Niemcy boją się belgijskich reaktorów

Minister środowiska Niemiec Barbara Hendricks potwierdziła w środę (20 kwietnia), że niemiecki rząd zwrócił się do Belgii z prośbą, by ta wyłączyła reaktory nuklearne w dwóch elektrowniach: Tihange oraz Doel. W obu przypadkach nie chodzi o wyłączenie całych elektrowni, ale tylko poszczególnych reaktorów, odpowiednio Tihange 2 oraz Doel 3.

Reaktory są położone w pobliżu granicy z Niemcami. Tihange znajduje się w odległości ok. 65 km, a Doel – 140 km od Akwizgranu, najbliższego miasta po stronie niemieckiej. Ponadto Doel, położone niedaleko Antwerpii, znajduje się niecałe 5 km od granicy z Holandią. W przypadku awarii Niemcy (oraz Holandia), byłyby bezpośrednio zagrożone.

Niemiecka prośba

Hendricks podjęła decyzję po konsultacji z niemiecką Komisją Bezpieczeństwa Reaktorów (RSK, Reaktorsicherheitskommission). „Eksperci z RSK nie byli w stanie zapewnić mnie, że reaktory Tihange 2 oraz Doel 3 mają odpowiednie marginesy bezpieczeństwa operacyjnego. Uważam więc za słuszne ich czasowe wyłączenie” – tłumaczyła minister

Sama prośba została przekazana do Brukseli przez zastępcę Hendricks Jochena Flasbarth we wtorek 19 kwietnia. Powodem są względy bezpieczeństwa – Niemcy chcą wyłączenia reaktorów do czasu przeprowadzenia odpowiednich inspekcji i kontroli.

Wcześniejsze problemy

Prośba ze strony minister jest tylko wzmocnieniem wcześniejszych głosów niemieckich samorządów. W zeszłym tygodniu land Nadrenia-Westfalia zapowiedział dołączenie do skargi złożonej przez miasto Akwizgran wobec reaktora Tihange 2.

Oba reaktory mają już ponad 30 lat: Doel 3 został uruchomiony w 1982 r., Tihange 2 – w 1983 r. Były już wyłączane w 2012 i 2014, kiedy to wykryto w ich zbiornikach pęknięcia. Jednak w listopadzie 2015 r. uruchomiono je ponownie po tym, jak pęknięcia okazały się płatkami wodoru. Niemcy jednak nie są przekonani tym wyjaśnieniem i chcą dalszych kontroli.

Belgowie wyrazili zaskoczenie prośbą Hendricks. FANC, państwowa agencja nadzorująca elektrownie jądrowe, oświadczyła, że te dwa reaktory „spełniają najwyższe wymogi bezpieczeństwa” oraz podkreśliła, że wyjaśniała już tę kwestię na spotkaniu z międzynarodowymi ekspertami. (kk)