Niemcy i Holandia po przeciwnych stronach barykady w kwestii energii nuklearnej

Niemcy, Holandia, Olaf Scholz, Mark Rutte

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Holandii Mark Rutte na spotkaniu w Berlinie / Zdjęcie: Twitter [@MinPres]

Szefowie rządów Niemiec i Holandii zgodzili się co do potrzeby „ambitnej” transformacji energetycznej w Europie. Oba kraje dzieli jednak kwestia przyszłości energii nuklearnej.

 

 

Premier Holandii Mark Rutte i kanclerz Niemiec Olaf Scholz podczas spotkania w Berlinie znaleźli wspólny język w takich kwestiach, jak sytuacja Ukrainy, walka z COVID-19 i odbudowa gospodarcza, ale w sprawie energii atomowej rządy w Berlinie i Hadze wciąż mają całkowicie odmienne stanowiska.

„Zgodziliśmy się co do tego, że na ewentualny atak Rosji na Ukrainę należy odpowiedzieć w sposób stanowczy”, oznajmił Scholz na wspólnej konferencji prasowej ze swoim holenderskim odpowiednikiem.

Jednocześnie podkreślił rolę dialogu z Moskwą w różnych formatach, takich jak Rada NATO – Rosja, Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) i format normandzki.

Niemcy daleko od realizacji celów klimatycznych

Niemcy mają kłopoty z wdrażaniem polityki klimatycznej.

Holandia inwestuje w reaktory, Niemcy odchodzą od atomu

Szefowie rządów poruszyli też temat odbudowy europejskiej gospodarki po kryzysie spowodowanym pandemią COVID-19. Zdaniem Olafa Scholza kluczową rolę w tym aspekcie odgrywa „ekologiczna transformacja naszych gospodarek”.

„Jeśli chodzi o przeciwdziałanie zmianom klimatu, to popieramy ambitne plany Komisji Europejskiej”, zadeklarował niemiecki kanclerz, nawiązując do pakietu legislacyjnego Fit for 55.

O ile co do samej potrzeby „ambitnej” walki z kryzysem klimatycznym Niemcy i Holandia się zgadzają, o tyle rządy obu krajów cechuje zupełnie odmienne podejście w kwestii energii nuklearnej. Podczas gdy holenderski rząd planuje budowę kolejnych dwóch reaktorów, co ma pomóc w dekarbonizacji kraju, sceptyczne wobec atomu Niemcy wycofują z użytku kolejne reaktory.