Oznakowania ekologiczne tracą na wiarygodności

źródło: Flickr [Jeremy Weate]

Ostatnio opublikowany raport duńskiego Changing Markets Foundation ujawnił nieskuteczność oznakowań ekologicznych, w szczególności w kwestii bezpieczeństwa produktów takich jak owoce morza, tekstylia czy olej palmowy.

 

Certyfikacja środowiskowa w teorii jest dobrym rozwiązaniem, w rzeczywistości jednak nie gwarantuje wysokiej jakości produktów. Według raportu Ecolabel Index, rejestrującego aż 463 ekoznaków na całym świecie, standardy certyfikowania produktów musiały zostać obniżone, bo większość potężnych producentów nie była w stanie im sprostać. W efekcie doprowadziło to do wielu niejasności, a certyfikacja środowiskowa straciła na wartości.

W raporcie „Fałszywa obietnica certyfikacji” opublikowanym 3 maja, Changing Markets Foundation stara się udowodnić, że systemy certyfikacji wprowadzają w błąd, bo tylko pozornie obiecują konsumentom wysoką jakość i zrównoważony rozwój, przede wszystkim w kwestii rybołówstwa, tekstyliów i oleju palmowego.

 

Circular economy, czyli ekonomia zrównoważonego rozwoju

Circular economy, tłumaczone oficjalnie na język polski jako gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), to pojęcie, które przebojem wdarło się do słownika europejskiego biznesu, coraz bardziej wypierając przy tym znany, ale już nieco spowszedniały „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma …

System certyfikacji w ogniu krytyki

W 2015 r. 14 proc. światowej produkcji ryb i żywności pochodzącej z morza było certyfikowane, głównie przez Friend of the Sea (FOS) i Marine Stewardship Council (MSC). Jednak obie organizacje nie cieszą się zbyt dobrą opinią. Chociażby w 2017 r. działania MSC były krytykowane po tym, jak przyznało certyfikat największemu producentowi tuńczyka na świecie, mimo że ten używał urządzeń do sztucznej koncentracji ryb (tzw. FAD). Urządzenia FAD są o tyle niebezpieczne, że przy połowie wabi się i zabija wiele gatunków zagrożonych wyginięciem i nieprzeznaczonych do spożycia. FOS natomiast oskarża się brak przejrzystości w certyfikowaniu i duży udział interesariuszy.

Olej palmowy rzekomo bez wpływu na środowisko

Nie lepiej prezentuje się sytuacja dotycząca oleju palmowego. Produkcja ponad połowy artykułów spożywczych z jego dodatkiem przyczyniła się do wylesienia i utraty różnorodności biologicznej. Żaden system certyfikowania nie wziął pod uwagę tego ryzyka, mimo że wg raportu takich systemów jest aż sześć.

Autorzy raportu apelują o zmianę strategii działania w kwestii wykluczenia oleju palmowego z użytku, przede wszystkim na rynku biopaliw, oraz o zaostrzenie regulacji w celu zwiększenia ochrony lasów i torfowisk.

 

Parlament Europejski wycofuje olej palmowy i ogranicza użycie biopaliw z roślin uprawnych

17 stycznia Parlament Europejski podjął decyzję o wycofaniu oleju palmowego do 2021 r. oraz o wprowadzeniu ograniczeń na biopaliwa z roślin uprawnych. Ich udział w miksie paliw transportowych w każdym państwie członkowskim nie może przekroczyć poziomu z 2017 r., osiągając …

Samoocena w branży tekstylnej

Sektor tekstylny jest w kwestii certyfikowania najbardziej rozwinięty. Obecnie jest ponad sto oznaczeń odzieży czy obuwia i szereg organizacji, jak np. Higg Index, która współpracuje przede wszystkim z markami odzieży ready-to-wear. Mimo to, wciąż brakuje przejrzystości w zasadach certyfikowania i w wielu przypadkach funkcjonuje ono na zasadzie samooceniania.

Produkcja tekstyliów w bardzo dużym stopniu odbywa się w krajach pobłażliwych na kwestie ochrony środowiska i praw człowieka. W rezultacie, jak czytamy w raporcie, żadne oznaczenie, nawet europejskie oznakowanie ekologiczne, nie jest w stanie zagwarantować wysokiej jakości i zrównoważonego charakteru łańcucha dostaw.

Na przykład, w certyfikacji wiskozy nie bierze się pod uwagę, że jej produkcja zanieczyszcza wodę. Natomiast Better Cotton Initiative (BCI) dopuszcza do użytku bawełnę modyfikowaną genetycznie oraz zanieczyszczoną pestycydami.

Potrzebne zmiany

Raport podkreśla, że w zakresie certyfikowania trzeba wprowadzić gruntowne zmiany, na przykład poprzez zniesienie najmniej prestiżowych certyfikacji i poprawę wiarygodności tych bardziej cenionych. Ponadto powinien on także obejmować cały cykl produkcyjny i łańcuch dostaw produktów.