Połowę drewna wykorzystywanego na energię stanowią drzewa. UE zaostrzy kryteria stosowania biomasy?

OZE, biomasa, bioróżnorodność, Polska, Unia Europejska, Janusz Wojciechowski, Frans Timmermans

W 2021 r. 51 proc. drewna wykorzystanych w UE na cele energetyczne pochodzi z całych drzew, ich wierzchołków i gałęzi. [Chelsea Bock]

W połowie lipca Komisja Europejska przedstawi propozycję zmiany dyrektywy o odnawialnej energii. Według projektu ma ona zaostrzyć kryteria stosowania biomasy leśnej – najważniejszego źródła OZE. Jednak ekolodzy apelują o rezygnację z jej spalania.

 

 

Komisja Europejska ma przedstawić pakiet zmian legislacyjnych „Fit for 55”, mający na celu doprowadzić Unię Europejską do redukcji emisji gazów cieplarnianych w najbliższej dekadzie o 55 proc, obecnie dokonując przeglądu unijnej polityki w zakresie biomasy.

Biomasa ma około 60-procentowy udział w europejskim OZE, z czego trzy czwarte zużywa ciepłownictwo. Podobnie jest w Polsce. „Głównym źródłem biomasy do produkcji energii są lasy – udział biomasy leśnej (drewno, pozostałości pozrębowe, odpady drzewne) w całej unijnej energii wytwarzanej z OZE to ponad 40 proc.” – podają polskie Lasy Państwowe. Obecnie biomasa odpowiada za 9 proc. źródła ciepła w naszym kraju.

Czy biomasa może zrewolucjonizować polską energetykę?

Biogospodarka ma odegrać w najbliższej dekadzie ważną rolę na drodze do osiągnięcia przez Unię Europejską neutralności klimatycznej. Eksperci twierdzą, że Polska może stać się ważnym punktem na biogospodarczej mapie Europy, jednak naukowcy apelują o zrównoważone wykorzystanie zasobów leśnych w produkcji …

Bruksela planuje ograniczyć spalanie drzew

Komisja Europejska ma zaproponować wzmocnienie „kryteriów zrównoważonego rozwoju”. Chodzić ma tu o naturalne lasy, starodrzew, lasy o wysokiej bioróżnorodności, łąki i torfowiska, znane jako „obszary bez dostępu”. Ma to dotyczyć około 18 proc. całej biomasy w UE. Komisja podkreśla, że wykorzystywanie całych drzew do produkcji energii należy zminimalizować.

Obecnie unijne kryteria zrównoważonego rozwoju i ograniczania emisji gazów cieplarnianych z biomasy dotyczą instalacji o całkowitej nominalnej mocy cieplnej wynoszącej co najmniej 20 MW. Według projektu, próg ma zostać zmniejszony do 5 MW.

Jednak w 2021 r. Wspólne Centrum Badawcze UE oszacowało, że 51 proc. drewna wykorzystanego w UE na cele energetyczne pochodzi z całych drzew, ich wierzchołków i gałęzi.

„Dążenie Komisji Europejskiej do realizacji celów klimatycznych przez promowanie spalania biomasy stoi w sprzeczności z założeniami Strategii Bioróżnorodności. Nie da się z jednej strony drastycznie zwiększyć powierzchni lasów wyłączonych z pozyskania drewna, co zakłada Strategia, a z drugiej na masową skalę wytwarzać energię ze spalania drewna”, komentuje Augustyn Mikos z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

„Już teraz presja na polskie lasy jest coraz większa. W ciągu ostatnich 3 dekad ilość pozyskiwanego drewna wzrosła dwukrotnie a drzewa wycina się w miejscach takich jak Puszcza Białowieska i Puszcza Karpacka. Bezrefleksyjne stawianie na bioenergetykę dodatkowo nasili ten problem”, dodaje ekspert.

Jak wynika z raportu opracowanego przez Material Economics wynika, że unijne plany dotyczące ogromnego wzrostu podaży biomasy w krajach Wspólnoty wymagałyby przeznaczenia pod uprawy energetyczne dodatkowego obszaru większego od Polski, sięgającego 350-400 tys. km2.

Jak wynika z analizy, w aktualnych unijnych planach znacznie przeszacowano potencjał biomasy pochodzenia roślinnego i leśnego dla zaspokojenia rosnącego popytu na niskoemisyjne produkty i energię. Oficjalne oczekiwania przewyższają realną podaż drewna leśnego i upraw energetycznych o 50-100 proc. w związku z planami osiągnięcia zeroemisyjności.

Bioróżnorodność: Kraje UE największym niszczycielem lasów deszczowych po Chinach

Handel międzynarodowy powoduje, że Unia Europejska jest odpowiedzialna za wycinkę 203 tys. hektarów lasów deszczowych, wskazuje WWF w nowym raporcie.

Alarm o rezygnację z biomasy

Przemysł drzewny i ekolodzy apelują o rezygnację ze spalania biomasy. Marek Kubiak, reprezentujący Polską Izbę Gospodarczą Przemysłu Drzewnego w liście do Janusza Wojciechowskiego unijnego komisarza ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi, napisał: „Jesteśmy zaniepokojeni rosnącą presją pozyskiwania drewna na cenne lasy w naszym kraju, w tym te znajdujące się na obszarach Natura 2000. Uważamy, że dalsze promowanie spalania biomasy leśnej w UE jeszcze bardziej zwiększyłoby tę presję”.

„Spalanie drewna powoduje natychmiastowe uwolnienie węgla do atmosfery” – zaznacza w komunikacie Izba. Ponadto, organizacja podkreśla, że obecność biomasy w dyrektywie nie gwarantuje neutralności klimatycznej i nie chroni bioróżnorodności.

To jeden z wielu apelów o usunięcie biomasy z unijnej listy energii odnawialnej. Podobny list wystosowały organizacje pozarządowe reprezentujące Forest Defenders Alliance. Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego uważa, że używania biomasy jest nieekonomiczne – taniej byłoby wyprodukować ją w elektrowniach słonecznych i wiatrowych. Ponadto, jak wynika z raportu Material Economics, w 2050 r. koszty wytwarzania energii z biomasy mogą być o 70-100 proc. wyższe niż koszty energii słonecznej i wiatrowej.

21 polskich organizacji i inicjatyw ekologicznych wystosowało list, kierując go do Janusza Wojciechowskiego. Podkreśliły w nim, że w Polsce mamy do czynienia z ponad dwukrotnym wzrostem ilości pozyskiwanego drewna w ciągu ostatnich 30 lat. „Zwiększony popyt na drewno energetyczne dodatkowo wzmocniłby ten trend”, piszą twórcy.

Frans Timmermans, wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej ds. Europejskiego Zielonego Ładu w rozmowie z EURACTIV.com zaznaczył jednak, że „bez biomasy nie damy sobie rady”. „Biomasa może być dobra. Potrzeba tylko odpowiednich zasad i rozsądnej polityki”, dodał.

Fundusze unijne: Jak polski Krajowy Plan Odbudowy traktuje bioróżnorodność?

Przynajmniej 37 proc. wydatków z KPO musi być skierowane na działania związane z klimatem.

Wykorzystanie bioenergii wzrosło o 150 proc.

Wykorzystanie bioenergii w UE od 2000 r. wzrosło o 150 proc. Wzrosło również pięciokrotnie w samej produkcji energii elektrycznej, a wykorzystanie biopaliw w transporcie wzrosło 25-krotnie. Jak podkreślają twórcy raportu Material Economics, wykorzystanie biomasy na cele energetyczne powinno być ograniczone do specjalistycznych nisz, takich jak żegluga, ciepło przemysłowe czy lotnictwo.

Autorzy analizy proponują scenariusz, w którym zapotrzebowanie na biomasę wzrasta o niecałe 20 proc. we wszystkich sektorach (1,8 EJ) przy pełnym wdrożeniu technologii niezwiązanych z biomasą. To rozwiązanie wymaga o 30-40 mln hektarów mniejszej powierzchni, oszczędza 500-700 mln ton CO2 i do 33 mld euro.

„Biomasa jest rzadka i cenna, nie może zaspokoić wszystkich potrzeb. Oczekiwania dotyczące przyszłego jej wykorzystania są nawet o 50–100 proc. wyższe niż to, na co powinniśmy liczyć. Ryzykujemy więc bardzo wiele i powinniśmy odpowiednio dobrać priorytety dla ograniczonego materiału, jakim dysponujemy”, stwierdził Per Klevnäs z Material Economics.

Jednak w Unii znajdują się również przeciwnicy zaostrzenia kryteriów. Jak podaje „Financial Times”, przeciwne zmianom mają być Finlandia i Szwecja. W obu krajach, obok śmieci, drewno jest głównym paliwem dla ciepłownictwa sieciowego.