Parlament Europejski planuje regulacje, które uderzą w drobnych producentów energii

Zgodnie z nowymi przepisami przygotowywanymi przez Parlament Europejski szkoły, szpitale i gospodarstwa domowe, które zainstalują panele słoneczne będą podlegały tym samym regulacjom, co wielcy dostawcy energii.

 

W Parlamencie Europejskim toczy się burzliwa dyskusja o tym, czy małe instalacje fotowoltaiczne powinny mieć zagwarantowaną możliwość priorytetowego przesyłu energii przed dużymi dostawcami oraz czy powinny być zwolnione z opłat związanych z bilansowaniem systemu elektroenergetycznego.

Ponad rok temu Komisja Europejska przedstawiła projekt zmian w przepisach dot. kształtu rynku energetycznego UE. Zgodnie z proponowanymi zmianami konsumenci mieliby stanąć na czele rewolucji energetycznej: „lokalne społeczności oraz konsumenci będą wspierani, by móc aktywnie uczestniczyć w rynku energetycznym i produkować, konsumować i sprzedawać własną energię”.

Jednak propozycje Krišjānisa Kariņša (EPL), łotewskiego eurodeputowanego odpowiedzialnego za przedstawienie stanowiska Parlamentu Europejskiego wobec proponowanych zapisów, są sprzeczne z planem Komisji. Z informacji EURACTIV.com wynika, że zgodnie z raportem opracowanym przez Kariņša małe instalacje OZE podlegałyby tym samym przepisom, co wielcy dostawcy. Kariņš będzie musiał zatem stawić czoła rosnącej presji ze strony niezadowolonych drobnych producentów energii ze źródeł odnawialnych.

Mniejsze możliwości prosumentów

– Istnieje wielka różnica między produkcją energii z OZE na małą skalę przez lokalne społeczności a wielkimi projektami energetycznymi dużych dostawców – podkreśla Sebastian Mang, doradca do spraw energetyki UE i polityki klimatycznej w Greenpeace. Według Manga brak tego rozróżnienia leży w sprzeczności z celami UE dotyczącymi wsparcia konsumentów.

Działania włączające OZE pod lupą Europejskiego Trybunału Obrachunkowego

Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) oceni efektywność działań wspierających włączanie energii słonecznej (fotowoltaicznej) i wiatrowej do koszyka energii elektrycznej UE. Te dwa źródła energii odgrywają coraz większą rolę w europejskim miksie energetycznym.
 

W czwartek 1 lutego Europejski Trybunał Obrachunkowy zapowiedział kontrolę państw …

Ostrzeżenie wyraża również stowarzyszenie branżowe SolarPower EruopeAurélie Beauvais, dyrektor ds. polityki, zauważa, że obecnie nie ma odpowiednich warunków, by drobni producenci energii z paneli słonecznych mogli konkurować z krajowymi dostawcami dysponującymi wielkimi farmami fotowoltaicznymi. Według Beauvais w przypadku małych producentów energii takich jak szpitale, rolnicy czy szkoły, których główna aktywność nie jest związana z energetyką, „obciążenie administracyjne i finansowe [zgodnie z zapisami raportu] będzie stanowiło znaczący czynnik demotywujący niewielkich producentów czystej energii”.

Biuro Krišjānisa Kariņša odmówiło komentarza w tej sprawie, tłumacząc, że ostateczny kształt dyrektywy jest wciąż negocjowany.

Projekt raportu uzyskany przez EURACTIV.com potwierdza jednak obawy wyrażane przez Greenpeace i SolarPower Europe. Większość poprawek proponowanych przez Komisję, które odnoszą się do działań wspierających małych producentów czystej energii oraz elektrociepłowni o wysokiej wydajności została po prostu usunięta.

Raport zakłada, że wyłączenie niektórych aktorów rynku energetycznego (w tym przypadku drobnych producentów) z odpowiedzialności związanej m.in. z bilansowaniem sieci elektroenergetycznej jest „dyskryminacją innych, co fundamentalnie podważa strukturę rynku, zwiększa koszt konsumentów i rodzi niepewność wśród inwestorów”.

We wtorek 6 lutego odbędzie się spotkanie reprezentantów ugrupowań politycznych, podczas którego zostanie nadany ostateczny kształt zapisów. Następnie zostaną poddane pod głosowanie Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) 21 lutego. W ciągu najbliższych kilku miesięcy odbędzie się głosowanie podczas sesji plenarnej europarlamentu, a następnie odbędą się ostateczne negocjacje z przedstawicielami państw członkowskich UE.

„Obniżanie poprzeczki”

Wygląda na to, że mali producenci energii nie mogą liczyć na wsparcie ze strony Rady Unii Europejskiej, w której skład wchodzą przedstawiciele 28 państw. Głównym problemem burzliwej debaty, która odbyła się w grudniu, było ograniczenie subwencji dla elektrowni węglowych i gazowych. Ministrowie energii nie pochylili się nad sytuacją małych producentów, ustalając, że każdy kraj członkowski sam będzie decydował o wyłączeniu niewielkich instalacji z niektórych zapisów.

Przełom w sprawie rynku energii w Unii Europejskiej

Państwa UE dogadały się w sprawie wspólnego stanowiska  wobec Pakietu Zimowego. W sprawie najważniejszego rozporządzenia o rynku energii Polska głosowała  razem z Niemcami przeciw reszcie krajów regionu.
 

Posiedzenie Rady UE ds. energii, czyli ministrów odpowiedzialnych za energetykę z 28 krajów wspólnoty …

Według SolarPower Europe zapewnienie odpowiednich warunków drobnym producentom stanowi absolutne minimum, które powinno zostać jasno określone przez Parlament Europejski. Tymczasem aktualnie dyskutowany w Parlamencie projekt jest jeszcze mniej korzystny niż zapisy zaproponowane przez Komisję UE: „Byliśmy przekonani, że Parlament Europejski stanie w opozycji do Komisji UE, ale ostatni raport opracowany przez Kariņša  dotyczący kształtu rynku jeszcze bardziej obniża poprzeczkę, tworząc ryzyko wystawienia małych instalacji na nierówne siły rządzące rynkiem” – komentuje Beauvais.

Jak twierdzi SolarPower, największe zainteresowanie problemem drobnych producentów czystej energii wyraziły Francja i Grecja. Natomiast Niemcy, które mogłyby stanowić silne wsparcie lokalnych instalacji, są obecnie bardziej skupione na wewnętrznych problemach w kraju i koncentrują się na innych kwestiach, takich jak mechanizmy związane z mocą produkcyjną elektrowni gazowych i węglowych oraz ograniczenie stref cenowych energii elektrycznej.

Bilansowanie i priorytetowy przesył energii elektrycznej

Drobni producenci energii są w znacznym stopniu zależni od dostawców usług, którzy przejmują odpowiedzialność za bilansowanie systemu elektroenergetycznego i oferują wsparcie w zarządzaniu niestabilną generacją zielonej energii. Jednak w wielu krajach brakuje dostawców usług. Ponadto, jak podkreśla Beauvais, sieć elektroenergetyczna powinna zostać najpierw zmodernizowana (szczególnie we wschodnich krajach UE), by umożliwić lepsze zarządzanie energią rozproszoną.

Nowe zapisy mogą oznaczać wzrost cen. W Bułgarii na przykład koszty związane z bilansowaniem energii dla drobnego producenta OZE wzrosły o 12 proc. taryfy gwarantowanej, kiedy nagle postanowiono odejść od zapisów wyłączających małe instalacje z opłat w związku z bilansowaniem energii.

Ważna jest również kwestia priorytetowego przesyłu czystej energii. Beauvais twierdzi, że skomplikowane i kosztowne wymogi administracyjne wciąż stanowią pierwszy warunek w handlu na rynku energii, co zniechęca drobnych producentów. Raport  Kariņša zakłada wycofanie uprzywilejowanej pozycji małych instalacji w przesyle energii.

SolarPower Europe ostrzega, że poprawki Parlamentu mogą mieć negatywny wpływ na lokalne społeczności, pozbawiając je taniej energii oraz wyspecjalizowanych miejsc pracy.

Według Aurélie Beauvais istnieje ryzyko utraty modelu biznesowego, który jest korzystny dla efektywnej i opłacalnej transformacji energetycznej w Europie, wsparcia konsumentów energii, jak również społecznego i ekonomicznego zdynamizowania lokalnych społeczności. Z raportu EY, na który powołuje się Beauvais, wynika, że instalacja paneli fotowoltaicznych na dachach może zapewnić trzy razy więcej miejsc pracy od naziemnych elektrowni słonecznych.

Produkcja „zielonego” prądu w Niemczech o 1000% w górę

Od 1990 roku wytwarzanie ekologicznej energii elektrycznej w Niemczech wzrosło o 1000%, a eksport prądu osiągnął właśnie kolejny rekord – wynika ze wstępnych danych za 2017 rok, przeanalizowanych przez portal WysokieNapiecie.pl. Niemcy są jednak dalecy od samozadowolenia, bo rekordowe wyniki …