Ostatnie siedem lat było najgorętsze w historii globu. Coraz więcej metanu w atmosferze

klimat-emisje-co2-metan-ocieplenie-przemysł-unia-europejska

Goto via unsplash [Markus Spiske]

Ostatnie siedem lat było najgorętsze w historii globu, poinformowała w poniedziałek (10 stycznia) unijna instytucja Copernicus Climate Change Service (C3S), która monitoruje klimat.

 

 

W najnowszej ocenie rocznej, Copernicus Climate Change Service potwierdził, że rok 2021 dołączył do trwającej nieprzerwanie od 2015 r. ciepłej passy.

Jednocześnie specjaliści z C3S alarmują o gwałtownym wzroście rekordowego stężenia metanu w atmosferze.

Unijna instytucja: Siedem gorących lat

Jak poinformowała w poniedziałek (10 stycznia) organizacja, ubiegły rok był piątym najcieplejszym w historii i minimalnie cieplejszym niż 2015 i 2018 r.

Średnia roczna temperatura w 2021 r. wyniosła 1,1 do 1,2 stopnia Celsjusza powyżej poziomów przedprzemysłowych, mierzonych między 1850 a 1900 r., podkreślono w komunikacie C3S.

Organizacja poinformowała, że ostatnie siedem lat było zdecydowanie najcieplejszymi latami w historii.

„2021 r. był kolejnym rokiem ekstremalnych temperatur z najgorętszym latem w Europie, falami upałów w basenie Morza Śródziemnego, nie wspominając o bezprecedensowo wysokich temperaturach w Ameryce Północnej”, podkreślił cytowany przez Reutersa dyrektor C3S, Carlo Buontempo.

Coraz więcej metanu w atmosferze

Copernicus Climate Change Service monitorował również stężenie atmosferyczne gazów cieplarnianych: dwutlenku węgla i metanu, stwierdzając, że oba wzrosły bez oznak spowolnienia. Szczególnie stężenie metanu wzrosło znacząco, do rocznego rekordu wynoszącego około 1876 części na miliard (ppb).

Tempo wzrostu w latach 2020 i 2021 wynosiło odpowiednio 14,6 ppb rocznie i 16,3 ppb rocznie. To ponad dwukrotnie więcej niż średnie roczne tempo wzrostu obserwowane w ciągu poprzednich 17 lat. Jednak z uwagi na połączenie źródeł naturalnych i wynikających z działalności człowieka, trudno jest jednoznacznie określić, dlaczego w ostatnich latach nastąpił tak silny wzrost, twierdzi C3S.

Jak informowaliśmy na EURACTIV.pl, w trakcie ubiegłorocznego COP26 w szkockim Glasgow ponad 80 krajów obiecało obciąć emisje metanu. Gaz ten jest drugim głównym gazem cieplarnianym po CO2.

Porozumienie zainicjowały wspólnie USA i Unia Europejska. Pod dokumentem zabrakło jednak podpisów przedstawicieli m.in. Rosji, Indii i Chin, a więc krajów, które emitują najwięcej metanu na świecie.

Według danych ONZ redukcja emisji metanu od 45 proc. dałaby efekt w postaci spowolnienia globalnego ocieplenia o 0,3 stopnia Celsjusza, a także zapobiegłaby 255 tys. przedwczesnych zgonów i 755 tys. zachorowań na astmę.

Z kolei brak działań sprawi, że do 2030 r. traconych będzie co roku 26 mln ton plonów rolnych z powodu susz i ekstremalnych temperatur, a pracownicy różnych branż będą musieli przerywać pracę na łącznie 73 mld godzin.

W ostatnich latach kraje na całym świecie zostały dotknięte serią katastrof spowodowanych globalnym ociepleniem. Były to m.in. rekordowe pożary w Australii i na Syberii, fala upałów w Ameryce Północnej czy ekstremalne opady deszczu, które spowodowały ogromne powodzie w Azji, Afryce, USA i Europie, m.in. w Niemczech.