Anna Moskwa jedzie do Pragi. Będzie przełom w sprawie Turowa?

Anna Moskwa

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa / Zdjęcie: Twitter [@moskwa_anna]

Nowa minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odwiedzi w najbliższy piątek Pragę. Celem wizyty jest próba przełamania impasu w sporze o kopalnię Turów i skłonienie Czechów do wycofania pozwu w tej sprawie do TSUE.

 

„Cieszymy się, że (nowa minister – red.) uznała to za jeden ze swoich priorytetów po objęciu urzędu”, skomentował czeski minister środowiska Richard Brabec. Czeski rząd liczy na rychłe porozumienie z Polską i odszkodowania dla czeskich wsi, które ucierpiały na działalności kopalni w Turowie.

„Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że umowa jest w zasadzie gotowa i do porozumienia dojdzie, jeśli tylko nowe polskie kierownictwo (resortu klimatu i środowiska – red.) zaakceptuje wcześniejsze uzgodnienia”, ocenił Brabec.

„Ostatnią ważną kwestią, jaka została poruszona w rozmowach, był okres wypowiedzenia umowy. Najnowsza polska propozycja, zakładająca dwa lata, była dla nas nie do zaakceptowania. Zaproponowaliśmy znacznie dłuższy okres”, wyjaśnił.

Czechy chcą rozwiązania sprawy Turowa. Wysyłają do Polski list

„Nie można zostawić kwestii kopalni w Turowie nierozwiązanej, gdy obecny rząd ustępuje”, ocenił Petr Fiala, prawdopodobnie przyszły premier Czech.

Czechy wycofają się z kroków przeciwko stronie polskiej?

W lutym czeskie władze skierowały sprawę Turowa do Trybunału Sprawiedliwości UE. Kilka tygodni później TSUE nakazał wstrzymanie wydobycia. Polska odmówiła zastosowania się do orzeczenia, a wydobycie kontynuowano nawet pomimo zasądzonej przez Trybunał kary w wysokości 500 tys. euro dziennie.

9 listopada odbędzie się rozprawa w TSUE w sprawie Turowa. Tym samym piątkowe spotkanie ministrów środowiska postrzegane jest jako ostatnia szansa na osiągnięcie konsensusu, który może doprowadzić do wycofania przez Czechów pozwu.

NSZZ „Solidarność” protestuje przed TSUE ws. Turowa. "To nie Korea Północna"

„Dziś całkowite zamknięcie kopalni oznacza wysyłanie ludzi na śmierć, na totalne ubóstwo. Na to się nie zgadzamy”, oznajmił przewodniczący KM NSZZ „Solidarność” KWB „Turów” Wojciech Ilnicki.

PGE: To Czesi, nie Polska, nie dotrzymali umowy

Tymczasem wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) Wanda Buk w rozmowie z portalem BiznesAlert.pl odparła zarzuty, jakoby PGE zaniedbała negocjacje z Czechami.

„Już w 2015 roku, wiedząc, że w 2020 roku kończy się koncesja wydobycia węgla brunatnego w Turowie, PGE przystąpiła do procesu ubiegania się o nowa koncesję. (…) Do uzgodnień ze stroną czeską, jak i niemiecką doszło. W 2019 roku te uzgodnienia się skończyły”, wyjaśniała Buk.

„Z jakiegoś powodu Czesi uznali, że to na co się umówiliśmy wtedy, w ramach uzgodnień transgranicznych im nie wystarcza. Warto powiedzieć wprost, że jeżeli jest strona w tym sporze, która nie dochowała umowy to jest to strona czeska”, stwierdziła wiceprezes PGE.