Nowy raport IPCC: Poziom mórz podnosi się coraz szybciej

Topniejący lodowiec, źródło: Pxhere (CC0 Public Domain)

Najnowszy raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) alarmuje, że wzrost poziomu mórz w XXI w. jest dużo szybszy niż w XX w. Wody w morzach i oceanach przybywa też dużo szybciej niż wcześniej przewidywano. Przyczyną tego są zachodzące na świecie zmiany klimatyczne.

 

Naukowcy zauważyli, że kurczenie się tzw. kriosfery (czyli obszarów objętych przez nietopiący się od wielu tysięcy lat lód) następuje o wiele szybciej niż to jeszcze niedawno przewidywano. Dotyczy to także obszarów tzw. czapy lodowej oraz Oceanu Arktycznego. Podnosi się także temperatura w rejonie tzw. wiecznej zmarzliny, czyli na obszarach gdzie na pewnej głębokości ziemia nigdy nie rozmarza.

Wody w oceanach przybywa coraz szybciej

Według wyliczeń IPCC w okresie od 1970 r. (gdy po raz pierwszy odnotowano zjawisko ogrzewania się oceanów, które pochłaniają ponad 90 proc. nadmiaru ciepła wytworzonego na Ziemi) do 1993 r., poziom wody rósł w tempie dwukrotnym. To znaczy, że w 1993 r. ten wzrost był 2 razy wyższy niż w 1970 r. Jeśli nie zostaną wdrożone działania w kierunku poważnego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, to do końca XXI w. wzrost poziomu oceanów będzie natomiast o 100 razy szybszy niż w na początku pomiarów. A to doprowadzi do wielkiej katastrofy.

IPCC wyliczyło, że do końca XX wieku poziom wody w morzach i oceanach podniósł się średnio o prawie 16 centymetrów. Rocznie podnosi się obecnie o 3,6 milimetra. Ale za 80 lat może rosnąć o ponad 3,5 centymetra rocznie. Co więcej, również obserwowany wzrost temperatury wody obniża jej pH, co powoduje jej kwaśnienie, a to z kolei jest bardzo szkodliwe dla morskiego ekosystemu. Dodatkowo podgrzanie wody obniża mieszanie się jej warstw, a więc transport tlenu i substancji odżywczych dla organizmów żyjących głębiej.

„Oceany są obecnie cieplejsze, kwaśniejsze i mniej życiodajne. Topiące się lodowce i pokrywy lodowe podnoszą poziom wody tak mocno, że ekstremalne zjawiska pogodowe w rejonie wybrzeży są coraz częstsze” – głosi raport.

Nawet milion gatunków zagrożonych wyginięciem

Rekordowa liczba gatunków zwierząt i roślin jest obecnie zagrożona całkowitym zniknięciem z powierzchni Ziemi. Powodem jest zanieczyszczenie środowiska. Takie wnioski płyną z największą przeprowadzonego dotąd w historii badania dotyczącego bioróżnorodności na naszej planecie.
 

Opublikowany w Paryżu wstępny …

680 mln ludzi zagrożonych

Co gorsza, raport stwierdza, że poziom mórz i oceanów będzie rósł tak szybko nawet jeśli wdrożone zostaną założenia Porozumienia Klimatycznego z Paryża z 2015 r., które zakładają, że globalne ocieplenie nie może do 2100 r. być wyższe niż 2 proc. w porównaniu z początkiem ery przemysłowej. Gdyby tego celu nie udało się osiągnąć, poziom mórz i oceanów morze się podnieść jeszcze gwałtowniej pod koniec XXI w. rosnąć rocznie od 60 centymetrów do nawet 1,1 metra. A to dotknie przynajmniej 680 mln ludzi żyjących na obszarach przybrzeżnych, które zostaną zalane lub będą regularnie podtapiane.

Jedna z autorek raportu – francuska paleoklimatolożka prof. Valérie Masson-Delmotte – mówiła, że najgwałtowniej topi się lód w rejonie Grenlandii i reszty Arktyki. A topnieje on tak szybko, że naukowcy podnieśli prognozowany wzrost poziomu mórz na koniec XXI w. o 10 cm w stosunku do ubiegłorocznego raportu. Sama tylko Grenlandia straciła w latach 2006-2015 ponad 275 gigaton lodu. Jedna gigatona to miliard ton.

Z kolei dr Debra Roberts, klimatolożka z Republiki Południowej Afryki, zwróciła uwagę, że nie uda się zmniejszyć tempa podnoszenia się poziomu wód morskich i oceanicznych, jeśli ludzkość nie wprowadzi zmian w wielu sferach życia, od transportu i przemysłu po projektowanie miast i wybory konsumenckie.

Od dziś Unia Europejska żyje na ekologiczny kredyt

Europa zbyt szybko zużywa zasoby naturalne. Zdaniem autorów raportu „European Union Overshoot Day”, od dziś wszyscy obywatele UE żyją na ekologiczny kredyt. Oznacza to, że UE wyczerpała zasoby, które planeta może zaoferować w ciągu roku.
 

Według Światowego Funduszu na rzecz Przyrody …

Prądy morskie ulegną zaburzeniu

Szybsze topnienie lodowców wzmocni problem emisji gazów cieplarnianych. Spod znikających lodowców uwalniają się m.in. dwutlenek węgla i metan. Z kolei ogrzewanie się obszarów tundry czy syberyjskich lasów może zwiększyć liczbę letnich pożarów na tych terenach, co też wyemituje więcej CO2 do atmosfery.

Osłabnie także system prądów na Oceanie Atlantyckim (tzw. AMOC), który odgrywa kluczową rolę w redystrybucji ciepła na Ziemi. A to zaburzy mocno pogodę. W Europie Północnej będzie więcej burz i gwałtownych ulew, zaś w rejonie afrykańskiej Sahelu (czyli państw leżących na południe od Sahary) oraz w Azji Południowej będzie dużo więcej susz. Natomiast w Amerykę Północną i Karaiby uderzać będzie więcej huraganów i burz tropikalnych.

Tegoroczny raport IPCC został sporządzony na zlecenie 195 krajów członkowskich ONZ. Przygotowało go 104 naukowców z 36 krajów. W tym celu przeanalizowali oni wyniki ponad 7 tys. badań i analiz.

Guterres: Jeśli nie zaczniemy działać, może stać się najgorsze

Sekretarz Generalny ONZ António Guterres wezwał wczoraj obecnych na szczycie klimatycznym w Nowym Jorku do podjęcia natychmiastowych działań w celu zatrzymania zmian klimatu. “Jeśli nie zaczniemy działać, może stać się najgorsze” – uprzedzał.  Ostrzegł też, że “natura jest na nas …