Niemiecko-rosyjska fuzja naftowa wzmocniła Nord Stream

Konstrukcja Nord Stream, fot. wolfro54 [Flickr]

Konstrukcja Nord Stream, fot. wolfro54 [Flickr]

Niemieccy i rosyjscy inwestorzy utworzyli firmę Wintershall DEA. To największy niezależny producent ropy i gazu w Europie oraz kluczowy partner Gazpromu w gazociągach Nord Stream.

 

„Jesteśmy czempionem Europy i wnosimy znaczący wkład w bezpieczeństwo energetyczne Europy” – stwierdził Mario Mehren, szef działającej od 2 maja spółki Wintershall DEA zajmującej się eksploatacją złóż ropy naftowej i gazu w Niemczech, Rosji, Norwegii, Egipcie i Meksyku.

Spółka ta powstała z połączenia firmy gazowej Wintershall, która należy do niemieckiego koncernu chemicznego BASF, z firmą DEA, należącą do grupy rosyjskich miliarderów skupionych wokół oligarchy Michaiła Fridmana.

Gazprom chce pieniędzy od Bułgarii

Gazprom ujawnił, że domaga się od Bułgarii prawie 100 mln euro kredytu na inwestycję, z której Rosjanie zrezygnowali w 2014 r.
 
W swoich materiałach Gazprom ujawnił, że oczekuje od bułgarskiej państwowej firmy energetycznej BEH zwrotu 97,7 mln euro kredytu przyznanego na …

W zeszłym roku obie te firmy wydobywały łącznie 590 tys. baryłek ropy naftowej i gazu dziennie i miały zasoby 2,4 mld baryłek. Na początku przyszłej dekady Winterhall DEA zamierza zaś wydobywać 750-800 tys. baryłek dziennie, dzięki czemu spółka ta będzie największym w Europie producentem ropy naftowej i gazu, niezależnym od koncernów paliwowych.

Wintershall DEA. Wzmocnienie Nord Stream

Wintershall DEA jest także udziałowcem pierwszego bałtyckiego gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec oraz głównym akcjonariuszem lądowych odnóg tego gazociągu. Wspiera też finansowo budowę kolejnego bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec i buduje w Niemczech lądowe odnogi tej rury. Spółka ma w Niemczech sieć gazociągów mierzących już 2,4 tys. km, a także podziemne magazyny gazu.

Firma Wintershall jest od początku tego stulecia głównym partnerem Gazpromu w Niemczech. Teraz tę firmę wzmocniła fuzja z kontrolowaną przez Rosjan konkurencyjną firmą DEA. Tę byłą spółkę niemieckiego koncernu energetycznego RWE rosyjscy oligarchowie postanowili kupić za 5,1 mld euro wiosną 2014 r. – zaraz po aneksji Krymu przez Rosję.

W Polsce i Czechach uruchomiono rezerwy ropy naftowej

Rządy Polski i Czech zdecydowały o uruchomieniu zapasów ropy naftowej z obowiązkowych zapasów, aby zapewnić rafineriom surowiec po wstrzymaniu dostaw zanieczyszczonej ropy z Rosji.
 

Grupa Lotos zwróciła się do Ministerstwa Energii o zgodę na sięgnięcie po ropę naftową z obowiązkowych zapasów …

Rosjanie pomogli Niemcom

Mimo to przejęcie niemieckiego naftowego giganta przez oligarchów blisko związanych z Kremlem nie wzbudziło zastrzeżeń Berlina ani Komisji Europejskiej. Na przejęcie brytyjskich złóż od RWE przez Rosjan nie zgodził się tylko rząd Wielkiej Brytanii i Michaił Fridman musiał z nich zrezygnować. Ale za to odkupił norweskie złoża ropy i gazu od niemieckiego koncernu energetycznego E.ON I teraz połączył dawne złoża niemieckich koncernów RWE i E.ON ze złożami firmy Wintershall.

W ten sposób Rosjanie pomogli Niemcom przeprowadzić reorganizację branży wydobywczej, skupiając jej aktywa pod jednym dachem.

Putin straszy Ukrainę odcięciem od gazu

Prezydent Rosji Władimir Putin zagroził, że Ukraina zostanie bez gazu, jeśli nie zawrze nowej umowy o tranzycie rosyjskiego surowca.
 

Na konferencji prasowej w Pekinie prezydent Rosji Władimir Putin zagroził Ukrainie, że zostanie bez gazu, jeśli nie zawrze nowej umowy o tranzycie …

Kto będzie rządzić w Wintershall DEA

W spółce Wintershall DEA około dwóch trzecich akcji ma koncern BASF, a reszta należy do luksemburskiego holdingu rosyjskich oligarchów.

Ale w drugiej połowie przyszłego roku – już po planowanym przez Gazprom zakończeniu budowy gazociągu Nord Stream 2 – Wintershall DEA zamierza przeprowadzić ofertę publiczną i wprowadzić swoje akcje na giełdę. Jak zmieni to skład akcjonariatu spółki – nie wiadomo.

Na razie pewne jest tylko to, że połączenie firm Wintershall i DEA będzie bolesne dla wielu ich pracowników. Pracę stracić ma ok. 1 tys. osób spośród 4,2 tys. dotychczasowych pracowników obu niezależnych dotąd firm.