PGNiG traci na kontrakcie z Gazpromem

Podziemny magazyn gazu w Kossakowie// Źródło: PGNiG

W Europie ceny gazu są najniższe od dekady, ale PGNiG nie może z tego skorzystać spętane niekorzystnym kontraktem z Gazpromem.

 

W pierwszej połowie tego roku przychody Grupy PGNiG wyniosły 22,63 mld zł, o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Zysk operacyjny koncernu skurczył się jednak aż o 44 proc., do 1,68 mld zł. A zysk netto zmalał do 1,3 mld zł, czyli o 42 proc., jeśli liczyć rok do roku.

Nożyce cenowe

– Drugi kwartał tego roku był dla nas wyzwaniem, głównie za sprawą spadających cen gazu ziemnego oraz rosnących cen ropy naftowej na rynku spot [zakupów ad hoc] – stwierdził prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Według danych koncernu w pierwszej połowie tego roku ceny gazu w umowach spot na głównych rynkach europejskich były o 23,5 proc. niższe niż przed rokiem, a na niemieckiej giełdzie Gaspool ten spadek cen wyniósł aż 57 proc.

W efekcie gwałtownie skurczyły się dochody PGNiG ze sprzedaży gazu ze złóż koncernu. Także ceny ropy naftowej Brent były nieco niższe niż przed rokiem, a dodatkowo wydobycie tego surowca ze złóż koncernu zmalało niemal o jedną dziesiątą w ujęciu rocznym.

Ekolodzy bezsilni wobec Nord Streamu 2

Znana fundacja Client Earth Prawnicy dla Ziemi to kolejna organizacja ekologiczna, która poniosła porażkę próbując zatrzymać budowany przez Gazprom gazociąg Nord Stream 2.
 
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, polska reprezentacja wpływowej międzynarodowej organizacji ekologicznej ClientEarth, nie zdołała zatrzymać w Finlandii gazociągu …

W kleszczach Gazpromu

Na dodatek PGNiG nie był w stanie skorzystać z ostrej przeceny gazu na europejskim rynku, bo jest związany tzw. kontraktem jamalskim z Gazpromem. Na podstawie tej umowy polski koncern sprowadza prawie połowę gazu zużywanego w Polsce, a ceny tego surowca zależą od ceny ropy naftowej za poprzednie dziewięć miesięcy. Szkopuł w tym, że jesienią zeszłego roku ceny ropy podskoczyły do poziomów najwyższych od czterech lat i baryłka europejskiej ropy Brent kosztowała wtedy nawet 82 dol., jedną czwartą więcej niż teraz.

W efekcie „9-miesięczna średnia cena [ropy Brent], wpływająca na koszt pozyskania gazu z kierunku wschodniego, wzrosła w tym okresie o 23 proc.” – stwierdził PGNiG. A to wywindowało zapłatę polskiego koncernu za gaz importowany z Rosji i wpędziło polski koncern w straty. W handlu i magazynowaniu gazu PGNiG w pierwszej połowie roku miał wynik EBITDA równy 233 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 29 mln zł, czyli osiem razy mniej.

– Ceny w kontrakcie jamalskim są przestrzelone – stwierdził prezes Piotr Woźniak, potwierdzając, iż PGNiG nie zamierza przedłużać tego kontraktu z Gazpromem, który wygasa na końcu 2022 r.

Lotos szykuje rachunek za brudną ropę naftową z Rosji

Grupa Lotos zapowiedziała już dostawcom ropy naftowej z Rosji, że zażąda odszkodowania za dostawy zanieczyszczonego surowca. Swoje roszczenia Lotos jeszcze liczy.
 
W drugim kwartale tego roku Grupa Lotos wypracowała prawie 501 mln zł zysku netto, o 34 mln zł mniej niż …

Dociekliwy arbitraż

Już w listopadzie 2014 r. PGNiG zażądało od Gazpromu obniżki cen gazu. A ponieważ rosyjski kontrahent odmówił, polski koncern zgodnie z kontraktem w maju 2015 r. skierował spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie. Tam jednak postępowanie jeszcze się ciągnie.

– Ostatnio to postępowanie przypomina raczej wszechnicę niż sąd, bo dostajemy tak teoretyczne pytania od Trybunału – ocenił prezes Woźniak. – Mamy nadzieję, że wyrok zostanie ogłoszony w tym roku – dodał.