Niemcy przejmują kontrolę nad spółką Gazprom Germania

dywersyfikacja-energetyka-rosyjskie-surowce-rosja-gaz-ropa-wegiel-francja-niemcy-putin-ruble-wojna

Na zdjęciu wicekanclerz Niemiec Robert Habeck / Foto via flickr / (CC BY-SA 2.0) [Heinrich-Böll-Stiftung]

Niemiecki rząd ze skutkiem natychmiastowym przeniósł własność niemieckiej spółki-córki Gazpromu na Federalną Agencję ds. Sieci, która została jej komisarycznym zarządcą.

 

 

Jak podkreślił minister gospodarki i ochrony klimatu oraz wicekanclerz Niemiec, Robert Habeck, posunięcie to służy „ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz utrzymaniu bezpieczeństwa dostaw”. Dodał, że kluczowe jest „abyśmy nie narażali infrastruktury energetycznej w Niemczech na arbitralne decyzje Kremla”.

W trakcie minionych dni prawa własności Gazprom Germania wielokrotnie zmieniały właściciela. Początkowo, do 25 marca był on własnością rosyjskiego Gazprom Export LCC (GPE), po czym 25 marca akcje zostały przeniesione na Gazprom Export Business Services LCC (GPEBS). Rząd niemiecki stwierdził wtedy, że nie jest jasne, kto jest właścicielem firmy.

Następnie, 0,1 proc. akcji GPEBS zostało przeniesione do firmy JSC Palmary z Rosji, a Gazprom ogłosił, że pozbył się własności Gazprom Germania. Jednocześnie  1 kwietnia nabywca zarządził likwidację Gazprom Germania, co zagroziło wieloletniemu kontraktowi gazowemu, m.in. za sprawą narażenia długoterminowych, lukratywnych kontraktów.

Zgodnie z niemieckim prawem, każde przeniesienie własności „krytycznej” infrastruktury wymaga zgody ministerstwa Habecka, której nie udzielono – przekazano powiernictwo nad nią Federalnej Agencji Sieci, jak na razie do 30 września 2022 r.

Kierownictwo spółki  podkreśla, że w ten sposób zapewni Gazprom Germiania właściwe zarządzanie. „Jesteśmy świadomi odpowiedzialności za bezpieczeństwo dostaw gazu, co wiąże się z tym zadaniem” – stwierdził jej prezes, Klaus Müller.

Gazprom Germania jest właścicielem innych spółek działających w niemieckim przemyśle gazowym – m.in. firmy handlującej gazem Wingas, czy operatora gazu Astora. Jest także aktywny w innych krajach – Czechach oraz Szwajcarii, gdzie odgrywa istotną rolę w dostawach gazu. Nie jest jak dotąd jasne, czy Berlin konsultował swoje zamiary z rządami tych krajów.