Wzrost emisji dwutlenku węgla w Niemczech najwyższy od 1990 roku

energetyka, elektrownia, klimat

Tegoroczny wzrost o około 47 mln ton emisji dwutlenku węgla w 2021 r. w stosunku do wartości z ubiegłego roku byłby największym od 1990 r., wskazano w raporcie think tanku Agora Energiewende. / Zdjęcie: Pixabay [MonikaP]

Przewiduje się, że Niemcy odnotują w tym roku najwyższy wzrost emisji CO2 od 1990 r., wynika z raportu opracowanego przez krajowy think-tank środowiskowy Agora Energiewende. Tendencja ta związana jest z odbudową gospodarki po pandemii i mało korzystnymi warunkami dla rozwijania energii odnawialnej.

 

Berlińska Agora Energiewende przeanalizowała dane z pierwszej połowy 2021 r. Z jej prognoz wynika, że całkowita emisja w Niemczech w tym roku wyniesie od 760 do 812 mln ton CO2. Oznaczałoby to obniżenie emisji o 35-39 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r.

Jednak tegoroczny wzrost o około 47 mln ton dwutlenku węgla w 2021 r. w stosunku do wartości z ubiegłego roku byłby największym od 1990 r., wskazano w raporcie. Przedsiębiorstwa użyteczności publicznej poinformowały, że spaliły znacznie więcej węgla w pierwszych sześciu miesiącach tego roku niż w analogicznym okresie roku 2020. Złe warunki pogodowe utrudniały bowiem produkcję energii wiatrowej i słonecznej.

Nowy raport zwraca również uwagę na znaczny wzrost zużycia paliw kopalnych w sektorze budowlanym, przemysłowym i transportowym. Jeśli okaże się, że taki trend rzeczywiście ma miejsce, rząd będzie zobligowany przez prawo do wdrożenia kroków mających na celu obniżenie emisji w tych gałęziach gospodarki.

"Bezdyskusyjnie" to człowiek jest winny zmianom klimatu, ale nie oznacza to jeszcze apokalipsy [WYWIAD]

„Trudno liczyć na to, byśmy całkiem uniknęli konsekwencji zmiany klimatu. Ale wciąż możemy spróbować sprawić by byłe one jak najmniej poważne i w jak najmniejszym nam zagroziły”, podkreśla Aleksandra Kardaś, fizyczka atmosfery.

Klimat ważnym tematem kampanii wyborczej

Władze Niemiec zobowiązały się do redukcji emisji o 40 proc. do 2020 r. w stosunku do poziomu sprzed 30 lat. Rząd twierdzi, że cel ten udało się osiągnąć. Jest to jednak sukces, który Niemcy zawdzięczają w dużej mierze spowolnieniu gospodarczemu związanemu z pandemią.

Niedawno rząd zaostrzył jeszcze klimatyczne ambicje, zakładając obniżenie emisji o 55-65 proc. do 2030 r. i o 88 proc. do 2040 r. Do 2045 r. emisja ma spaść do zera netto. Kwestia ochrony środowiska i transformacji energetycznej jest jednym z kluczowych tematów trwającej kampanii przed wyborami do Bundestagu, zaplanowanymi na 26 września.

„Konieczne są dalekosiężne decyzje. Nie uciekniemy przed nimi”, powiedział Olaf Scholz, niemiecki minister finansów i kandydat centrolewicowej SPD na kanclerza.