„Koniec z pustymi obietnicami”. Młodzi protestują dziś w sprawie klimatu

Strajk będzie połączeniem wydarzeń online oraz manifestacji ulicznych w prawie 50 państwach. / Zdjęcie: Katie Rodriguez, unsplash.com/@katertottz

Dziś (19 marca) na całym świecie pod hasłem „Koniec z pustymi obietnicami” („No more empty promises”) odbywa się młodzieżowy strajk klimatyczny. Jego uczestnicy domagają się od liderów politycznych “natychmiastowego, konkretnego i ambitnego działania w odpowiedzi na trwający kryzys klimatyczny”.

 

Strajk jest połączeniem wydarzeń online oraz – ograniczonych ze względu na pandemię COVID-19 – manifestacji ulicznych w prawie 50 państwach. Inicjatorem protestu jest ruch Fridays for Future zapoczątkowany w 2018 r. przez Gretę Thunberg.

Niemiecka działaczka na rzecz klimatu Luisa Neubauer, cytowana przez „Politico”, stwierdziła, że „każdego dnia jest coraz więcej powodów, by strajkować”. W czasie pandemii działalność aktywistów została ograniczona, jednak kryzys otworzył też nowe możliwości.

„Rozumiemy, że protesty są podstawowym narzędziem naszego ruchu, ale nie jedynym dostępnym dla nas sposobem” – przyznała Neubauer. „Wiemy, że takie ruchy największą szansę na sukces mają wtedy, gdy wykorzystują różne metody. To z jednej strony oznacza blokady, nieposłuszeństwo obywatelskie, a z drugiej – zmiany personalne” – wyjaśniła Niemka, odwołując się do jesiennych wyborów w jej kraju.

Jak z kolei powiedziała Mitzi Jonelle Tan, dzisiejszy strajk “jest tylko początkiem”. Filipinka dodała, że rok 2021 będzie czasem „wielkich” manifestacji, których nadrzędnym celem będzie wywarcie presji na przywódców państw, którzy wezmą udział w listopadowej konferencji klimatycznej COP26 w Glasgow.

Aktywiści zaznaczają także, że ruch nie skupia się już – tak jak w swoich początkach – głównie na Europie, a uznaje głosy mieszkańców innych kontynentów, których zmiany klimatyczne mogą dotykać w inny sposób.

„Jedną rzeczą, która naprawdę zmieniła ruch jest fakt, że byliśmy zmuszeni do przejścia w przestrzeń online, a dzięki temu mieliśmy okazję, by rozmawiać z wieloma osobami z całego świata” – stwierdził Jon Bonifacio z filipińskiej organizacji Youth Advocates for Climate Action.

Jednym z pierwszych akcentów dzisiejszego wydarzenia był podwodny protest. Shaama Sandooyea, trzymając w rękach transparent, zanurkowała w Oceanie Indyjskim, „by przekazać prostą wiadomość: potrzebujemy działania w sprawie klimatu i potrzebujemy ich teraz”.

„Pochodzę z kraju wyspiarskiego, dlatego wiem z pierwszej ręki, jak ważne są „zdrowe” oceany, nie tylko dla klimatu, ale dla miliardów mieszkańców państw globalnego Południa, których życie (od oceanów) zależy” – wytłumaczyła Sandooyea.

Członkowie ruchu Grety Thunberg domagają się od liderów politycznych m.in. zakończenia inwestycji w paliwa kopalne, włączenia społeczeństwa obywatelskiego w proces decyzyjny czy uznania ekobójstwa za przestępstwo w prawie międzynarodowym.