Zaledwie 20 firm wytwarza ponad połowę światowych odpadów z tworzyw sztucznych

plastik, butelka, tworzywa sztuczne

Zaledwie 20 firm wytwarza aż ponad połowę światowych odpadów z tworzyw sztucznych [Photo via Unsplash]

Za 55 proc. światowych odpadów z tworzyw sztucznych odpowiada zaledwie 20 największych korporacji, wynika z raportu australijskiej fundacji Minderoo. Trafiają one w większości nie na wysypiska śmieci, lecz np. do oceanów, a w kolejnych latach produkcja „plastikowych śmieci” może wzrosnąć nawet czterokrotnie.

 

 

Powołana do życia w 2001 r. w Australii fundacja Minderoo jest jedną z największych filantropijnych organizacji w regionie Azji i Pacyfiku.

Jej raport jest częścią Minderoo’s No Plastic Waste Initiative, która ma na celu stworzenie świata bez zanieczyszczeń tworzywami sztucznymi. W tym celu organizacja opowiada się za większą transparentnością w kwestii łańcuchów dostaw tworzyw sztucznych, skutków środowiskowych oraz działań podejmowanych przez firmy na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Najwięcej firm azjatyckich, ale to amerykański gigant jest na szczycie

Spośród 20 koncernów, które produkują ponad połowę światowych odpadów z tworzyw sztucznych, aż 11 zlokalizowanych jest w Azji, w tym pięć w Chinach. Dwa pierwsze miejsca na liście, pod względem wkładu w produkcję odpadów zajmują jednak firmy amerykańskie: potentat energetyczny ExxonMobil – rocznie 5,9 mln ton odpadów – oraz producent chemiczny Dow.

Wraz z przedsiębiorstwem naftowo-chemicznym Sinopec – 5,3 mld ton odpadó – te trzy firmy samodzielnie odpowiadają za 16 proc. globalnych jednorazowych odpadów z tworzyw sztucznych.

Raport zwraca uwagę na to, że wiele światowych banków oraz inwestorów finansuje produkcję tworzyw sztucznych, poprzez kupowanie udziałów w spółkach macierzystych, produkujących polimery. Według autorów w znaczący sposób przyczynić się to miało do kryzysu klimatycznego. W tej materii wskazano na banki: Barclays, HSBC oraz Bank of America.

Stu największych producentów polimerów polega w większości na surowcach pierwotnych, rocznie na całym świecie maksymalnie 15 proc. plastiku jednorazowego użytku jest poddawane recyclingowi.

Przeważająca część firm nie posiada żadnych zobowiązań, polityk czy celów dotyczących ewentualnego wdrażania zarządzania odpadami z polimerów o obiegu zamkniętym. Jeśli jednak koncerny posiadają polityki, często brakuje im jasnych celów czy sprecyzowanych ram czasowych.

Chiny rezygnują z plastikowych jednorazówek

Jeden z największych producentów i jednocześnie konsumentów plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku, czyli Chiny – ogłosił wielki plan odejścia od takich produktów. Podobny plan realizuje od pewnego czasu m.in. Unia Europejska.

 

Plastikowe przedmioty jednorazowego użytku są bardzo szkodliwe dla środowiska, zanieczyszczają przede …

Odpowiedzialność spoczywa na decydentach politycznych. Co robi UE?

Odejście od szkodliwych praktyk to nie tylko zadanie dla korporacji – potrzebna jest do tego również wola polityczna. Będzie to wymagało skoordynowanych działań w celu rozwiązania głęboko zakorzenionych regionalnych dysproporcji i nierówności.

To kraje o wysokim dochodzie najczęściej dostarczają polimery krajom o niskim i średnim dochodzie, gdzie gospodarowanie odpadami i tworzywami sztucznymi na ogół jest na złym poziomie, przypominają autorzy raportu.

A jak ostrzegają autorzy raportu, w ciągu kolejnych pięciu lat produkcja tworzyw sztucznych może doprowadzić do katastrofy ekologicznej, ponieważ światowe możliwości produkcji polimerów mają szansę wzrosnąć o ponad 1/3, a w przypadku niektórych firm nawet czterokrotnie. Te „dodatkowe” ilości plastikowych śmieci również trafiłyby – co można założyć z dużą doza prawdopodobieństwa – na wysypiska krajów rozwijających się, dla których gospodarowanie odpadami nie jest najważniejszym z problemów.

Trzy firmy „20”, które w największym stopniu przyczyniają się do zanieczyszczania świata plastikiem zlokalizowana jest w Europie. Odpowiadają łącznie za 4,6 mln ton odpadów. Raport zwraca jednak uwagę na to, że w ostatnich latach Unia Europejska przedstawiła jedne z najbardziej postępowych polityk odnoszących się do problemu odpadów jednorazowych tworzyw sztucznych.

Gospodarka o obiegu zamkniętym: Potrzebujemy porozumienia paryskiego dla tworzyw sztucznych / Jan Huitema

Obywatele mają moc zmiany. Mogą dokonywać właściwych wyborów, kupując produkty, które nadają się do recyklingu, przekonuje europoseł Jan Huitema.

Komisja Europejska stawia ambitne cele

W 2018 r. KE wyznaczyła sobie za cel, by do 2030 r. nawet 55 proc. opakowań z tworzyw sztucznych było przetwarzanych. Ponadto, w 2019 r. przyjęto unijną dyrektywę Single-Plastic Use, która nakłada m.in. obowiązek odpowiedniego oznaczania produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych.

Niektóre ze zmian wejdą w życie już w najbliższych miesiącach. Od 3 lipca, w europejskiej restauracji, barze czy fast-foodzie nie będziemy mogli już dostać napoju z plastikową słomką, czy też dania na plastikowym talerzu z plastikowymi sztućcami.

Liderem w kwestii recyklingu w UE jest Litwa, gdzie według danych Eurostatu przetwarza się 74 proc. odpadów opakowaniowych. Za nią są Bułgaria, Cypr oraz Słowenia. Z recyklingiem najgorzej radzą sobie Estonia, Finlandia oraz Francja. Do recyklingu trafia tam tylko 27 proc. odpadów.

Co zrobić z tworzywami sztucznymi w zeroemisyjnej gospodarce?

Za połowę emisji gazów cieplarnianych i ponad 90 proc. utraty bioróżnorodności na poziomie globalnym odpowiada wydobywanie i przetwarzanie zasobów naturalnych.