Koncerny reagują na strategię KE ws. tworzyw sztucznych

źródło Flickr

Przedstawiona w połowie stycznia strategia Komisji Europejskiej zakłada m.in. że do 2030 r. wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych na unijnym rynku muszą być wielokrotnego użytku lub podlegać recyklingowi. Komisja chce nie tylko ograniczyć przedostawanie się plastiku do środowiska naturalnego, ale także rozwijać nowe możliwości biznesowe. Niektóre koncerny spożywcze odpowiadają „zielonymi zobowiązaniami”.

 

Opracowana przez KE strategia to zbiór nowych wniosków legislacyjnych oraz propozycja nowelizacji już istniejących unijnych przepisów. Jak każda propozycja Komisji Europejskiej, musi być ona jeszcze uzgodniona z Parlamentem Europejskim i Radą Europejską. „Pracowaliśmy nad tym od miesięcy. To bardzo ważna część procesu przechodzenia na gospodarkę o obiegu zamkniętym. Jest to część czwartej rewolucji przemysłowej. Nie możemy żyć bez tworzyw sztucznych, ale możemy przez nie umrzeć, jeśli nie zmienimy naszej polityki” – mówił prezentując kilka dni temu strategię wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans.

KE oferuje pieniądze na nowe modele biznesowe

Komisja Europejska martwi się zbyt dużą obecnością odpadów z tworzyw sztucznych nie tylko na lądach, ale także w morzach i oceanach. Według danych KE mieszkańcy UE wytwarzają rocznie 26 mln ton plastikowych śmieci. Tylko mniej niż 30 proc. z nich trafia według wyliczeń Brukseli do recyklingu. Reszta jest albo spalana, albo składowana na wysypiskach. KE szacuje, że związane z tym straty wynoszą nawet 100 mld euro rocznie.

Chodzi jednak nie tylko o poprawę samego procesu przetwarzania, ale także takie projektowanie i wytwarzanie opakowań z tworzyw sztucznych, aby łatwo można je było poddać recyklingowi. KE chce m.in. aby produkty te były w przejrzystszy sposób oznaczane (różne tworzywa przetwarza się nie zawsze w ten sam sposób), nie były ze sobą mieszane różne rodzaje plastiku (np. w foliach kilkuwarstwowych) lub nie stosowano niektórych utrudniających przetwarzanie barwników. Bruksela oczekuje, że dzięki tego typu rozwiązaniom łatwiej będzie przywracać takie odpady do łańcucha produkcyjnego. Pomóc w tym ma rozwijanie nowych modeli biznesowych opartych o zasady gospodarki o obiegu zamkniętym, a więc takiej, w której powstawanie do niczego nie przydatnych odpadów jest bardzo silnie zminimalizowane lub wręcz wyeliminowane. KE chce wydawać rocznie 100 mln euro na tego typu projekty.

Unia Europejska zamierza zarabiać na śmieciach z plastiku

Komisja Europejska chce, by w 2030 r. wszystkie opakowania plastikowe w UE nadawały się do opłacalnego recyklingu lub do powtórnego użytku. Rozważa podatek od plastiku.
 
Nowy podatek miałby zasilać budżet UE od 2021 r., czyli – prócz zachęcania do redukcji zużycia …

Koncerny i ich „zielone zobowiązania”

Niektóre wielkie koncerny spożywcze zaczynają już ogłaszać własne przedsięwzięcia związanie z recyklingiem. Coca-Cola ogłosiła np. wdrożenie własnej wizji dotyczącej opakowań pod hasłem „World Without Waste”, czyli „Świat bez odpadów”. Do 2030 r. koncern chce zbierać na świecie dokładnie tyle zużytych opakowań ile sam wprowadza na rynek. Przedmiotem zbiórek prowadzonych we współpracy z m.in. lokalnymi społecznościami czy partnerami biznesowymi mają być nie tylko opakowania po produktach The Coca-Cola Company, ale także konkurencyjnych producentów napojów i słodyczy. Do 2030 r. koncern chce również osiągnąć 50-procentowy poziom wytwarzania nowych plastikowych butelek z materiału pochodzącego z recyklingu.

Podobne zobowiązania ogłosiły w ostatnim czasie także inne globalne koncerny. Brytyjska sieć kawiarni Costa Coffee chce wszystkie plastikowe słomki do swoich napojów zastąpić słomkami z materiałów nieplastikowych. Francuska firma Danone, która jest m.in. właścicielem marki wody źródlanej Evian, obiecała wszystkie swoje butelki produkować z materiału pochodzącego z recyklingu, zaś McDonald’s do 2025 r. planuje wszystkie swoje opakowania wytwarzać albo z materiału z recyklingu, albo certyfikowanego.

Gospodarka o Obiegu Zamkniętym. Raport Specjalny 2018

Circular economy, tłumaczone oficjalnie na język polski jako gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), to pojęcie, które przebojem wdarło się do słownika europejskiego biznesu, coraz bardziej wypierając przy tym znany, ale już nieco spowszedniały „zrównoważony rozwój”. Zyskujący na popularności GOZ ma …