beata Gessel-Kalinowska przekonuje, że „zjawisko globalnego ocieplenia klimatu to też nowe wyzwania dla prawników”. „Nasza Grupa GESSEL FOR CLIMATE postanowiła aktywnie uczestniczyć w ochronie klimatu na drodze prawnej. Tradycyjne instytucje prawne są redefiniowane, aby sprostać nowym wyzwaniom klimatycznym w wielu sądach na świecie, jak choćby Urgenda czy ostatnia sprawa Shella” – dodała.

Obie wspomniane sytuacje dotyczą Holandii. W grudniu 2019 r. Fundacja Urgenda doprowadziła swój pozew przed Sąd Najwyższy Królestwa Niderlandów, który uznał, że państwo jest odpowiedzialne za walkę ze zmianami klimatycznymi i stwierdził, że władze muszą działać na rzecz ograniczenia emisji CO2.

Z kolei na początku czerwca bieżącego roku inny holenderski sąd nakazał paliwowemu koncernowi Shell zmniejszenie do 2030 r. emisji gazów cieplarnianych o 45 proc. w stosunku do poziomu emisji z 2019 r.

Holandia: Shell zobowiązany do zmniejszenia emisji CO2. To pierwszy taki wyrok w historii

Sąd w Hadze orzekł, że koncern paliwowy Shell przyczynił się do „niebezpiecznych zmian klimatycznych”.

Pozywający nie chcą odszkodowań, ale działań rządu

Polscy pozywający także nie domagają się od polskiego państwa żadnych odszkodowań. Chcą natomiast walczyć przed sądem o uznanie odpowiedzialności państwa za zapewnienie bezpieczeństwa klimatycznego oraz o zobowiązanie przez sąd polskiego rządu – w tym spółek skarbu państwa – do podjęcia działań, które sprawią, że Polska wejdzie na ścieżkę redukcji krajowych emisji CO2 „zgodnych ze wskazaniami nauki i naszymi międzynarodowymi zobowiązaniami”.

Do pozwu załączono analizy wykazujące jakich zaniechań w kwestii walki ze zmianami klimatycznymi dopuścił się polski rząd, a także jakie zmiany klimatyczne (i ich negatywne skutki) grożą Polsce w najbliższym czasie, jeśli dalej nie będą podejmowane ambitne działanie, aby temu zapobiec.

Pozywający oczekują m.in., że Polska zobowiąże się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2043 r. i nieprzekraczania przysługującego jej w latach 2020-2043 budżetu emisyjnego w wysokości ekwiwalentu 4,1 gigatony CO2, a także zredukuje emisje gazów cieplarnianych do 2030 r. o co najmniej 60 proc. (w stosunku do poziomu z 1990 r.).

„Skończył się czas na gadanie, przyszedł czas na działanie. Uważam, że rządzący zbyt długo byli bierni nie podejmując działań, które będą chroniły nas, obywatelki i obywateli, przed zmianami klimatu. Kryzys klimatyczny to największe wyzwanie ludzkości, a ze strony polityków potrzebne są konkrety” – tłumaczy swój pozew Małgorzata Górska, której dom narażony jest na podtopienia w czasie coraz częstszych i gwałtowniejszych nawałnic.

UE: Emisja gazów cieplarnianych maleje, ale do osiągnięcia neutralności klimatycznej wciąż daleko

Emisja gazów cieplarnianych w UE spadła o około 25 proc. w stosunku do poziomu emisji z 1990 r.

Obawy o przyszłość dzieci i młodzieży

Z kolei Monika Stasiak argumentuje swój pozew obawami o przyszłość kilkuletniego dziś syna. „Zmiany klimatu dotyczą nas wszystkich. Wraz z moją rodziną robimy wiele, by ograniczać nasz wpływ na planetę. I jest dla mnie niezrozumiałe, że polskie władze nie przeciwdziałają kryzysowi klimatycznemu. Obarczają odpowiedzialnością nas, zwykłych obywateli, obarczają odpowiedzialnością górników, pracowników energetyki. Chcę, żeby to rządzący wzięli odpowiedzialność za naszą klimatyczną przyszłość” – mówi.

Ostatnią pozywającą jest licealistka i działaczka na rzecz ochrony klimatu Maya Ozbayoglu. „Moje pokolenie jest pierwszym, które ma styczność ze skutkami kryzysu klimatycznego od urodzenia oraz ostatnim, które może coś jeszcze zrobić. Świat jest już o 1,2 stopnia Celsjusza cieplejszy w porównaniu do epoki przedindustrialnej. Chciałabym, żeby rządzący słuchali głosu nauki, który mówi o tym, że ocieplanie atmosfery musi zatrzymać się na 1,5 stopnia. Tylko taki poziom da milionom Polek i Polaków szansę na bezpieczną przyszłość” – wyjaśnia.

Formalnie stroną pozwaną jest Skarb Państwa, który w tym wypadku reprezentują ministrowie odpowiedzialni za prowadzenie polityki ochrony środowiska, polityki energetycznej państwa, transportu, krajowych inwestycji energetycznych oraz zrównoważonego rozwoju.