Lotos bez rekompensat za brudną ropę z Rosji

Ropociąg, źródło: Flickr/Bilfinger SE

Ropociąg, źródło: Flickr/Bilfinger SE [Flickr/Bilfinger SE]

Do tej pory Lotos nie dostał od kontrahentów z Rosji żadnych rekompensat za dostawy zanieczyszczonej ropy naftowej. Za to wkrótce do eksploatacji zostanie oddana strategiczna inwestycja EFRA w rafinerii w Gdańsku.

 

– Nie otrzymaliśmy żadnego odszkodowania za zanieczyszczoną ropę naftową – przyznał w środę na konferencji prasowej wiceprezes Lotosu Jarosław Kawula.

Chodzi o odszkodowania za dostawę z Rosji surowca zanieczyszczonego szkodliwymi dla rafinerii chlorkami organicznymi, który wpompowano do Polski w kwietniu. Po wykryciu tych zanieczyszczeń na Białorusi, pod koniec kwietnia Polska wstrzymała na 47 dni odbiór rosyjskiej ropy z rurociągu „Przyjaźń”, przeznaczonej dla rafinerii w Polsce i Niemczech. Z tego powodu polskie firmy poniosły znaczące straty, bo musiały sięgnąć po obowiązkowe zapasy ropy naftowej i organizować w awaryjnym trybie alternatywne dostawy surowca tankowcami. Na dodatek w Polsce pozostały znaczące ilości zanieczyszczonej ropy, którą można wykorzystać dopiero po jej rozcieńczeniu „czystą” ropą.

Baltic Pipe: Norweski gaz popłynie do Polski

Polska zyska kolejne źródło dostaw gazu. To efekt zgody duńskiego ministra klimatu i energii na budowę morskiego odcinka gazociągu Baltic Pipe.

 

 

Duńska zgoda ma przyczynić się do zdywersyfikowania dostaw gazu przez Polskę. W ciągu kilku najbliższych lat (od 2022 r.) do …

Lotos nie idzie śladem Orlenu

Tuż przed wyborami do Sejmu, Orlen niespodziewanie ogłosił, że już dostał część odszkodowań związanych ze skandalem dostaw zanieczyszczonej ropy z Rosji.

W zeszłym tygodniu na konferencji prasowej wiceprezes Orlenu Zbigniew Leszczyński sprecyzował jednak, że Orlen dostał na razie część odszkodowań za niedostarczenie z Rosji całości zamówionego surowca. A swoje roszczenia związane ze złą jakością surowca jeszcze szacuje.

Leszczyński nie chciał przy tym odpowiedzieć „Wyborczej”, czy Orlen dostał tylko odszkodowanie od koncernu Rosnieft za niedostarczenie pełnej ilości ropy w kwietniu. Według dziennika „Kommiersant” te roszczenia miały wartość 450 tys. dol. – symboliczną w stosunku do całości strat, jakie przyniósł skandal z zanieczyszczeniem rosyjskiej ropy naftowej.

Lotos nie wdawał się w takie symboliczne rozliczenia, jak przyznał Jarosław Kawula. Wiceprezes Lotosu stwierdził, że koncern poniósł głównie wydatki na opłacenie dodatkowych kosztów logistycznych.

„Akumulujemy dodatkowe koszty na dedykowanym rachunku i zamierzamy wystąpić do rosyjskich dostawców z roszczeniem z tytułu nadmiernych kosztów, w momencie gdy będziemy wiedzieli jakie one są. W tej chwili szacujemy koszty związane z logistyką” – powiedział wiceprezes Kawula.

Dodał, że szykowane przez Lotos roszczenia obejmą także kary kontraktowe za niedostarczenie w pełnej ilości ropy naftowej, zamówionej u rosyjskich dostawców.

Wiceprezes Kawula powiedział też, że Lotos nie przeszacował swoich zapasów zanieczyszczonej ropy, które w kwietniu wpompowano do Polski. – Zakładamy, że w przyszłości ta ropa zostanie wykorzystana po rozcieńczeniu zanieczyszczeń – stwierdził wiceszef Lotosu.

W takiej samej kwestii wiceprezes Orlenu Zbigniew Leszczyński nie chciał odpowiedzieć „Wyborczej”, zasłaniając się tajemnicą kontraktów. Potem jednak Leszczyński przyznał nam, że wycena zapasów przez Orlen nie jest kwestią regulowaną w kontraktach na import ropy naftowej.

Orlen wciąż czeka na odszkodowania od Rosji za brudną ropę

Przed wyborami Orlen ogłosił, że dostał część odszkodowań od Rosji za zanieczyszczenie ropy naftowej. Ale prawdopodobnie chodzi tylko o niewielkie rekompensaty za ograniczenie dostaw.

Tuż przed wyborami do Sejmu i Senatu Orlen ogłosił, że dostał już od firm z Rosji część …

EFRA lada tydzień

Wkrótce Lotos będzie mógł odcinać kupony od swojej największej w ostatnich latach inwestycji w modernizację rafinerii w Gdańsku. Chodzi o wartą ponad 2 mld zł inwestycje w instalacje EFRA, które pozwolą gdańskiej rafinerii produkować więcej paliw z tej samej ilości ropy naftowej. I będą to głównie najbardziej rentowne paliwa.

Wybrany w 2015 r. włoski wykonawca inwestycji EFRA zakończył swoje prace pod koniec czerwca, z ponad rocznym opóźnieniem. Od tego czasu rozpoczęły się testy i rozruch nowych instalacji. A pod koniec września wprowadzono do nich pierwszy „wsad” produkcyjny i obecnie trawa stabilizacja produkcji kluczowych instalacji EFRA. .

– Nie możemy podać precyzyjnej daty, kiedy projekt EFRA będzie już pracował z pełnym obciążeniem, ale nastąpi to w czwartym kwartale 2019 r. – powiedział na czwartkowej konferencji prezes Lotosu Mateusz Bonca.

Prezes Lotosu przypomniał, że według wstępnych założeń projekt EFRA miał zwiększyć zyski z przerobu ropy naftowej o 2 dol. na baryłce. Natomiast według obecnych szacunków te zyski wyniosą od 2 do 4 dol. na baryłce ropy.

Według zapewnień Lotosu pierwsze efekty z nowej inwestycji powinny być widoczne w wynikach koncernu za ostatni kwartał 2019 r.