Luksemburg kupuje nadwyżkę energii odnawialnej, aby osiągać cele wyznaczone na 2020 r.

Źródło - viviannguyen/ via Flickr.com

W czwartek 26 października Litwa i Luksemburg stały się pierwszymi państwami członkowskimi w UE, które zawarły porozumienie w sprawie przekazywania sobie danych statystycznych dotyczących energii ze źródeł odnawialnych. Dzięki temu Wielkie Księstwo Luksemburga prawdopodobnie osiągnie cele wyznaczone na 2020 r. Estonia ma zamiar zawrzeć podobne porozumienie, aby z uzyskanych środków sfinansować rozwój energetyki wiatrowej.

 

W 2015 r. Litwa osiągnęła poziom uzyskiwania 23 proc. energii ze źródeł odnawialnych. Tym samym wypełniła kryteria na 2020 r. Obecnie energetyka odnawialna stanowi już co najmniej 25,75 proc. miksu energetycznego tego bałtyckiego państwa. Poziom postawiony przed Luksemburgiem to 11 proc., ale Wielkie Księstwo osiągnęło dopiero poziom 5 proc.

Dyrektywa UE dotycząca energii odnawialnej (tzw. Dyrektywa RED) umożliwia państwom członkowskim zawieranie specjalnych umów dotyczących wymiany statystyk w zakresie energetyki. W ramach takich umów pewna ilość energii ze źródeł odnawialnych może zostać „przeniesiona” z rejestru jednego kraju do drugiego.

Mechanizm nie wiąże się jednak z faktycznym transferem energii z jednego kraju do drugiego. Chodzi wyłącznie o zgodę obu stron na przekazywanie sobie zapisów księgowych. Państwo produkujące „nadwyżkę” energii odnawialnej może ją „na papierze” przekazać drugiemu państwu.

Rozwija się dzięki temu rodzaj solidarności, w ramach której kraje o liczniejszych i tańszych odnawialnych źródłach energii mogą zdecydować się na pomoc państwom członkowskim, które dysponują mniejszymi zasobami.

Litwa i Luksemburg są pierwszymi państwami, które skorzystały z tego mechanizmu. Wielkie Księstwo Luksemburga poinformowało w swoim najnowszym raporcie dot. polityki energetycznej, że planuje wykorzystać tego rodzaju umowy, aby osiągnąć postawiony mu przez UE cel oraz pomóc w ten sposób całej Unii w osiągnięciu celu 20 proc. energii z OZE w 2020 r.

Dyrektor Generalny ds. Energii w Komisji Europejskiej Dominique Ristori z zadowoleniem przyjął „przełomową umowę” między Litwą a Luksemburgiem. Wezwał inne państwa do podejmowania takich samych kroków, zwłaszcza jeśli myślą o jeszcze ambitniejszych celach energetycznych na 2030 r.

Korzyści dla Litwy

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė i Wielki Książę Luksemburga Henri Albért Gabriel Félix Marie Guillaume podpisali umowę o przekazaniu danych statystycznych dotyczących energii ze źródeł odnawialnych podczas uroczystości w Wilnie 26 października.

Litewski minister energii Žygimantas Vaičiūnas uznał to spotkanie za „jedno z wydarzeń o znaczeniu historycznym dla całej UE” oraz „praktycznym sukcesem dwustronnym”.

Wilno wyraziło zgodę na „przeniesienie” do Luksemburga części odnawialnej energetycznej nadwyżki za lata 2018-2020. Ma być to co najmniej 700 GWh. W ramach współpracy Litwa spodziewa się uzyskać zyski w wysokości około 10 mln euro. Te pieniądze zostały już zaplanowane na projekty i badania dotyczące energii ze źródeł odnawialnych.

Dyrektor Generalny WindEurope Giles Dickson także jest entuzjastycznie nastawiony do transakcji. Dickson liczy na to, że przychody z transferu zostaną ponownie zainwestowane w energetykę wiatrową, co zwiększy zdolności Litwy w tym zakresie, które obecnie wynoszą 500 MW.

Estonia liczy na więcej energii

W przyszłości możliwe są kolejne porozumienia w tej sprawie. Wiele krajów UE zatrzymało się bowiem w realizacji swoich celów na 2020 r. Estonia, sprawująca obecnie rotacyjne przewodnictwo w UE, wydała niedawno notę informacyjną, w której szczegółowo opisuje wysokość nadwyżki energii, jaką może zaoferować.

Ministerstwo gospodarki w Luksemburgu już wykazało chęć współpracy także z Estonią. Podpisanie z Tallinem umowy o transferze danych statystycznych dotyczących energii ze źródeł odnawialnych przewidywane jest na początek przyszłego miesiąca. Kolejna umowa zwiększyłaby prawdopodobieństwo osiągnięcia luksemburskiego celu na 2020 r. Szczegóły umowy nie została jeszcze ogłoszone.

Estonia liczy przy okazji ewentualnej umowy na sfinansowanie budowy farmy wiatrowej o wielkiej mocy. Chodzi o uzyskanie energii z morskiego wiatru na Morzu Bałtyckim w wysokości prawie 1GW. W ten sposób UE przybliżyłaby się nie tylko do osiągnięcia celów wyznaczonych na 2020 r., ale także tych na 2030 r.

Tallin potrzebowałby jednak długoterminowych gwarancji, aby zainwestować pieniądze w tak duży projekt, który prawdopodobnie nie zostanie ukończony przed 2020 r.