UE zwiększa ambicje klimatyczne. Porozumienie rządu z górnikami grą na czas?

UE, Unia Europejska, węgiel, górnictwo, Morawiecki, Kurtyka, ministerstwo klimatu, CO2

Premier Mateusz Morawiecki (na zdj.) twierdzi, że Polska podąża własną drogą w polityce klimatycznej, uwzględniając własną specyfikę. [Fot:Krystian Maj/KPRM]

Zwiększone ambicje klimatyczne UE to dla rządów Zjednoczonej Prawicy być może najważniejsze wyzwanie od 2015 r. Wydawałoby się, że porozumienie polskiego rządu z górnikami jest krokiem w kierunku sprostania klimatycznym wymaganiom. Czy tak jest w rzeczywistości?

 

 

Kilkudniowy strajk górników ze śląskich kopalni Polskiej Grupy Górniczej (PGG) zakończył się w piątek podpisaniem porozumienia z rządem. Ostatnia kopalnia węgla kamiennego ma w regionie zostać zamknięta w 2049 r., rok przed osiągnięciem unijnego celu neutralności klimatycznej. Czy rządowe porozumienie przybliży Polskę do wypełnienia zobowiązań w zakresie ochrony klimatu?

Napięcia między Armenią i Azerbejdżanem w Górskim Karabachu. / Europa i świat w skrócie.

Obie strony oskarżają się o prowokacje. Europa i świat w skrócie. 

Strajk górników

Od poniedziałku do piątku (21-25 września) górnicy PGG prowadzili podziemny strajk, ze względu na doniesienia o konieczności zamknięcia wszystkich kopalń w Polsce w 2040 r.

Główne postulaty górników dotyczyły rozłożenia zamknięcia kopalni w czasie o dodatkowe 20 lat i podkreślały, że szybszy koniec polskiego górnictwa miałby katastrofalne skutki zarówno dla regionów górniczych, jak i całej polskiej gospodarki.

„Jedynym plusem porozumienia jest ustalenie jakiegokolwiek harmonogramu zamykania kopalń, chociaż – co warto podkreślić – dotyczy on tylko tych zlokalizowanych na Śląsku. I jest nierealistyczny. Należy zwrócić uwagę, że umowa prawdopodobnie nie wejdzie w życie, ponieważ zgodę musi wydać Komisja Europejska. Tymczasem dotowanie bieżącego wydobycia węgla kopalń jest niedozwoloną pomocą publiczną, na co w Bruksela nie ma może wyrazić zgody”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Izabela Zygmunt z Polskiej Zielonej Sieci.

Do 15 grudnia 2020 r. przewidziane jest opracowanie Umowy Społecznej regulującej zasady funkcjonowania górnictwa węgla, które następnie zostanie przedstawione Komisji Europejskiej w celu uzyskania od UE zgody na jej wdrożenie.

Załącznikiem do porozumienia jest harmonogram wygaszania poszczególnych kopalń. Jako pierwsza – w przyszłym roku zamknięta zostanie katowicka kopalnia Wujek, która ma być wcześniej połączona z kopalnią Murcki-Staszic. W 2049 r. zakończą swoją działalność dwie ostatnie kopalnie: Chwałowice i Jankowice.

Finlandia: Wkrótce neutralność pod względem emisji CO2

Finlandia powinna stać się neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla do 2025 r., ogłosił w środę rząd. Gabinet Sanny Marin zaprezentował wczoraj propozycję budżetu na 2021 r.

 

 

Aby zrealizować postanowienie neutralności Helsinki muszą uporać się m.in. ze spalaniem torfu używanego do produkcji energii. …

UE w awangardzie w obronie klimatu

„Jeśli chcemy, aby planeta Ziemia nadawała się do zamieszkania przez nasze wnuki, to musimy się zmobilizować i zmienić swoje przyzwyczajenia. Pandemia pokazała, że to możliwe”, powiedział w niedawnej rozmowie z EURACTIV.pl prof. Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego i premier Polski w latach 1997-2001.

Unia Europejska była (i wciąż jest) światowym liderem w działaniach na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, ale zgodnie z zapowiedzią ze środy (16 września) przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, Unia zwiększy swoje ambicje klimatyczne. Oznacza to podniesienie celu klimatycznego z 40 proc. do 55 proc. w odniesieniu do 1990 r.

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell w swoim wystąpieniu na 75. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ zwrócił uwagę na to, że system multilateralny na świecie zaczyna się sypać. Także w kwestii przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

Hiszpan podkreślił, że „Europejczycy usilnie walczyli o międzynarodowe porozumienie klimatyczne i teraz robią wszystko, by je utrzymać. „Nie ustajemy w dążeniu do ochrony bioróżnorodności, dostępu do czystej wody i innych zasobów naturalnych. Traktujemy to jako inwestycję w globalne bezpieczeństwo i globalny dobrobyt, a zatem również w nasze bezpieczeństwo i nasz dobrobyt”, dodał szef unijnej dyplomacji.

Ursula von der Leyen wygłosiła swoje pierwsze Orędzie o Stanie Unii Europejskiej #SOTEU

„Wirus tysiąc razy mniejszy niż ziarnko piasku zdołał obnażyć kruchość naszej Unii i świata, w którym żyjemy. Ale ludzie chcą już iść dalej. Są gotowi na zmianę. To jest czas Europy. Odbudujmy taką Europę, jakiej chcemy” – Ursula von der …

Status quo nie pomoże klimatowi

Wrześniowa deklaracja Ursuli von der Leyen jest pierwszym podniesieniem unijnego celu redukcji emisji do atmosfery od czasu przyjęcia porozumienia paryskiego w roku 2015 (cel 40 proc. ustalono w 2014 r.).

Szefowa KE podkreśliła wagę unijnego celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do roku 2050. „Nie osiągniemy tego celu zachowując status quo!”, podkreśliła. Nowy cel redukcyjny i dążenie do neutralności mają zapewnić realizację zobowiązań wynikających z Porozumienia Paryskiego – bo „tylko tak mamy szansę dać radę ograniczyć ocieplenie klimatu na poziomie 1,5º Celsiusza.

Szefowa KE dodała, że obecnie nie ma pilniejszej potrzeby, niż zadbanie o przyszłość Ziemi. Orędzie von der Leyen zbiegło się w czasie nie tylko ze świeżym zainteresowaniem opinii publicznej kryzysem klimatycznym, ale też z najnowszym raportem ONZ, ostrzegającym przed „zapaścią” ziemskiej biosfery.

Szczyt ONZ w "erze klimatycznej niesprawiedliwości"

Nierówności w emisjach przypominają te w posiadaniu majątku?

Dwie wizje neutralności?

Zwiększenie klimatycznych ambicji przez UE oznacza spory problem dla rządu Zjednoczonej Prawicy. Polska jako jedyna w UE nie zobowiązała się do realizacji celu neutralności klimatycznej do 2050 r., podczas gdy już nawet spółki skarbu państwa zaczynają decydować się na taki krok (np. Orlen).

Tymczasem nowy unijny cel redukcji emisji oznacza definitywny koniec węgla w Polsce, a więc nieuchronną konfrontację z górnikami, w których interesie jako grupy zawodowej jest utrzymanie miejsc pracy oraz górniczych przywilejów.

Eksperci zwracają uwagę, że dotychczasowe plany dekarbonizacji polskiej energetyki – stanowiącej ok. 70 proc. bazy energetyki – po wrześniowym wystąpieniu von der Leyen straciły na aktualności. To tym bardziej może utrudniać rozmowy z górnikami, co pokazały dni poprzedzające zawarcie „ugody” z piątku, ponieważ świadczy o konieczności zwiększenia emisyjnych ambicji.

UE zmusza do zmiany polityki?

Kilka dni przed wystąpieniem von der Leyen ministerstwo klimatu zaprezentowało projekt „Polityki Energetycznej Polski do 2040 r.”. Minister Michał Kurtyka założył m.in., że udział węgla w polskim miksie energetycznym powinien spaść z obecnych ponad 70 proc. do 37-55 proc. w ciągu najbliższej dekady, i do 11-28 proc. w kolejnych dziesięciu latach.

To ważne, ponieważ spadek udziału spalania węgla w miksie zależeć będzie od wzrostu cen pozwoleń na emisję dwutlenku węgla ze spalania węgla w polskich elektrowniach. Rynek uprawnień do emisji CO2 – EU ETS – to jedno podstawowych unijnych narzędzi dekarbonizacji.

KE poprzez zwiększanie cen na rynku, dąży do osiągnięcia sytuacji, by wytwarzanie prądu z węgla było nieopłacalne i wymuszało inwestycje np. w energię odnawialną. Tylko od początku roku ceny uprawnień do CO2 wzrosły o blisko 4 proc. do ponad 25 euro za tonę. W ciągu minionych trzech lat – to już blisko czterokrotna zwyżka cen, która realnie wpływa na działalność poszczególnych zakładów i branż. Przekonali się o tym właściciele huty w krakowskiej Nowej Hucie, których sytuacja rynkowa zmusiła pod koniec ubiegłego roku do zatrzymania produkcji.

Jerzy Buzek o Funduszu Sprawiedliwej Transformacji: "Polski rząd lekką ręką rezygnuje z pieniędzy, które mogliśmy dostać"

Czy mamy inne wyjście niż wypełniać zobowiązania klimatyczne ustalone na poziomie Unii Europejskiej?, pyta retorycznie prof. Jerzy Buzek.

O co chodzi z porozumieniem rządu z górnikami?

Wysokie ceny uprawnień są problemem nie tylko dla branży hutniczej, ale także dla państwowych spółek energetycznych.

„Umowa zakłada dotowanie kopalń do 2049 r. „Oznacza to, że przez kolejne lata to polscy podatnicy zapłacą – wedle różnych szacunków – od 1 do 4 mld zł rocznie za dotowanie górnictwa. Jest jeszcze inny problem: ewentualnych odbiorców polskiego węgla, który już teraz zalega na zwałach. Wytwarzanie z niego energii będzie coraz bardziej nieopłacalne, ponieważ stale rosną i będą dalej rosnąć opłaty za emisje CO2”, podkreśla Izabela Zygmunt.

Tymczasem główne ustalenia podpisanego porozumienia zakładają stopniowe likwidowanie kopalni węgla kamiennego. Ostatnia ma być zamknięta w 2049 r., tuż przed osiągnięciem unijnej neutralności klimatycznej. Do tego czasu górnictwo będzie subsydiowane przez państwo a górnicy dołowi otrzymają gwarancję pracy w kopalniach do emerytury. Reformy energetyki i górnictwa mają być powiązane z unijnym funduszami i programem Sprawiedliwej Transformacji.

Polska Grupa Energetyczna opublikowała pod koniec września raport finansowy za pierwsze półrocze, w którym zaznacza, że 63 proc. spadek (liczony rok do roku) zysku EBITDA – czyli przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych zobowiązań, podatków i amortyzacji – to głównie efekt „ograniczenia liczby darmowych uprawień do emisji CO2 oraz wyższych kosztów ich zakupu”.

Raport EEA: Środowisko (nie)naturalne zagraża życiu Europejczyków

Ponad 400 tys. osób w Europie umiera co roku przedwcześnie z powodu zanieczyszczenia powietrza, a 12 tys. zabija hałas – ostrzega Europejska Agencja Środowiska (EEA).

Polska nadąży za ambicjami UE ws. klimatu?

Do lata przyszłego roku Komisja dokona przeglądu wszystkich swoich polityk klimatycznych, aby cel redukcji 55 proc. emisji był możliwy do osiągnięcia. Dotyczy to energii odnawialnej, handlu uprawnieniami do emisji i prawodawstwa w zakresie efektywności energetycznej.

Tymczasem Polska nadal nie ma de facto określonej strategii energetycznej, bez której trudno planować neutralność klimatyczną czy właściwe wykorzystanie środków – 37 proc. Funduszu Odbudowy UE, które mają być przeznaczone na projekty powiązane z Europejskim Zielonym Ładem.

Jak na razie z PEP 2040 wstępnie zarysowuje przyszłą strukturę krajowego miksu energetycznego po 2040 r. W dokumencie założono widełki nie tylko, jeśli chodzi o udział węgla, ale też w zakresie udziału mocy gazowych – waha się od 17 do 33 proc.

„Nowy projekt „Polityki energetycznej Polski do 2040 r.” jest ważnym – choć zbyt nieśmiałym – krokiem naprzód, bo Polska transformacja wciąż boryka się z brakiem jasno wyznaczonych kierunków strategicznych. Kuriozalne jest to, że treść porozumienia rządu z górnikami ze Śląska miałaby determinować kształt PEP 2040. A przecież krajowa strategia obejmuje znacznie więcej interesariuszy, np. odbiorców energii, biznes czy samorządy. W porozumieniu (z piątku – red.) nie uwzględniono nawet górników z innych regionów górniczych„, podkreśla Izabela Zygmunt.

Tysiąc "zielonych projektów" czeka na wdrożenie w UE

Odbudowa europejskiej gospodarki po wywołanym przez pandemię koronawirusa kryzysie będzie wymagać ogromnych nakładów finansowych. Unijne programy ratunkowe mają jednak zostać skonstruowane tak, aby tę gospodarkę dodatkowo stymulować. Przynajmniej 30 proc. projektów ma też długofalowo wesprzeć ochronę klimatu. Według raportu EY …

Rząd gra na czas?

„W moim przekonaniu porozumienie rządu ze związkowcami ze Śląska jest wydarzeniem medialnym, które nie przystaje do rzeczywistości w UE. To zagranie na czas, które być może pozwoli obu stronom na przygotowanie się do dalszych rozmów do których na pewno dojdzie, gdy Komisja Europejska podejmie decyzję ws. zapisów umowy”, twierdzi nasza rozmówczyni.

Rząd potrzebuje czasu, by gruntownie przemyśleć strategię, ponieważ zapowiedź szefowej KE zaznacza na coraz większe różnice między unijną polityką klimatyczną a działaniami rządu w Warszawie.

Ułatwić transformację energetyczną miał tzw. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, mający złagodzić regionom takim, jak Górny Śląsk czy Wielkopolska wschodnia odejście od węgla.

„Ugoda ze związkowcami ze Śląska jest również ciosem dla tych wszystkich, którzy pracują nad wdrożeniem przygotowaniem planów wydatków z FST. To również podważenie narracji rządu, który od wielu miesięcy przekonywał w Brukseli, że potrzebuje dodatkowych miliardów euro na transformację energetyczną, tymczasem w porozumieniu (z górnikami ze Śląska – red.) lekką ręką zapowiada się dotowanie śląskiego górnictwa przez kolejne 29 lat. Jednocześnie zapisy porozumienia bez wypełnienia zobowiązań klimatycznych są nie do pogodzenia z przyjęciem przez Polskę celu neutralności klimatycznej, a to oznacza, że Unia obetnie Polsce dofinansowanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji o połowę”, analizuje Izabela Zygmunt.

W praktyce może oznaczać to stratę 1,75 mld euro na transformację górniczych regionów.

Jest układ rządu z górniczymi związkami. Kto i ile za to zapłaci?

Osiągnięto porozumienie pomiędzy rządem i górnikami w sprawie zamknięcia kopalń

Unijny sposób na klimat

UE przyspiesza z realizacją klimatycznych ambicji, ponieważ – jak podkreśla się w Brukseli – ostatnie lata należą do najcieplejszych od czasu przeprowadzania pomiarów. Jednocześnie towarzyszą im ekstremalne zjawiska pogodowe, jak wysokie upały, powodzie czy silne wiatry. W tym samym czasie w szybkim tempie topnieje pokrywa lodowa za kołem podbiegunowym, a w Europie (nie tylko) można zaobserwować fale pożarów – ostatnio w Kalifornii.

Unijni specjaliści chcą osiągnąć neutralność klimatyczną dzięki kilku strategicznym posunięciom. W realizacji tego celu ma pomóc urzeczywistnienie efektywności energetycznej, tj. oszczędności energii. To m.in. poprawa izolacji budynków, tak by oddawały jak najmniej ciepła zimą, a latem utrzymywałyby niższą temperaturę niwelując zapotrzebowanie na klimatyzację.

UE namawia państwa członkowskie do coraz większego wykorzystywania OZE (odnawialnych źródeł energii). To – zdaniem Brukseli – jednej z najlepszych sposobów na dekarbonizację miksów energetycznych poszczególnych państw. Z OZE wiąże się modernizacja lub budowa od podstaw nowej sieci przesyłowej. Chodzi o wykorzystanie potencjału przesyłania prądu przez prosumentów – np. prywatnych właścicieli coraz bardziej popularnych w Polsce paneli fotowoltaicznych czy rozwój sieci stacji do ładowania aut.

Bruksela chce wreszcie także zmiany modelu gospodarczego, by europejskie społeczeństwa produkowały mniej odpadów. KE podkreśla konieczność wydłużenia „życia” surowców oraz poprawy procesu pochłaniania procesu emisji, których nie da się uniknąć. To zadanie dla biogospodarki.

Rząd i górnicy myślą jak spalić więcej węgla. Ceny prądu wzrosną

Górniczy związkowcy ustalili z rządem zniesienie tzw. obliga giełdowego.

Polska jak niemal cała UE?

Według Polskiego Instytutu Energetycznego i Fundacji Instrat dynamika podejmowanych reform górnictwa wynika nie tylko z zobowiązań unijnych ale i z powodu pogłębiających się problemów finansowych kopalni i elektrowni węglowych.

Pomimo coraz gorszej sytuacji polskiego górnictwa w 2019 r. odnotowany udział węgla kamiennego i brunatnego w produkcji energii elektrycznej w Polsce wyniósł 73,6 proc, co oznacza że Polska wytwarza tyle samo energii elektrycznej z węgla co łącznie 25 państw członkowskich UE (z wyłączeniem Niemiec).

Raport Forum Energii pokazuje, iż pomimo stopniowego spadku wydobycia węgla, zatrudnienie w górnictwie wciąż rośnie, co wpływa bezpośrednio na spadek produktywności i wzrost kosztów wydobycia.

Obecnie w Polsce produkuje się 40 tys. MW mocy w konwencjonalny sposób, ale zgodnie z deklaracjami ministra Michała Kurtyki w ciągu najbliższych 20 lat w kraju ma powstać podobnej wielkości system zeroemisyjny.