Lotos szykuje rachunek za brudną ropę naftową z Rosji

Rafineria, fot. waychen_c, Flickr

Rafineria, fot. waychen_c, Flickr

Grupa Lotos zapowiedziała już dostawcom ropy naftowej z Rosji, że zażąda odszkodowania za dostawy zanieczyszczonego surowca. Swoje roszczenia Lotos jeszcze liczy.

 

W drugim kwartale tego roku Grupa Lotos wypracowała prawie 501 mln zł zysku netto, o 34 mln zł mniej niż przed rokiem – poinformowała we wtorek gdańska spółka. Zysk operacyjny Lotosu w ostatnim kwartale wyniósł niemal 659 mln zł, prawie jedną trzecią mniej niż w drugim kwartale 2018 r.

Łotwa kupi białoruską energię atomową pomimo ostrzeżeń Litwy

Łotwa kupi energię elektryczną z elektrowni jądrowej w białoruskim Ostrowcu. To kolejny krok do zdywersyfikowania systemu dostaw prądu. Decyzję Rygi z ubolewaniem przyjął prezydent Litwy. Wilno wielokrotnie próbowało zastopować białoruską inwestycję ze względów bezpieczeństwa.
 

 

Łotwa szuka nowych źródeł pozyskiwania energii elektrycznej. …

Brudna ropa uderzyła w Lotos

Pogorszenie wyników Lotos tłumaczył mniej korzystnymi warunkami na rynku, m.in. spadkiem marży na produkcji paliw, kurczącym się wydobyciem ze swoich złóż w Norwegii, ale także skutkami kryzysu wywołanego przez dostawy zanieczyszczonej ropy naftowej z Rosji.

Pod koniec kwietnia Ministerstwo Energii wstrzymało odbiór rosyjskiej ropy naftowej dostarczanej rurociągiem Przyjaźń do rafinerii w Polsce i Niemczech, gdyż wykryto w niej szkodliwe chlorki organiczne w stężeniach 20-30 razy przekraczających normy. Kurek na ropociągu z Rosji był zakręcony niemal siedem tygodni, a pełną przepustowość rurociągu przywrócono dopiero w zeszłym miesiącu.

Lotos liczy roszczenia

– Notyfikowaliśmy już naszych dostawców ze Wschodu, że zgłosimy roszczenia. Ich wysokość jest jeszcze ustalana – powiedział na konferencji prasowej wiceprezes Lotosu Jarosław Kawula.

Prezes Lotosu Mateusz Bonca wskazywał, że z powodu kryzysu gdańska rafineria nie dostawała rurociągiem z Rosji zamówionej ropy naftowej i musiała kupować na wolnym rynku surowiec dostarczany tankowcami. Dodatkowo Lotos dostał od rządu zezwolenie na wykorzystywanie surowca z zapasów obowiązkowych. – Te zapasy trzeba odtwarzać, a teraz ceny ropy są inne niż ropy zgromadzonej w zapasach – wyjaśnił prezes Bonca.

Wiceprezes Kawula przypomniał, że przed wstrzymaniem odbioru zanieczyszczonej ropy do Polski wtłoczono już taki surowiec, także przeznaczony dla Lotosu. W efekcie koncern płaci za przechowywanie zanieczyszczonej ropy przez firmę rurociągową PERN, a także jej mieszanie z ropą dobrej jakości, aby stężenie chlorków nie przekraczało normy. Potrwać to może pół roku, jak oceniał PERN. I to są większe koszty niż wydatki na awaryjne dostawy surowca tankowcami. – Żeby roszczenia były skuteczne, musimy przedstawić konkretne liczby oparte na dokumentach. Będziemy do tego gotowi, gdy będziemy w stanie powiedzieć, ile te dodatkowe koszty wyniosą. Mam nadzieję, że nastąpi to do końca tego roku – stwierdził Kawula.

Portugalia od dziś racjonuje dostęp do paliwa

Portugalscy kierowcy cystern strajkują. Domagają się większych płac i poprawy warunków pracy. Ich bezterminowy protest skłonił rząd do wprowadzenia ograniczeń w dostępie do paliw. Rząd liczy na powrót do stołu negocjacyjnego. Przejściowe problemy dotkną portugalskiego przemysłu, mieszkańców oraz turystów.
 

 

Rząd premiera …

Megainwestycja na finiszu

Pod koniec czerwca, z ponadrocznym opóźnieniem, włoska firma KT ukończyła budowę w rafinerii w Gdańsku kluczowej instalacji projektu EFRA. Ten projekt wyceniany na ponad 500 mln euro (ok. 2,2 mld zł) pozwoli gdańskiej rafinerii produkować dodatkowo 900 tys. ton paliw rocznie, zwiększając zyski Lotosu.

Obecnie trwa rozruch nowej instalacji i Lotos zapowiedział, że efektów inwestycji spodziewa się w ostatnim kwartale 2019 r. – Prace związane z rozruchem są dosyć zaawansowane i do tej pory nie ujawniła się żadna usterka lub wada, która postawiłaby pod znakiem zapytania nasze zapowiedzi – powiedział wiceprezes Kawula.

Z miłością do Orlenu

Przyszłość Lotosu jest jednak niewiadomą, bo gdańską spółkę chce przejąć jej największy konkurent, czyli Orlen. Na początku zeszłego roku minister energii Krzysztof Tchórzewski podpisał list intencyjny w sprawie sprzedaży Orlenowi kontrolnego pakietu ponad 53 proc. akcji Lotosu. A pod koniec czerwca Orlen zwrócił się do Komisji Europejskiej o zezwolenie na przejęcie Lotosu.

Dwa tygodnie temu KE postanowiła do grudnia przedłużyć analizy wniosku Orlenu. I jednocześnie Komisja wstępnie postawiła plany Orlenu pod znakiem zapytania, wskazując, iż rodzą one problemy z konkurencją na rynku hurtowym i detalicznym paliw w Polsce, a także w dostawach smarów w Polsce oraz bitumenu w Polsce, Czechach, na Litwie, Słowacji, Łotwie i w Estonii, a także problemy ze świadczeniem usług przechowywania obowiązkowych zapasów paliw.

Prezes Lotosu Mateusz Bonca nie krył jednak, że nadal popiera przejęcie jego firmy przez Orlen. – Osobiście uważam, że są pewne dziedziny, w których wielkość ma znaczenie – stwierdził Bonca.