Bruksela daje rządom zielone światło do działania w sprawie wysokich cen prądu i gazu. Co zrobi Warszawa?

komisja-europejska-bruksela-wysokie-ceny-prad-gaz-gazprom-rosja-narzedzia-ue-warszawa-pandemia-covid-popyt-energia-energetyka

KE przedstawiła zestaw narzędzi, które mają pomóc radzić sobie z wysokimi cenami prądu i gazu. [Foto via Canva]

Komisja Europejska przedstawiła zestaw narzędzi, którymi państwa UE mogą się posłużyć, aby złagodzić skutki podwyżek cen prądu i gazu. Ale nie ukrywa też, że zima będzie droga.

 

 

O tym, że hurtowe ceny gazu i prądu biją rekordy, piszemy już od wielu dni. Większość państw, nie oglądając się zresztą na Brukselę, zareagowała już, wprowadzając rozmaite mechanizmy osłonowe.

Ale zarówno rządy, jak i europosłowie oczekiwali też reakcji Komisji Europejskiej. I ta opublikowała w środę (13 października) raport przedstawiający zarówno przyczyny wzrostu cen, jak i proponowane środki zaradcze.

Dlaczego ceny rosną?

Zdaniem Brukseli przyczyn jest kilka. Jeszcze w 2019 r. ceny na europejskich rynkach były bardzo niskie, a covidowy kryzys jeszcze bardziej je zdołował. Ale zaczyna się odbudowa światowej gospodarki i popyt rośnie na całym świecie. Fabryki potrzebują prądu i gazu.

Ceny prądu w UE windowane są przez ceny gazu, z którego produkuje się 26 proc. energii elektrycznej w Unii. Swoje dołożyła także mniejsza o ok. 20 proc. produkcja z wiatru i wody.

A dlaczego w górę wystrzeliły ceny gazu? Tutaj opinie są podzielone. ACER, czyli unijna organizacja zrzeszająca regulatorów rynku twierdzi, że decydujący wpływ miał szalony rajd światowych cen LNG, który zamyka cenę gazu w Europie, choć napomyka także o możliwej strategii handlowo-politycznej Gazpromu. Koncern wywiązywał się z kontraktów, ale nie chciał zwiększyć spotowych dostaw przez rurociągi ukraińskie (rosyjski monopolista tłumaczył, że mu się to nie opłaca, a poza tym musiał najpierw napełnić magazyny w Rosji).

Błękitne paliwo „zamyka” stos i wyznacza cenę na giełdach energii, co nie wszyscy politycy rozumieją. Podczas spotkania eurogrupy zasady działania rynku energii próbował im wytłumaczyć szef ACER Christian Zinglersen. Minister gospodarki Francji Bruno Le Maire mówił po spotkaniu, że taki rynek mu się nie podoba, bo przecież Francuzi mają elektrownie atomowe, które powinny produkować prąd tanio, a tymczasem decydujące są ceny gazu.

Komisja Europejska odpowiedziała w raporcie, że nie ma twardych dowodów, że inny kształt rynku zapewniłby niższe ceny i lepsze zachęty (do inwestycji), ale poprosi ACER o ocenę wszystkich zalet i wad obecnego systemu, a także tego, co można by w nim poprawić.

Kiedy odczujemy wzrost cen? Kiedy możemy spodziewać się projektu rekompensat? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl