O ile wzrosną nasze rachunki za prąd?

źródło: flickr.com

Rekompensaty dla wszystkich czy tylko dla najuboższych? Droższy prąd tylko w Tauronie czy we wszystkich spółkach? Po ogłoszeniu przez URE nowych taryf wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi.

 

12 proc. – tyle więcej od stycznia przeciętny Kowalski zapłaci za prąd. Ale nowe taryfy podnoszące rachunki o średnio ok. 10 zł miesięcznie dotyczą tylko przysłowiowych Kowalskich, którzy są klientami spółki Tauron. Czyli 32 proc. wszystkich odbiorców energii, ok. 5,5 mln ludzi z południowej i południowo-zachodniej Polski.

Co z klientami PGE, Energi i Enei? Urząd Regulacji Energetyki nie zatwierdził dla tych spółek nowych taryf. Z naszych informacji wynika, że spółki energetyczne nie zgodziły się zmniejszyć swoich propozycji zawartych we wnioskach taryfowych. A w tych chciały 40 proc. podwyżek. Tauron zgodził się obniżyć taryfę zgodnie z sugestią URE.

W efekcie jego klienci zapłacą więcej.

Co z pozostałymi spółkami?

Od stycznia będą stratne, bo muszą korzystać z taryf z 2018 r. Chyba że złożą nowe wnioski. – 1 stycznia kończą się obecne rekompensaty i PGE, Energa i Enea będą ponosić wyższe koszty. Dlatego najrozsądniejsze wydaje się, że złożą one nowe wnioski i będą negocjować z URE – ocenia Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Forum Energii.

Nie wiadomo też, co w obecnej sytuacji zrobi rząd. Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, zapowiadał, że rząd zrobi wszystko, by gospodarstwa domowe nie odczuły wzrostu rachunków za prąd. Wiadomo, że w rząd ma pracować nad stworzeniem systemu rekompensat. Jeszcze kilka dni temu minister Sasin przekonywał, że będą one dla wszystkich odbiorców, teraz – jak wynika z nieoficjalnych informacji – rząd rozważa wprowadzenie rekompensat tylko dla najuboższych mieszkańców. To rozwiązanie chwalą eksperci.

– Rekompensaty tylko dla najbiedniejszych mieszkańców mają sens i są rozwiązaniem popieranym i funkcjonującym w wielu krajach UE – mówi Aleksandra Gawlikowska-Fyk.

A Michał Hetmański z fundacji Instrat dodaje: – Oczywiście zweryfikowanie kryterium dochodowego zwiększa koszty pomocy publicznej, ale nadal jest bardziej opłacalne i uzasadnione niż dotowanie wszystkich. Bo mieszkańcy posiadający duży dom, zużywający dużo energii, których na to stać, nie powinni korzystać z takiej pomocy oferowanej przez rząd – podkreśla Michał Hetmański.

Same niewiadome

Ale pytań o pomoc w postaci rekompensat jest więcej: czy będzie ona wprowadzona w formie ustawy, czy będzie dystrybuowana przez firmy, na jakiej zasadzie?

Czy poprzez aplikowanie do pomocy? No a przede wszystkim, czy pomoc będzie dotyczyć tylko odbiorców Tauronu, którzy – już wiadomo – w 2020 r. zapłacą więcej, czy także pozostałych spółek, które być może jeszcze będą wprowadzać nowe taryfy? – Nie wyobrażam sobie, że pomoc może dotyczyć tylko jednej spółki, bo trudno sobie wyobrazić taką konstrukcję prawną. Musimy poczekać na ruch pozostałych spółek, które mają jeszcze czas, by złożyć skorygowane wnioski taryfowe – ocenia Gawlikowska-Fyk.