Niemcy boją się nowych sankcji USA wobec Nord Streamu 2

Nord Stream 2

Nord Stream 2, fot. Jürgen Mangelsdorf [Flickr]

Amerykańscy kongresmeni zamierzają wprowadzić nowe sankcje na Nord Stream 2, aby zablokować dokończenie inwestycji Gazpromu – napisał dziennik „Handelsblatt”.

 

„Wkrótce Amerykanie mogą wymierzyć kolejny cios w szykowany przez Gazprom bałtycki gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec” – napisał „Handelsblatt”. Przedstawiciele Izby Reprezentantów i Senatu USA mają być gotowi do nałożenia kolejnych sankcji na Nord Stream 2, jeśli Rosja będzie próbowała dokończyć inwestycję, napisał „Handelsblatt”, powołując się na anonimowe doniesienia z kręgów dyplomatycznych w Waszyngtonie. Nie jest jasne, czy są to doniesienia z ambasady Niemiec z USA, czy też z innych źródeł dyplomatycznych.

Szwajcarska spółka zawiesza budowę Nord Stream 2

Szwajcarska spółka AllSeas zawiesza budowę Nord Stream 2. To pierwszy efekt amerykańskich sankcji nałożonych w ubiegłym tygodniu na firmy biorące udział w konstruowaniu gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku.

 

AllSeas to spółka zarejestrowana w Szwajcarii, w którą zaangażowany jest także kapitał holenderski. …

Sankcje zadziałały

W grudniu zeszłego roku Kongres USA wpisał do budżetu Pentagonu sankcje na firmy zaangażowane w układanie gazociągu Nord Stream 2 na zlecenie Gazpromu. Ustawę podpisał prezydent USA Donald Trump i jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia statki szwajcarskiej firmy Allseas zaprzestały układania rosyjskiego gazociągu.

W tym momencie inwestycja Gazpromu była zaawansowana w niemal 94 proc. i do ukończenia Nord Streamu 2 brakowało ułożenia niespełna 150 km rur.

W tym roku prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział, że Rosja własnymi siłami dokończy budowę Nord Streamu 2 i stanie się to do końca tego roku lub do kwietnia przyszłego roku. Do dokończenia Nord Streamu 2 Gazprom zamierza wykorzystać swój statek do układania podmorskich gazociągów, który obecnie znajduje się na Kamczatce i przed układaniem gazociągu na Bałtyku wymaga przebudowy.

Sankcje na unijne firmy?

Według „Handelsblatt” nowe sankcje USA na Nord Stream 2 miałyby uderzyć w unijne firmy zaangażowane w inwestycję Gazpromu lub w potencjalnych odbiorców rosyjskiego gazu z tej rury. Obecnie pięć europejskich koncernów finansuje połowę kosztów budowy Nord Streamu 2. Zdaniem polskiego UOKiK umowa o finansowaniu Nord Stream 2 stanowi próbę ominięcia zakazu tworzenia spółki dla finansowania inwestycji Gazpromu.

Rosyjski koncern i jego partnerzy z Europy Zachodniej pod koniec 2015 r. zwrócili się do UOKiK o zgodę na zawiązanie takiej spółki. Latem 2016 r. polski urząd zgłosił zastrzeżenia wobec tych planów, a wtedy Gazprom i jego partnerzy wycofali swój wniosek. To zaś oznaczało zakaz tworzenia spółki dla finansowania Nord Streamu 2.

Kongres USA poparł sankcje za budowę Nord Stream 2

Kongres Stanów Zjednoczonych przytłaczającą większością głosów poparł projekt budżetu obronnego, w którym znalazły się też zapisy dotyczące nakładania sankcji na projekt gazociągu Nord Stream 2.

 

Budżet obronny został przegłosowany w nocy polskiego czasu w Senacie. Poparło go 86 senatorów, a jedynie …

Wizja ewentualnych sankcji na unijne firmy zaangażowane w inwestycję Gazpromu wywołuje irytację w Berlinie. „Zrobimy wszystko, aby projekt Nord Stream 2 został dokończony. Niemcy i UE nie pozwolą, aby ich polityka była dyktowana z Waszyngtonu” – powiedział Bernd Westphal, rzecznik SPD ds. polityki gospodarczej, cytowany przez „Handelsblatt”. Tworząca koalicyjny rząd Niemiec socjaldemokratyczna SPD jest znana z poparcia inwestycji Gazpromu i apeli o zniesienie sankcji gospodarczych na Rosję.

Bez gazu z Rosji nie ma Zielonego Ładu?

„Handelsblatt” twierdzi, że niemieckich przedsiębiorców zaalarmowało ryzyko zablokowania inwestycji Gazpromu przez kolejne sankcje USA. Dziennik cytuje też przedsiębiorców, których zdaniem bez rosyjskiego gazu z Nord Streamu 2 nie uda się wprowadzić w UE projektu Zielonego Ładu, czyli osiągnięcia do połowy wieku neutralności klimatycznej. To wymagałoby drastycznego ograniczenia emisji CO2 i eliminacji węgla z energetyki.

„Bez gazu z Rosji w Niemczech nie uda się zrealizować ambitnych celów klimatycznych w perspektywach krótko- i średnioterminowej, jeżeli chcemy przy tym utrzymać przystępne ceny prądu, a dzięki temu zachować przemysł energochłonny” – stwierdził Oliver Hermes, przewodniczący Komitetu Wschodniego Gospodarki Niemiec.