Niemcy inwestują w wodór. W Nadrenii działa największy elektrolizer w Europie

Niemcy, wodór, elektrolizer, CO2, Shell, Unia Europejska, ekologia

Elektrolizer rocznie będzie wytwarzał około 1300 ton zielonego wodoru o mocy 10 MW, pod warunkiem, że dostępna będzie wystarczająca ilość odnawialnej energii elektrycznej. / fot. via Canva

Największa niemiecka rafineria posiada największy elektrolizer w Europie, zbudowany wspólnie przez Shell i Unię Europejską. Brytyjsko-holenderski koncern naftowy planuje budowę dziesięciokrotnie wydajniejszego elektrolizera do 2024 r. w celu zaopatrywania niemieckiego przemysłu w ekologiczny wodór, pisze Nikolaus J. Kurmayer z EURACTIV.com. 

 

 

Przemysł europejski w coraz większym stopniu chce zaspokajać popyt na wodór neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla, wykorzystywany jako surowiec w procesach przemysłowych. Od przemysłu stalowego po chemiczny, większość energochłonnych gałęzi gospodarek dąży do dekarbonizacji dzięki wodorowi określanemu jako paliwo przyszłości, co zaowocowało serią nowych projektów budowy elektrolizerów zdolnych do rozszczepiania wody w celu wytworzenia czystego spalania gazu.

Jak Unia Europejska chce wygrać ze zmianami klimatu? Czym jest "Fit for 55"? [WYWIAD]

„Rozwiązania, które dziś są na stole, o których dzisiaj rozmawiamy, nie są jeszcze wystarczające, ale w przyszłości możemy je zmienić i wierzę, że takie zmiany nastąpią”, podkreśla Michael Bloss, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Wodór alternatywą dla OZE?

„Wraz z uruchomieniem największego zakładu elektrolizy (produkcji ekologicznego wodoru) PEM (ang. Proton Exchange Membrane – red.) w Europie, rozszerzamy naszą wiodącą rolę w tej dziedzinie”, powiedział premier Nadrenii Północnej-Westfalii i lider Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Armin Laschet.

Projekt „Refhyne” jest największym europejskim zastosowaniem technologii produkcji wodoru, która jest w stanie poradzić sobie z wahaniami w dostawach energii. Sprawia to, że jest ona ciekawą alternatywą dla odnawialnych źródeł energii, które w przypadku niesprzyjającej pogody produkują mniej energii.

Jak poinformował tydzień temu portal biznesalert w pierwszej połowie 2021 r. 43 proc. zużytej energii elektrycznej w Niemczech pochodziło z odnawialnych źródeł energii, w 2020 r. było to znacznie więcej, a przyczyną tego były niesprzyjające warunki pogodowe.

Elektrolizer ma potencjał, by wpierw zdekarbonizować procesy rafinacji, a następnie pomóc w zrównoważeniu sieci energetycznej, powiedział Bart Biebuyck, dyrektor wykonawczy Fuel Cells and Hydrogen Joint Undertaking (FCH JU), finansowanego przez UE partnerstwa publiczno-prywatnego, które kieruje projektem.

FCH JU, składające się z Komisji Europejskiej, Hydrogen Europe i Hydrogen Europe Research zapewniło 10 mln euro, co odpowiada 50 proc. środków przeznaczonych na jego finansowanie.

Zlokalizowany w Niemczech elektrolizer rocznie będzie wytwarzał około 1,3 tys. ton zielonego wodoru o mocy 10 MW, pod warunkiem, że dostępna będzie wystarczająca ilość odnawialnej energii elektrycznej.

Niemiecka rada ekspertów ds. wodoru przewiduje, że do 2030 r. zapotrzebowanie na wodór niemieckiego przemysłu, z wyjątkiem rafinerii, wyniesie około 1,7 mln ton rocznie.

Rafinerie nie zostały uwzględnione w szacunkach, ponieważ oczekuje się, że do tego czasu albo zmienią swoje modele biznesowe, albo znikną z rynku, informują rozmówcy EURACTIV.com. Wodór wytwarzany przez elektrolizer będzie początkowo wykorzystywany do rafinacji ropy naftowej w największej niemieckiej rafinerii Chemicals Park Rheinland.

Należy ona do Royal Dutch Shell i stanowi centralny element jej reformy modelu biznesowego opartego na paliwach kopalnych. Wcześniej uruchomiono projekt wspierany przez lokalny rząd o wartości 500 mln euro, mający na celu rozpoczęcie produkcji paliw syntetycznych w rafinerii.

W całej Europie pojawiają się doliny wodorowe, ale rynek napotyka też na przeszkody

Obecnie w Unii Europejskiej realizowanych jest ponad dwadzieścia projektów tzw. dolin wodorowych.

Dziesięć razy więcej wodoru: dziesięciokrotnie wyższe koszty?

Elektrolizer o mocy 10 MW, choć już największy w Europie, jest projektem pilotażowym.„Myślimy również o elektrowni wodorowej o mocy 100 MW w Nadrenii. Chcemy odgrywać ważną rolę w kształtowaniu infrastruktury przemysłowej w regionie”, powiedział w rozmowie z EURACTIV reprezentujący koncern Schell Huibert Vigeveno.

Jeżeli projekt się powiedzie Shell chce zwiększyć moc elektrolizera do 100 MW mocy. Prace miałyby się zakończyć do 2024 r. Byłby to wówczas największy elektrolizer na świecie.

Projekt pilotażowy był jednak uzależniony od finansowania przez przedsiębiorstwo FCH w wysokości 50 proc., co oznacza, że uzasadnienie biznesowe dla dziesięciokrotnie większego projektu bez finansowania publicznego byłoby wątpliwe.

„Będziemy potrzebować większego wsparcia finansowego władz Nadrenii Północnej-Westfalii”, powiedział Fabian Ziegler z niemieckiego oddziału Shell. Dodał, że firma będzie w stanie utrzymać swoją siłę przemysłową, konkurencyjność, przejściowe systemy energetyczne oraz dostarczać wodór transportowi i przemysłowi, pod warunkiem otrzymania wystarczających środków finansowych na rozbudowę innowacyjnego przedsięwzięcia.

Realizacja tych ambicji będzie zatem zależeć od ceny emisji dwutlenku węgla – im wyższa, tym coraz bardziej opłacalne staną się innowacyjne projekty – i dostępności dodatkowych środków pochodzących z UE lub Niemiec.

Jak informuje EURACTIV.com, nie jest jasne, czy FCH JU zapewni finansowanie, tak jak w przypadku projektu pilotażowego, ponieważ obecnie trwa przegląd wniosków.

Szwecja: Ekologiczna stal dzięki zielonemu wodorowi. Projektem zainteresowany jest współtwórca Spotify

Kiedy powstanie pierwsza na świecie huta zasilana zielonym wodorem?