Polska: Po ataku mrozów Warszawa i Wrocław wśród najbardziej zanieczyszczonych miast świata

Warszawa, Pałac Kultury i Nauki

W poniedziałek (18 stycznia) rano Warszawa była 6. najbardziej zanieczyszczonym miastem świata według rankingu Air Quality Index. / Fot. Paweł Czerwiński [Unsplash]

Po mroźnej nocy z niedzieli na poniedziałek poziom smogu w polskich miastach wzrósł do takiego poziomu, że dwa z nich, Wrocław i Warszawa, znalazły się wśród najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie według rankingu Air Quality Index.

 

 

Ranking „Air Quality Index” wylicza dawkę zanieczyszczenia na podstawie stężeń pyłów i uśrednianych wyników jakości powietrza. W poniedziałek rano AQI dla Wrocławia wyniósł 262, plasując to miasto na pozycji niechlubnego wicelidera pod względem zanieczyszczenia powietrza. Polskie miasto wyprzedziła jedynie stolica Bangladeszu, Dhaka.

Wysokie zanieczyszczenie powietrza w związku z falą największych od kilku lat mrozów odnotowano także w Warszawie. Indeks dla stolicy Polski wyniósł 193, plasując to miasto na 6. miejscu w skali świata.

Wieczorem w poniedziałek Wrocław spadł na 6. miejsce w zestawieniu AQI. Tym niemniej Polska wciąż mocno wyróżnia się stopniem zanieczyszczenia powietrza na mapie Airly.

mapa, powietrze, zanieczyszczenie

Mapa zanieczyszczenia powietrza Airly, stan na 19 stycznia 2021 r.

Kopciuchy jedną z przyczyn wysokiego zanieczyszczenia

Problem ma miejsce nie tylko w największych miastach, choć tylko one uwzględnione są w AQI. Silnie zanieczyszczone jest też powietrze w mniejszych miejscowościach, gdzie znajduje się wiele obszarów z dużym zagęszczeniem domów jednorodzinnych.

W Gliwicach poziom pyłów wynosi 295 mikrogramów na metr sześcienny, w Brzeszczach ok. 300, w Oświęcimiu 309, w Legionowie ponad 250, w Białobrzegach 365, w Chwalibogowie pod Poznaniem 396, we Wrześni 300, podobnie w miejscowościach na Dolnym Śląsku i w Małopolsce.

Jedną z przyczyn tak wysokiego poziomu smogu są tzw. kopciuchy, których według szacunków „Gazety Wyborczej” wciąż jest w Polsce ok. 3-3,5 mln. Ostre mrozy powodują, że piece wykorzystywane są szczególnie intensywnie. Ponadto w najchłodniejszym okresie zimy pali się w nich głównie węglem.

Według raportu think tanku Forum Energii Polacy spalają 87 proc. węgla zużywanego we wszystkich gospodarstwach domowych w Unii Europejskiej. Stężenie zanieczyszczeń dodatkowo potęguje brak wiatru, który częściowo rozwiałby pyły. Obecnie opadają one i utrzymują się blisko ziemi, co wpływa na poziom smogu.

Komisja Europejska odracza decyzję ws. finansowania "zielonych inwestycji"

Komisja Europejska zdecydowała o opóźnieniu publikacji szczegółowych przepisów wykonawczych dotyczących finansowania taksonomii, czyli przepisów dotyczących zrównoważonych inwestycji Unii Europejskiej.

Program „Czyste powietrze” na razie nie zdaje egzaminu?

Polski rząd zainicjował w 2018 r. program „Czyste Powietrze”, którego celem było zapoczątkowanie pozytywnych zmian w ramach walki ze smogiem. Zdaniem Piotra Siergieja z Polskiego Alarmu Smogowego fakt, że polskie miasta znajdują się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast Europy świadczy o nieskuteczności dotychczasowych działań.

„Wystarczyły dwa mroźne i bezwietrzne dni, by poziomy zanieczyszczenia powietrza znowu osiągnęły rekordowe wartości”, wskazuje rozmówca EURACTIV.pl. Ekspert zwraca uwagę, że jest to właściwie powtórka ze stycznia 2017 r., kiedy warunki pogodowe były podobne i doprowadziło to do rekordowego stężenia smogu.

„Premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że budżet programu wyniesie 103 mld zł, które w ciągu dekady zostaną wykorzystane na wymianę 3 mln kotłów na paliwa stałe oraz na ocieplenie domów. W ciągu dwóch lat złożono 180 tys. wniosków o dofinansowanie na kwotę nieco powyżej 3 mld zł”, zwraca uwagę Piotr Siergiej.

„Plany zakładały, że program „Czyste Powietrze” pochłonie rocznie ok. 10 mld zł. Dziś kwota wydana łącznie na ocieplenie budynków i wymianę źródeł ciepła powinna wynosić więc 20 mld. Widzimy zatem, że zarówno jeśli chodzi o liczbę wymienionych kotłów, jak również kwoty przeznaczone na ten cel, plan nie jest spełniany”, zaznacza rozmówca EURACTV.

Piotr Siergiej przyznaje, że tego typu programy potrzebują czasu, by spełnić pokładane w nich nadzieje. Wskazuje jednak, że w przypadku programu „Czyste powietrze” minęły już dwa lata, a do wymiany pozostało wciąż 2 mln 800 tys. kotłów, co podzielone na pozostałe osiem lat daje znacznie więcej niż zakładane 300 tys. wymienionych pieców rocznie. „Tym samym cel, który rząd postawił przed sobą, coraz bardziej się oddala”, podkreśla ekspert.